Agnieszka- hehehehe... aktywny czterolatek

skad ja to znam

ale moj ostatnio sie troche uspokoil, tzn. zaczyna sie skupiac 20 minut np. na malowaniu czy klockach... u nas to wciaz nowosc, bo wczesniej on nie cerpial klockow i rysunkow wszelakich... dzisiaj dam mu puzle zobaczymy czy nadal lubi, czy mu przeszlo ;-)
Pogoda gorsza niz wczoraj, ale i tak myslalam, ze bedzie gorzej :-)
Elvie, moj juz po zupie, padl o 11:30 i mam nadzieje, ze pospi do 14:00. On by z glodu padl, jakby musial czekac, ale to smok jest... wawelski... rano byla kasza manna z malinami (bez cukru... widomo czemu, nie?), potem jogurt naturalny z bananem (malym, bo ile mozna jesc), potem pomidorowa, po spaniu beda kopytka z pulpetami... nie mam pomyslu co mu dac na podwieczorek, bo na kolecje bedzie kanapka... moze mu jakas fasolke ugotuje, w sumie on lubi, bo ja sie boje, ze go przekarmie... sokow mu nie daje, tylko wode, bo przy tej ilosci jedzenia i sokach bylby szerszy niz dluzszy :-(