reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Zielona - jak się dziwnie czujesz to może i Ty na badania gnaj;-)

aniez - ja rodziłam na boku i to super pozycja była i znów tak chcę. Porozmawiam z moją gin, czy mi tam tak pozwolą;-)

kittek, gosia - współczuję Wam, bo sama biurokracji nie znoszę i samo szykowanie papierów dla księgowej, które trwa dosłownie 10minut odwlekam dokąd mogę, bo układanie faktur wg dat i dzielenie na kosztowe/przychodowe mnie doprowadza do furii. Dziwię się, że księgowe sobie taki zawód wybrały i siedzenie w tych fakturkach za 100zł miesięcznie im odpowiada.

maonka - to Ci się przygoda trafiła.. współczuję!


Cały wieczór spędziliśmy z M. na szukaniu mieszkania. Zdecydowaliśmy, że chcemy jednak mieszkanie, ale w centrum lub blisko centrum. No i szukamy 4-pokojowego, bo rodzina rozwojowa z nas:-D

Mykam pod prysznic, oliwką się nasmarować i lulać. Lenka o dziwo obudziła się do tej pory tylko raz na zmianę pampera, trochę przy tym kaszlała bidulka moja kochana, ale utuliłam i dalej śpi.

Dobrej nocy!
 
Ale numer. Malzon do mnie dzwoni o 17ej, ze nie zabral kluczy i zebym miala komorke przy sobie, to jak bedzie pod brama dryndnie. Komore wsadzilam w kieszen. Ok. 18ej chcialam sprawdzic na tel, ktora godzina, a telefonu w kieszeni nie ma. Cala chate ze trzy razy w ciagu statniej godziny przetrzasnelam i dupa zbita, po telefonie ani sladu. Nawet jak jakis CSI z latarka chodzilam i zagladalam wszedzie, gdzie sie da. Nie ma i juz. Telefon stacjonarny ma zablokowane wyjscia na komorki - od roku powtarzam malzonowi, ze trzeba je odblokowac, wiec nie moge do siebie zadzwonic. Juz nawet do kosza na smieci i do lodowi zajrzalam. Nic. Tak sie zastanawiam, czy przypadkiem w pampku Kostki go nie wywalilam, ale watpie. hahaha chyba bym zauwazyla czarny telefon w pampersie. Mam nadzieje, ze mloda w ciagu nastepnej godziny sie nie obudzi. Bede w oknie (z ktorego gowno widac) czatowac i chlopa wygladac...
 
Zielona - jak się dziwnie czujesz to może i Ty na badania gnaj;-)


Elvie, tak czy siak musze isc do gina, ale teraz to nie ma sensu, bo za jakis tydzien okres mi przypada i z wizyta poczekam do pookresie. Nie usmiecha mi sie bulic grubej kasy tylko po to, zeby babka odeslala mnie z kwitkiem
Co do @ - zawsze mialam regularne 29dniowe cykle. Krwawienie delikatne i nie dluzej niz przez 3 dni, wszystko sie zmienilo po ciazy. Sama nie wiem jak mam dlugosc cyklu liczyc i od jakiego momentu. Pojawia sie u mnie plamienie, ktore trwa nawet przez 3 - 4 dni, po ktorym przez nastepne 3 dni krwawie jak zazynane prosie (wybaczcie porownanie, ale inne pewnie nie oddawaloby sytuacji). Pozniej zwykle plamie przez 2 dni...
 
Ostatnia edycja:
Pojawia sie u mnie plamienie, ktore trwa nawet przez 3 - 4 dni, po ktorym przez nastepne 3 dni krwawie jak zazynane prosie (wybaczcie porownanie, ale inne pewnie nie oddawaloby sytuacji). Pozniej zwykle plamie przez 2 dni...
doskonale cię rozumiem prawie rok się męczyłam z ciągłym krwawieniem i pewnie dalej by to trwało gdybym nie zaczeła przyjmować hormonów

kittek napewno niedługo się wdrożysz w wir pracy i będzie ci nieco łatwiej a narazie wytrwałości życzę!

maonka okropność współczuję dla mnie kiedyś rozbił się litrowy słoik miodu myślałam że się popłaczę jak to sprzątałam z podłogi i szafek

