reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
gosia, znalazlam. To post z 22 sierpnia:
Witam i dziele sie dobrymi wiesciami. Wczorajsze plamienia okazaly sie zupelnie niegrozne i zwazane byly z implantacja zarodka. Wreszcie zobaczylismy Kropka. A wlasciwie jego serucho, bilo bardzo mocno. Ja sie rozplakalam, mojemu mezowi dech odebralo. Okazalo sie, ze Kropek jest o tydzien mlodszy, niz wynikaloby to z OM. Wiec spodziewamy sie go w polowie kwietnia a nie na poczatku.
 
Dziewczyny witam się - przepraszam, ale nie nadrobię weekendu - mam masę pracy.
Mam nadzieję, że spotkanie wrocławskie się udało, że wszystkie chorobitki już zdrowe, a u Was wszystko dobrze
 
Agnieszka - ochoty na kiełbaskę mi narobiłaś. Fajnie, że z babcią już lepiej! Chciałabym, aby i moja palić przestała, bo z dymem jej idzie paczka dziennie i na jedzeniu oszczędza, a na faje zawsze kasę znajdzie:wściekła/y:
No jakbym moją widziała :no: zjeść nie zje ale fajki zawsze ma przy sobie ....porażka

Widze że u Gosi coś się niedobrego dzieje... przepraszam musiałam jakoś pominąć post :zawstydzona/y: Gosiu smaruj do gina! IP to IP! I też się dziwię że cię nie zostawili... ale to może dlatego żę ciąża nie potwierdzona ale cholera od czegos tam są!

A ja postanowiłam dzisiaj znowu z M. pojechać do pediatry bo kaszle dość mocno. Wprawdzie odkrztusza ale boje się żeby mu to gdzieś niżej nie zeszło. Zresztą on to pierwszy znany mi przypadek kiedy na zapalenie krtani antybiotyku nie podali... więc sie boje i wole chuchać na zimne...
J. dzisiaj jeszcze w domu zostaje a potem też go chyba wezme niech go osłucha i jak będzie wsio ok to niech mi da zaświadczenie że młody nie zaraża i może iść do przedszkola, bo jeszcze mu się zdarza zakaszleć a z kaszlem i katarem dzieci u mnie w przedszkolu kategorycznie nie przyjmują.
Dobra ide dalej nadrabiać
 
Dzieńdoberek:-):-):-)

Dzisiaj pospałyśmy bo małż w domu więc po bułki rano skoczył , chłopców wyszykował a my z młodą sobie mogłyśmy dłużej poleżeć:tak: Nie ma nic piękniejszego niż poranne przytulaski i całuski w wykonaniu mojej córci od razu akumulatory naładowane:tak:
Pogoda ble a nam się pieluchy skończyły no i mleka do kawy brak więc trzeba Helę opatuchać i do miasta.

gosia jak się dzisiaj czujesz ?

Aniam wiadomość poszła dalej mam nadzieję że uda się pieniądze zebrać na operację Natalki:tak:

Agnieszka masz rację lepiej niech lekarz sprawdzi no i fajnie że Jankowi już dużo lepiej i jest nadzieja że pójdzie do przedszkola:tak: bo podejrzewam że z dwójką w domu to głowę masz taaaaaaaką;-)

Trzeba chatę odgruzować bo przez problemy z plecami to z lekka zarośliśmy ;-) a że jest już lepiej to niestety szmatka w rękę i do roboty:-)

Papatki
 
Ja tylko na chwilkę resztę po rehabilitacji dopiszę jak mała będzie spać.

Gosiu ja brałam duphaston w drugiej ciąży, krwawiłam od terminu miesiączki przez ponad 2 tyg, po tym leku przestało lecieć. Miałam nakaz leżenia, wstawałam tylko do toalety. Nie bój się go brać i nie martw się tym pęcherzykiem, bo tylko dokładasz stresu sobie i maleństwu. Może być jeszcze za wcześnie. Trzymam kciuki żeby się udało, musisz wierzyć.
 
Witam i ja, pospałam do 10.00:zawstydzona/y: M. się Lenką zajmował:-)
Teraz malutka śpi, a ja się biorę za gotowanie zupki, żeby przed Pajdokracją zjadła.
I pocztę muszę ogarnąć, a po weekendzie masa tego.
ok. 13:00 maja moje baby dwie kochane przyjechać trochę w celach biznesowych a trochę na ploty:-)
A wieczorem konferencja, więc wyglądać przyzwoicie trzeba;-)

Agnieszka - zdrówka dla chłopców!
Aniam - wieczorem wyślę Twoją prośbę do kogo mogę. Trzymam kciuki za to, by fundusze na operację jak najszybciej zostały zebrane!
gosia - daj znać, co u Ciebie?
gosienka - to się małż wykazał, super!
 
reklama
Agnieszka- hehehehe... aktywny czterolatek :-D skad ja to znam :-D ale moj ostatnio sie troche uspokoil, tzn. zaczyna sie skupiac 20 minut np. na malowaniu czy klockach... u nas to wciaz nowosc, bo wczesniej on nie cerpial klockow i rysunkow wszelakich... dzisiaj dam mu puzle zobaczymy czy nadal lubi, czy mu przeszlo ;-)

Pogoda gorsza niz wczoraj, ale i tak myslalam, ze bedzie gorzej :-)

Elvie, moj juz po zupie, padl o 11:30 i mam nadzieje, ze pospi do 14:00. On by z glodu padl, jakby musial czekac, ale to smok jest... wawelski... rano byla kasza manna z malinami (bez cukru... widomo czemu, nie?), potem jogurt naturalny z bananem (malym, bo ile mozna jesc), potem pomidorowa, po spaniu beda kopytka z pulpetami... nie mam pomyslu co mu dac na podwieczorek, bo na kolecje bedzie kanapka... moze mu jakas fasolke ugotuje, w sumie on lubi, bo ja sie boje, ze go przekarmie... sokow mu nie daje, tylko wode, bo przy tej ilosci jedzenia i sokach bylby szerszy niz dluzszy :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry