reklama

Kwietniówki 2010!!!

Agnieszka &&& zaciśnięte!

mamusiu - oby nietolerancja jak najszybciej Natalce minęła!

13 - mi też czasu na wszystko brak ostatnio, a suwaczek jak zobaczyłam dzisiaj to od razu mnie mdłości dopadły:-D ale twarda jestem, flavonu dwie łyżeczki zjadłam i przeszło. Na mdłości czasu szkoda, pracować trza;-)

zielona - współczuję nieprzespanej nocy, oby małej apetyt wrócił.

Lecę na pocztę, bo i tak się nie wyrobiłam by tam przed 15.00 być.
Dobrze, że spotkanie, które miałam mieć na 18.30 zostało przesunięte na poniedziałek, więc jak wrócę z poczty do idę po Lenkę i lecimy na spacerek, bo pogoda śliczna, korzystać trzeba.
 
reklama
Gosia kciuki ściskamy i czekamy na wieści :-)
Zielona współczuję :-( Żeby choć było wiadomo co się z młodą dzieje...
Agnieszka zdrówka, nie podłapałaś od chłopaków choróbska? &&& za babcię...
Mamusia może wszystko się z czasem unormuje, dobrze, ze się poprawiło i niech tak już zostanie :tak:

A ja wzięłam się za porządki w szafie i już mam karton rzeczy do wysłania dla mamy. Przy okazji, Matruś jutro wyślę szpatułki ;-)
Pajęczak biega po podłodze, plącze się, robi mi tor przeszkód i jak na złość otwiera wszystkie szuflady i wywala swoje ciuchy :no:
Ból głowy mi przeszedł a wróciły mdłości i zgaga :confused: zwariować można :sorry2:
 
witam, właśnie wróciłam. Zdaniem lekarza nie jestem w ciąży:-)mówi wprawdzie, że macica wygląda, albo jak przed okresem, albo jak w ciąży, ale zarodka jeszcze nie widać!
Mam przyjść za 10 dni. Nie wiem co o tym sądzić, test ciążowy wyszedł mi pozytywnie, nawet nie jeden. Poczekamy zobaczymy
wpadnę później, bo mi dzieć chatę rozwali!
 
Dzień dorby/dobry wieczor
nata Ty z takim stoickim spokojem znosisz te wczesne pobudki....
gosia kciuki trzymam dalej:-) Pewnie za wczesnie.
elvie już gniazdko wijesz ? :-D

U nas dzis ciemno, wieje,ponuro. Adas mi sie rozklada. Kaszel, katar, marudzenie i nie chce mi od niedzieli sypiac w ciagu dnia. Oj meczy mnie tym, bo nie mam chwili dla siebie. Ale jest znosnie

I zgaga dalej mnie trzyma. Moj instynkt mi ciagle podpowiada, ze w ciazy jestem.Byc moze urojona :-)

Poza tym dziewczyny dziś "dałam ciała" jako matka. Tesciowa mnie prosila bym jej psa wypuscila z mieszkania.Wiec poszlam do drzwi obok, odkluczylam i zeszlam na dol mu drzwi otworzyc.W tym czasie podjechal kolega i mnie chwilunie zagadał. Wchodzę na góre jakby nigdy nic i patrzę Adaś wybiega z mieszkania! Idiotka, nie zamknelam ani drzwi, ani bramki za soba i bylam kompletnie tego nieswiadoma!. Dobrze, ze przystanal co zdazylam na gore wbiec. Gdyby dziecko moje bajki nie ogladalo, to wylazl by 5 min wczesniej i nic bym nie zrobila. Cała się trzęslam i ryk na koncu nosa. Mężu ani słowa nie wspomnę, bo ten to wogole by mnie zbluzgał, a ja dośc sama siebie juz podsumowalam.
 
Salamandra, rozumiem jak sie poczulas z Adaskiem. Na pocieszenie powiem Ci tylko tyle, choc wiem, ze marne ono, ze gdy my bylysmy dziecmi bramek nie bylo i niejednojrotnie spierdzielilysmy sie ze schodow... Grunt to, ze Adas sie zatrzymal. Nie obwiniaj sie niepotrzebnie. Sluchaj, a czemu nie zrobisz sobie bety, wszystko bedzie jasne. Tak biedna siedzisz i rozmyslasz, a to jest z pewnoscia frustrujace.
 
reklama
My po spacerku, mała gaduła cały czas nawija, jak nigdy. Twierdzimy, że lada dzień zacznie po naszemu gadać;-)

gosia - właśnie dlatego ja czekam na wizytę u gina, bo czytałam, że u wielu dziewczyn takiej wczesnej ciąży lekarz nie potwierdził.

salamandra - kciuki zaciskam a co do gniazdka to będę szczęśliwa dopiero po maju 2012 jak będziemy już nasze a nie wynajęte mieszkanie urządzać. Dzisiaj nam przyszła fajna oferta, ale Wrocław - Osobowice, a my już dumaliśmy i chcemy jednak w centrum mieszkać. Szukamy 3 pokoi, a jeszcze lepiej jakby 4 były to każdy dzieć miałby swój własny:-)

Zaraz kąpanie Lenki a później mega sprzątanie kuchni, bo Lence na spacerze kupiłam kubuś play i ta wykorzystując fakt, że tata zajęty przy kompie a mama odgrzewa pierogi i krokiety postanowiła:
1. Napoić swoją interaktywną lalkę, cieknie z niej tak, że można wyciskać i pomysłu nie mam jak lalę teraz wyprać, aby tego mechanizmu wewnątrz nie uszkodzić...?
2. Resztę soku przelać do zamkniętej butli 5l z wodą. Tym sposobem młoda cała mokra i podłoga w kuchni też i wszystko się potwornie lepi. Fuj!

Jutro o 10.00 wpada na herbatkę moja ciocia od której mieszkanie wynajmujemy, więc muszę dziś do ładu wszystko doprowadzić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry