A ja jestem wyrodna 'inaczej', bo Kuba spał w łóżeczku pow. 2 latek, nigdy nie wyciągnęłam mu szczebelek, bo nie było potrzeby

jak byłam w ciąży to kupiliśmy od razu z Ikei, zabraliśmy szczebelkowe i spał na tym jak ta lala 9nigdy nie wychodził z niego), nie przyzwyczajaliśmy go do nowego łóżeczka, bo sam chciał na nim spać. Co dziecko, to inaczej ma
Aga- jeśli mlody ma katar, to mu ta wydzielina zlazła i kaszle, ale idź daj go osłuchac, czy tam się nic nie dzieje więcej!
Kamisia- zdrówka dla Was.
Ja prawie dobrze. Wczoraj mieliśmy śmieszny dzień, bo wrócił nasz pies (u teściowej był chyba niecałe 2 miesiące i jakoś mąż po wakacjach nie mógł się zebrać coby po psinę pojechać, a jeszcze to wycinanie migdała, potem wszystko w locie i czas poleciał), psa B. zna 'od zawsze', wrócił ze żłobka zobaczył psinę, która radośnie machała ogonem na jego widok i w bek... normalnie zonk był, bo się psa bał, pod wieczór z moją przyjaciółką w końcu go przełamałyśmy, dziś już jest całkiem nieźle, chodzi do niej woła po imieniu i ją klepie, a że pies jest wielki, to ma ją na swojej wysokości

Kuba zaś od psiny nie może się odkleić
Tym oto sposobem już mam ugotowany rosół, makaron i żeby nie było że idę na łatwiznę
własnoręcznie ten makaron przygotowałam
, kotleciki przygotowane, ziemniaki obrane a marchewka na słodko już się gotuje
Teraz proszę o aplauz
No szalona!!!


