reklama

Kwietniówki 2010!!!

Elvie nie wiem czy pamiętasz ale moja już kilka miesięcy śpi na takim łóżku ma się dobrze i nigdy nie spadła . mam własnie te drewniane z ikea :tak:
Pod łóżkiem lezy materac w razie jakby jednak spadła , mozna położyć też kołdrę . małe wyrko to ja już dawno sprzedałam :-D Odkąd Ola jest w dużym to przestała się budzic . zreszta jakoś nie wyobrażam sobie trzymania 2 latka w takim szczebelkowym :no: ale ja to dziwak jestem . Ola wyłazi rano ze swojego sama i przyłazi do nas . wiec nie trzeba do niej wstawać :-D

ja jeszcze mam szczebelkowe, ale też wstawac nie muszę, bo Borys ma wyciagniete szczebelki i sam wychodzi,:-)
 
reklama
Moja pchełka co chwilę się budzi z płaczem. Nie kaszle i gile jej z nosa nie lecą, więc to chyba jednak zęby. Chyba jej jeszcze syrop dam, bo nic innego nie wymyśliłam:-( Najgorsze jest to, że ona w naszym łóżku nie zaśnie, śpi tylko u siebie, dziwak taki;-) Ma to swoje plusy i minusy. Rodzice maja sypialnię dla siebie, ale w czasie choroby muszą ganiać do Lenkowego pokoju i ją nosić i tulić i do jej łóżeczka odkładać. Dobrze, że biegamy na zmianę, bo bym chyba padła.



Uff.. w kwestii łóżeczek;-) Dzięki, dziewczyny, bo się bałam, że będzie za wcześnie, a drugie szczebelkowe kupować to się nie opłaca. Poza tym nasze jest bardzo porządne i pewnie jeszcze nie jedno dziecko w rodzinie się w nim wychowa;-)
 
Elvie dzieć napewno nie spadnie . a jeśli masz miejsce to polecam kupić już teraz i kłaść najpierw w dzień . Ja tak z SZymkiem zrobiłam . KUpiłam łóżko jak miał rok . POtem któregoś dnia mu kupiliśmy nową kołdrę , pościel . starsznie się ucieszył i już tam chciał spać wieczorem . Na łóżeczko potem już reagował wyciem , a za chwilkę już mówił że to dzidzi łóżeczko .
 
Dziewczyny szerze, też już się zastanawiałam nad kupnem łóżka dziecku, ale teściowa mi skutecznie z głowy pomysł wybiła!w obecnej sytuacji, jeśli faktycznie rodzina nam się powiększy, będziemy zmuszeni wypróbować łóżko Matiemu. Tym bardziej, że on śpi w łóżeczku może z godzinę w ciągu nocy, bo krzyczy do nas, a ja nie mam siły go przekładać. Trzeba się wybrać do Ikei
dobranoc
 
Witam

ehhh to była ciężka noc... Młody się darł nie wiadomo o co. Przytulanie ani nic innego nie pomagło :-(Dostal ibalgin, krople na noc i po 2 h zasnął.
Teraz brzydko kaszle (cholera!!!!)
 
Witam sie i ja po dupnej nocy.
Babcia chyba małego zaraziłą bo jest dzisiaj strasznie nie wyraźny. Wstał o 7 ale w nocy budził się co chwile i mnie wołał- mleko pił chyba ze 3 razy bo nic nie było w stanie go uspokoić. Teraz zasypia- nie tknąłśniadania tylko opa i opa i zejśc ze mnie nie chce.
Ja też się źle czuje - oczy mnie szczypią, gardło boli, głowa i ogólnie chyba się rozkładam.
 
Dzieńdoberek:-)

U nas nocka też do kitu bo moja córcia z wielkim żalem próbuje pożegnać swoją ukochaną bublę i oprócz wycia jak syrena to postanowiła wstać o 5 rano:szok:
Tym oto sposobem już mam ugotowany rosół, makaron i żeby nie było że idę na łatwiznę własnoręcznie ten makaron przygotowałam:tak:, kotleciki przygotowane, ziemniaki obrane a marchewka na słodko już się gotuje:tak: Teraz proszę o aplauz :-D

Kamisia zdrówka dla ciebie i małego

Agnieszka współczuję kolejnej ciężkiej nocy, zdrówka dla chłopaków

Elvie mam nadzieję że Lenka w nocy spała spokojnie

gosiamyślę podobnie jak dziewczyny że może być jeszcze za wcześnie aby zarodek był widoczny, trzy testy chyba jednak nie kłamią i jak pójdziesz za tydzień to na pewno będzie widać kropka:tak:

Salamandra wystraszyłaś się kochana ale nie możesz się tym zadręczać bo jeszcze wiele razy będziesz miała gęsią skórkę jak twój mały rozbójnik coś wymyśli.Kiedyś zabrałam chłopców na wieś i są tam wysokie schody które prowadzą na spichlerz , ja mam lęk wysokości i nigdy tam nie wchodzę ale mój Mateusz postanowił tam wejść niby wszyscy byliśmy na podwórku ale on potrzebował na to chwili i już był do góry.Ja zamarłam a mój mąż spokojnie mówił do niego że ma stać i się nie ruszać, wdrapał się po niego i zniósł go na dół.

Dobra zmykam robić sobie kawkę bo potem jadę z Helenką na szczepienie:-(

Miłego dnia:-)
 
reklama
A ja jestem wyrodna 'inaczej', bo Kuba spał w łóżeczku pow. 2 latek, nigdy nie wyciągnęłam mu szczebelek, bo nie było potrzeby :-D jak byłam w ciąży to kupiliśmy od razu z Ikei, zabraliśmy szczebelkowe i spał na tym jak ta lala 9nigdy nie wychodził z niego), nie przyzwyczajaliśmy go do nowego łóżeczka, bo sam chciał na nim spać. Co dziecko, to inaczej ma :-D

Aga- jeśli mlody ma katar, to mu ta wydzielina zlazła i kaszle, ale idź daj go osłuchac, czy tam się nic nie dzieje więcej!
Kamisia- zdrówka dla Was.

Ja prawie dobrze. Wczoraj mieliśmy śmieszny dzień, bo wrócił nasz pies (u teściowej był chyba niecałe 2 miesiące i jakoś mąż po wakacjach nie mógł się zebrać coby po psinę pojechać, a jeszcze to wycinanie migdała, potem wszystko w locie i czas poleciał), psa B. zna 'od zawsze', wrócił ze żłobka zobaczył psinę, która radośnie machała ogonem na jego widok i w bek... normalnie zonk był, bo się psa bał, pod wieczór z moją przyjaciółką w końcu go przełamałyśmy, dziś już jest całkiem nieźle, chodzi do niej woła po imieniu i ją klepie, a że pies jest wielki, to ma ją na swojej wysokości :-D Kuba zaś od psiny nie może się odkleić :-D


Tym oto sposobem już mam ugotowany rosół, makaron i żeby nie było że idę na łatwiznę własnoręcznie ten makaron przygotowałam
yes2.gif
, kotleciki przygotowane, ziemniaki obrane a marchewka na słodko już się gotuje
yes2.gif
Teraz proszę o aplauz
laugh.gif
No szalona!!! :rofl2::rofl2::rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry