e.salamandra
Mama pełną parą
Hej hej
Ja ewidentnie mam poranne mdłości. I tak jak zaproponowałyście zrobię badania krwi. Idę w poniedziałek.
Widzę, że zaczyna rozkładać i mamuśki i brzdąców. Dziewczyny owoce, cebulka, czosnek, miodzik i tran dla bąbli. Trzeba się wspomagac. A mężowie niech dobrze wygrzewają
Ze mnie jeszcze nie zszedł wczorajszy stres, a jeszcze sobie uswiadomilam, ze takie rzeczy będą się jeszcze zdarzać. Moze nie te same, bo teraz zdwojona uwaga, ale wszystkiego nie przewidzę, choc mozna wymyslac co dziecku do glowy przyjdzie.
U Was tez tak wieje? Przez okna pogoda cudna. Sloneczko grzeje, ale jak wystawic glowe to huragan
Ja ewidentnie mam poranne mdłości. I tak jak zaproponowałyście zrobię badania krwi. Idę w poniedziałek.
Widzę, że zaczyna rozkładać i mamuśki i brzdąców. Dziewczyny owoce, cebulka, czosnek, miodzik i tran dla bąbli. Trzeba się wspomagac. A mężowie niech dobrze wygrzewają
Ze mnie jeszcze nie zszedł wczorajszy stres, a jeszcze sobie uswiadomilam, ze takie rzeczy będą się jeszcze zdarzać. Moze nie te same, bo teraz zdwojona uwaga, ale wszystkiego nie przewidzę, choc mozna wymyslac co dziecku do glowy przyjdzie.
U Was tez tak wieje? Przez okna pogoda cudna. Sloneczko grzeje, ale jak wystawic glowe to huragan
Było mi potwornie zimno i mimo, że leżałam pod kołdrą to stopy miałam zimne jak lód. Nawet obiadu w konsekwencji nie ugotowałam tylko zamówiliśmy z knajpy. Teraz już czuję się ok za to z Lenką kiepsko, kozy w nosie ma takie, że ledwo oddycha a nosa wyczyścić nie da. W dodatku końcówkę od fridy gdzieś schowała, przewaliłam cały dom i nie ma. Odmówiła też wypicia butli na noc, co się jej nie zdarza. Zaraz idę na śpiocha drugie podejście robić i jak wypije to jej syrop podam. Rano do lekarza śmigamy.
i oczywiście czarne wizje, że po ZZO mnie sparaliżuje itd. Poza tym teraz tak się wszystko zmienia, że może do maja Trzebnica będzie już miała ZZO;-)