No tak, jesień, żłobki, przedszkola i mamy samych chorowitków, zdrówka życzymy :-)
My się jakoś trzymamy i niech tak zostanie ;-)
Przed chwilą P już prawie spała i zakaszlała i paw taki, że 3 pieluchy mi zapaskudziła

No i zasypia drugi raz o samej butli mleka bo obiad opuscił żołądek
Marta dobre

ja też tak lubię gasić towarzystwo, kiedyś jednej pani powiedziałam, że mała nie chodzi, bo się jej nie chce, jak się zachce to sobie pójdzie

Baba popatrzyła na mnie jak na wariatkę a ja na nią z politowaniem, kto powiedział, że każdy 13-miesięczny dzieć musi chodzić

Ale super Oleńka sobie radzi, aż mi się ciśnie na usta "a nie mówiłam?"
Ja łóżeczka nie mogę zmienić, bo moja nawet zejść z niego nie umie, uczę ale ciężko jej idzie, najczęściej raczkuje po kanapie i zamiast się obrócić i zejść normalnie to ona leci do przodu i ląduje na głowie

A w nocy co 15 min zmienia pozycję i przemierza łóżeczko wzdłuż i w szerz

kiedyś nie mogłam jej zlokalizować po ciemku, a ona wcisnęła się jak rogalik w kąciku

Myślę, że jak uda nam się z drugim dzieckiem to akurat mała zdąży się nauczyć i podmienimy łóżeczka ;-)