reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dziewczyny super spotkanie :-) cieszę się, że mogłam Was zobaczyć na żywo
Miałam wrażenie, że znamy się od lat.
Lenka słodzinka kochana, a uśmiechem powala, Helenka taka dojrzała jak na swój wiek ;-) To pewnie za sprawą starszego rodzeństwa. Emil super grzeczny i jak ładnie opiekował się siostrą. Helenka najwyższa z całego towarzystwa, Lenka taka drobniutka.
Że niby moja taka spokojna? :szok: Chyba jak śpi ;-)
Dziewczyny miały super zabawę, ciężko było całą trójkę razem uchwycić, dużo zdjęć rozmazanych :-( Ale coś się wybierze. Już ładuję na serwer więc trochę cierpliwości.
Alicja mimo tej jednej drzemki niezmordowana, szalała w pociągu, a teraz wygłupiają się z tatusiem.
 
reklama
Moja pchełka już lula, a ja nadrobiłam czytanie i porządki na BB zrobiłam - mam nowy avatar, jak na czarownicę przystało:-D

gosienka - nie ma to jak dobra pamięć:-D Fajnie, że cali i zdrowi do domu dotarliście.

maonka - jak Alicja zniosła podróż?

isabela - czekamy na zdjęcia z efektu końcowego kuchni. Ja lubię ciekawe aranżacje oglądać.

annaoj kce - nastraszyły Cie pewnie laski tym połknięciem kolczyka. Świetnie, że się znalazł tym bardziej, że to roczkowa pamiątka;-) A Igor twórczy facet. Incydentu nie zazdroszczę.


Serbowie zdobyli mistrzostwo Europy:szok: A ja obstawiałam Włochów.. No, ale najważniejsze, że nam się też medal trafił:happy:
 
Avatarek super, pasuje do Ciebie
Co ona wyprawiała w tym pociągu, okręciła się z 300 razy na siedzeniu, chciała zwiedzać cały przedział, machała jak ktoś wysiadał, robiła kuku, wdrapując się na siedzenie, z dziewczyną obok oglądały piosenki dla dzieci na komórce (pani ma dziewczynkę z marca2010, ale jechała sama).
Do tego ugotowałysmy się w tym pociągu, gdzieś widziałam, że jest 29 st :szok:
Gosia miałam dla Was po obiecanym słoiczku powideł i zapomniałam Wam dać, dzwoniłam później do Elvie powiedzieć jej o tym fakcie. Zobaczymy może zdecyduję się jeszcze na październikowe spotkanie
 
Maonka widzisz to jest powód abyś przyjechała w październiku;-)
Alicja to tak mega spokojnie tą podróż zniosła bo Helenka to by pewnie pół przedziału rozwaliła, wszystkich swoim krzykiem obudziła;-)
 
Jestem
Tak na szybko bo mam maseczkę drożdżowa na buźce i za 5 minut musze ją zmyć

Super że spotkanie udane!
Elvie od razu zauważyłam avatara! Boski jest czarodziejko ty!!!

U nas grill udany :tak: dawno się tak nie najadłam a i trunków trochę do skosztowania było :-D
Babcia... wygląda super wg mnie i teściowa przyznała że już jest lepiej...ale przede wszytkim babcia JE konkrety a nie byle co, od poniedizałku (czyli od dostania się do szpitala) nie wypaliła ani jednego papierosa (tak wypalała 1.5 paczki dziennie) no i odpoczywa. Skóra zrobiła jej się śliczna różowa taka zdrowa a nie ziemista i bura :tak: żeby tylko tego nie zaprzepaściła!!
Jutro ponoć mają być wyniki konsultacji z profesorem hematologiem... zobaczymy.
no i napisałam tyle że już prawie musze iść zmywac maseczkę :-p
 
hej dziewczyny, super, że wrocławskie spotkanie się udało, szkoda, że stało się tak a nie inaczej, ale cóż, za miesiąc może będzie sposobność i dołączę do Was!
właśnie wróciliśmy z mężem z ostrego dyżuru, lekarz powiedział, że jest niewielka ilość krwi, zbadał mnie. Zmartwiło mnie to, że dalej nie widać pęcherzyka ciążowego! Dziewczyny, kiedy u Was lekarz zobaczył pęcherzyk ciążowy? czy miała któraś może plamienia i na jakim etapie ciąży?( ja z Matim miałam, ale w dniu spodziewanej miesiączki, więc się zdziwiłam, że jest taka skąpa, i nie panikowałam). Przepisał mi duphaston, ale czytam ulotkę i jest napisane, że istnieje ryzyko występowania spodziectwa u chłopców zwłaszcza, których matki przyjmowały lek, więc się ciężko zastanawiam czy warto to cholerstwo brać !
 
Dotarlismy do domu, fachowiec umowiomy idziemy do przodu a juz sie balam

Elvie to pokaze jak juz calosc skonczymy bo kuchnio-salon bo takowy bedzie to w sumie glowny punkt zaczepul, ale jest jeszcze pozostale 4 pokoje i korytarz i duuuuuzo pracy a mamy nadzieje sie na zime przeprowadzic ale tfu tfu zeby cos nie odpalilo. Narazie zajelismy sie salono-kuchnia i łazienka i sypialka a z reszta zobaczymy jak finansowo podolamy bo zyc tez za cos trzeba i cos jesc, a i zima idzie i opal tez trzeba kupic a lekko nie jest. Wiec jak juz pokoje beda wymalowane i uszykowane te pozostale dwa- Antoskowy i garderoba to meble jakos dokupimy.

Gosia wybrane ale dalej nie jestem pewna tego klonu kanadyjkiego moze sie do niego przekonam jak juz bedzie :-)

Toska zdrowa a ja z klikiem do pasa grrrr...

Ide wam zdjecia mojej modelki wrzucic :-)
 
Agnieszka - ochoty na kiełbaskę mi narobiłaś. Fajnie, że z babcią już lepiej! Chciałabym, aby i moja palić przestała, bo z dymem jej idzie paczka dziennie i na jedzeniu oszczędza, a na faje zawsze kasę znajdzie:wściekła/y:

gosia - jak Ci lekarz zalecił to bierz. Czytałam kiedyś o tym leku, jest też stosowany w leczeniu bezpłodności i utrzymania ciąży właśnie:tak:


Cieszę się, że pchełka lula słodko i się nie budzi.
Zjadłam olbrzymi talerz rosołku, bo wszystkie resztki makaronu i zupki trzeba było wyjeść.
Zjadłam dwie pomarańcze, a M. teraz otworzył moje ulubione chipsy wiejskie ziemniaczki masło z solą i mnie kusi:wściekła/y:
 
reklama
Fajnie że spotkanko wam się udało

Anna - to Igor przegiął :wściekła/y: nie dziwne że byłaś zła fajnie że kolczyk sie znalazł .

Isabela blat na pewno będzie fajny



Ja też dziś miałam spotkanie z Kici , KUbuś jak zwykle boski klon tatowy:-D
Taki z niego szogun jak z mojego SZymka , dużo podobnych zachowań mają :-D i zywi obaj tak samo . Kuba został obudzony więc chwilkę plakał ale potem już ganiał
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry