aniam141
Wrześniowe mamy 2008
Jestem tego swiadoma...
DLatego tak zalosnym wydaja sie teksty: bo ja jestem ze "stolycy".... a w rzeczywistosci urodzony i wychowany w pcimiu dolnym, ostatecznie studia robil w Wawie, a najczesciej jednak przyjechal szukac pracy... a jak juz ja dostal to jest bozyszcze.
Maonka też otworzyłam, J wrócił z pracy i zaraz na balkon mykamy, jaki chłodniutki wiatr wieje, jest boskoZdrówko :-)
Aniam właśnie popieram co napisałaś. Rodzina mojej mamy pochodzi od kilku pokoleń z Wa-wy (poza pradziadkiem węgierskiego pochodzenia;-)) a tata jest kaszubem (ok Słupska). Ja od małego mieszkałam w Wa-wie a później się często przeprowadzaliśmy. Ale jak osiadłam w Sulejówku, to nie raz śmiech mnie ogarniał, jak przez Starą Miłosnę kolumny dumnych "warszawiaków" na wieś po ziemniaki i świniaki jechaływidać w piątek po południu jak część Warszawy jedzie do domu i wraca w niedzielę wieczorem ;-) I tyle w temacie, spadam na balkon się chłodzić :-)
Dobrej nocki kobitki :-)
Dokładnie jak piszecie , najlepszy jest koleś od małozona z pracy z dąbrowy taki jeszcze zaciągający ale jak się spytasz to on z Wawy
Mój mąż za to żyrardowiak rodowity , to nawet dostał dodatkowe punkty jak zdawał na politechnikę za pochodzenie ( czyt. ze wsi )
Zdrówko :-)
widać w piątek po południu jak część Warszawy jedzie do domu i wraca w niedzielę wieczorem ;-) I tyle w temacie, spadam na balkon się chłodzić :-)
w którym zmieści się 1 wózek inwalidzki
nie ma co czekać, aż mi ostatni jajnik wysiądzie ;-) 
nie wiem jak ją przestawic z tym spaniem, codziennie musze chodzic spac o 22 max 23 bo inaczej rano jestem nieprzytomna :-(
za to Justka odsypia... od wczoraj też coś pociąga nosem... mnie męczy od poniedziałku mega katar, boli gardło i jeszcze pokasłuję... w tamtym tygodniu załatwialiśmy sprawy w urzędach, więc nie miałam za bardzo czau i do tego muszę napisać plan rozwoju zawodowego...