A my z M. dumamy jak pokój małej przemeblować by tam dwa łóżeczka zmieścić i z tym problemu nie będzie. Myślimy teraz, że jak się dzidzia urodzi to Lenka będzie miała 2 latka. Czy można jej już kupić łóżko dla dorosłych? Takie rosnące z dzieckiem? Czy powinna jeszcze w tym swoim zostać?
Elvie spokojnie możesz kupić. Ja dla J. duże łóżko kupiłam w marcu a w czerwcu kończył 2 lata i spokojniej spał. Poza tym J. ma takie normalne pełnowymiarowe łóżko bez żadnych rewelacji (czyli żadne autko czy coś w ten deseń) tylko najprostsze sosnowe ale z grubych dech bo mają po 3,5 cm...
kurcze teraz tak myśle że może i dla M. kupimy powoli bo coś sie za bardzo rzuca w łóżeczku... ale kurcze boje sie że spadnie mi z łóżka
Gosieńka suuuper! Ale nie mogło być inaczej
Aniez ta cytologia raz do roku a jak się cholerka upominam to mi gin powiedział że co 3 lata bo im fundusz nie zwraca



i to jest profilaktyka raka szyjki :-

confused2:
Teraz tak sobie myśle że musze zobaczyć tego prywatnego po ile bierze za wizyte...
Co do samobadania piersi to sie zgadzam

moja mama też miała zmianę wycinaną prawie 5 lat temu ...cośmy się nastresowali to nasze ale naszczęście zmiana nie była nowotworowa
E.Salamandra ja powiem tak. Na dzieci zawsze jest czas. Pytanie czy jesteście w stanie się na tyle zorganizować żeby wam starczyło ;-) bo rozumiem że chodzi o pieniądze ;-)
W ogole wszystko zależy od tego jaki kto sobie standard wymyśli jeśli chodzi o wychowanie i wyposażenie dziecka. Ja zachodząc w obie ciąże myślałam tylko o tym żeby dzieci mogły chodzić na prywatne lekcje angielskiego i żeby w przyszłości mieć za co ich na studia poslać... wyższych "ambicji" nie miałam ;-) zresztą jeśli któreś mi powie że nie idzie na studia bo nie da rady to jeśli będę widziec że ma rację to nie będę go wołami na te studia ciągnąć ;-) to samo się tyczy decyzji o życiu kapłańskim czy zakonnym. Jeśli tylko dzięki tej decyzji ma być dziecko szczęśliwe i spełnione to proszę bardzo.
Kittek oj masz rację z tym kochaniem tak poprostu...a kiedyś się wydawało że to niemożliwe ;-)
I jeszcze o piciu bylo...
M. pije z butli po kubusiu waterze. Ja jestem happy bo nie ciągnie z normalnej butli a nie męczy się tak jak przy bidonie. Do tego bidona trudno doczyścić szczególnie tą nieszczęsną rurkę. Z normalnej butli ciągnie wieczorem mleko. Raz na jakiś czas budzi się nad ranem i chce ewidentnie jeść więc dostaje... skoro dziecko potrzebuje to nie bedę mu bronić!
Czasami też uda mu się napić normlnie ze szklanki, a czasami ze szklanki ale przez rurkę ... jego wola. J. długo pił z bidonu i też się w końcu nauczył. Dziecko MUSI być gotowe na wszelkie zmiany. Nie ma co na siłę uczyć czy oduczać bo więcej szkody z tego bedzie niż pożytku...
A teraz witam sie

M. wstał przed 6 ...

ja tego dziecka nie rozumiem... spada... bo czuję bombe ekologiczną