Wczoraj byliśmy z Natalką u fryzjera moja dzielna modelka tak pięknie siedziała na fotelu i tylko co jakiś czas wzdychała i robiła coś takiego "ohoho mmmmm hyhyhyhyyym cacy cacy" mieliśmy z niej ubaw po pachy bo była tak zachwycona tym co się dzieje i nie mogła wyjść z podziwu jak ślicznie wygląda.
Jutro mamy wesele więc pewnie przez weekend się tu nie pokarze ale jeszcze dzisiaj postaram się być z wami:-)
 
Zielona - i jak tam małż? W domu spał czy pod?;-) @ współczuję, u mnie po porodzie w tej kwestii nic się nie zmieniło, a nawet ból brzucha przed @ słabszy.. No, ale na kolejną @ to ja sobie poczekam:-D

mamusia - fajnie, że Natalce się podobało u fryzjera, bo moja wyła jak szalona, a znów jej kłaki urosły, wygląda jak szogun i będziemy musiały po weekendzie do fryzjera się udać. Bawcie się dobrze na weselichu, czekamy na zdjęcia!!


U nas nocka średnia, małą kaszlała, miała gorączkę, dopiero ponowne podanie syropu o 4.00 pomogło i pospała do 8.00
Teraz się szykujemy i jedziemy do lekarza, bo mamy pół godziny jazdy tam.
 
I ja sie witam

Kurcze @ dalej nie ma:( ciaza u mnie nie wchodzi w gre bo raz ze sie zabezpieczamy a dwa ze B tyle jest w domu ze szkoda gadać... no ale z tych nerwow teraz to juz mi czarne scenariusze chodza po glowie :(


Olka dzis super spala, zaraz do miasta ruszamy po zyczenia slubne i kwiatki zamowic na jutro, musze jeszcze o ZUS zahaczyc bo w MOPSie od nich zaswiadczenie chca ale to ja musze latac...

Ola ma chyba dzien nerwuska dzis bo juz sie wscieka wiec uciekam

Zielona chlopa wpuscilas? telefon sie znalazl?
 
Zielona- no niezle :-) moja mama kiedys utopila tel. w kibelku, bo miala go w tylnej kieszeni jeansow, ale zauwazyla problem niejako od razu :-)
@ po ciazy to mi sie wyregulowaly, co 29 dni, trwaja 5 dni z zegarkiem w reku, przed to mnie strasznie brzuch bolal i mialam cykle co 33/ 35 dni, teraz brzuch nie boli wcale, za to PMS mam w skali rozciaglej :-D

Elvie- powodzenia u pediatry, mam nadzieje ze to tylko przeziebienie, bo po co Lence cos wiecej :-(
Marta- test zrob, albo bete po co sie stresowac.
Salamandra- to kiedy zrobisz testy z krwi?
Anna oj- i co z teatrem? Tez bym poszla, ale moj maz nie lubi, zas kumpela, z ktora chodze, jeszcze karmi piersia i ciezko jej sie urwac na dluzej z domu.
 
reklama
Umieram :no::no::no: plecy odmówiły mi posłuszeństwa:no: chodzę jak robot, dźwigać nie mogę, oddechu brakuje nawet przy ubieraniu pomagał mi Emil.Cholerka muszę na gwałt znaleźć dobrego masażystę Elvie jak byś miała kogoś dobrego na oku i ze Złotoryi to napisz mi na priw Proooooosze:tak:
Dodatkowo Hela niewyraźna po wczorajszym szczepieniu dostała w nocy temperatury i teraz też cieplutka:-( cały czas wisi na mnie a ja z bólu z nie mogę :-(

Mamusia to w takim razie życzę wam udanej imprezy no i pochwal się potem zdjęciami jak wyglądałyście kobietki:tak:

Kittek kochana współczuję nawału pracy, mam nadzieję że w końcu się to unormuje i nie będziesz miała tylu wątpliwości.

Maonka też kiedyś wyjechaliśmy na tydzień i drzwi od zamrażalnika były lekko niedomknięte i wiesz co nic się nie rozmroziło tylko cała zamrażarka była otoczona grubą warstwą lodu który wychodził na podłogę:szok:

Zielona padłam jak przeczytałam o tym telefonie w pampersie:-) od razu mi humor poprawiłaś, a w ogóle to znalazł się i jak tam małża wypatrzyłaś?
U mnie też po urodzeniu Heli @ taka że :szok: ale tylko dwa dni a potem to lekkie plamienie.

Dobra uciekam bo nawet pisanie sprawia mi trudność.No cóż starość nie radość :rofl2:

Miłego dnia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry