reklama

Kwietniówki 2010!!!

doberek jestem ;-)
poczytałam na szybko bo mam chwilę ale zaraz znowu znikam obiad pichcić :-) dla siebie i M.
Jak tylko się wgrają zdjęcia to na zakupowy wrzucę cudeńka od Judysi :-) a po obiedzie idę sprzedać już conieco :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jestem i ja.

Zdrówka dla wszystkich chorych :-)

Wczoraj i dziś zaliczyłam 2 wizyty z małą u dr rehabilitacji, NFZ nas wykopał ( a raczej dr, który zaproponował nam ćwiczenia w swojej poradni :crazy:). Został nam tylko ośrodek :-( Mam nadzieję, że tam też nam nie zmniejszą godzin, bo jeszcze trzeba trochę małą ponaprawiać ;-)
Staraczkom powodzenia, u nas tez kolejny miesiąc ale chyba za bardzo chcemy...

Zmykam poczytać, wiele czasu nie mam ale może się uda ;-)
 
czesc.

wpadam na chwile i to prosto z miasta.
zapisalam sie dzis na kurs asys, stomat. bo jak mowilam robilam przy tym ale bez papierow a teraz chce miec bo od nowego roku to podstawa pojscia do pracy a oferty sie mnoża wiec moze sie uda.

żłobkow teraz w ost tyg w białymstoku do woli bo nowe ciagle powstaja, wiec mam szanse gdzis ptem go wepchnac.

co do buntu małego jest tak: bije wszystkim co popadnie, nie patzy ze boli, (dostalam juz szczeblem po glowie , i zabawkami)rzuca wszystkim co sie da. placze bez powodu, wymusza na kazdym kroku, jesc tez nie chce za bardzo, psuje, niszczy zabawki i wszystko co znajdzie pod ręką, nie chce bawic sie sam,, z usypianiem w dzien tez nie jest łatwo, bo wy,ysla ze czasem az mu sie odechciewa spac. za kzdym slowem odpowiada NIE!, i td. jesli bym tylko z ni m sie bawila caly bozy dzien jest jeszcze znosnie, a jesli chce cos zrobic to juz koszmar.

takze dzieki dziewczyny za wsparcie.

salamandra- gosia- 3mam kciuki za staranki
 
Jestem i ja wczoraj po południu poczłapałam do lekarza i okazało się że mam ostre, wirusowe zapalenie zatok:baffled: dostałam pare specyfików i zwolnienie do końca tygodnia z przykazem leżenia w łóżku i wygrzewania się więc stosuję się do zaleceń i leżę leżę leżę ;-)

filonka mały terrorysta ci rośnie . Powodzenia na kursie !!!


zdrówka dla wszystkich zakichanych !!!
 
No i matka się narobiła kopytek a chłopcy postanowili zostać na wsi :no: cóż wybaczyłam im bo pogoda ładna więc niech się jeszcze wybiegają:tak:

Elvie szałwia jak najbardziej nadaje się do płukania gardła, ja robię tak dwie łyżki liści szałwi zalewam połową szklanki wrzącej wody,przykrywam i parzę przez około 15 minut :tak:
 
filonka a ja myslalam ze tylko takie cyrki to moja Ami mi odstawia.Wczoraj sie strasznie z tego powodu poklocilam z m,bo on twierdzi ze to moja wina.Tak a gdzie on jest caly dzien.Zaczela sie rzucac bo chciala nie wiadomo co ja nie wiedzialam o co jej chodzi wiec zostawilam sama sobie i poszlam.Tak sie darla ze az sie zanosila.No i wojna o to wczoraj byla.
Na spacer do parku boje sie z nia chodzic bo potem nie moge jej wsadzic do wozka.Codziennie jest ten sam cyrk.Rzucanie sie bicie mnie ciagniecie matki za wlosy zebym tylko nie dala rady jej zapiac pasami w wozku.Jak juz mi sie to uda to jest rzucanie sie i proba ucieczki.Nie udaje jej sie to ale ludzie patrza na mnie jak na jakias nienormalna.
Tez jak ide cos zrobic to sie drze.Najlepiej zebym siedziala z nia caly dzien i sie bawila.
I tez caly dzien slysze tylko nieeeeeeeeeeee.

kamisia wspolczuje ci z tym niejedzeniem Antolka.U nas jest to samo.Ami wazy niecale 10 kg i caly dzien nic nie chce jesc.Czasami pierwszy posilek o ile mozna nazwac to posilkiem jest pozno po poludniu.Rece mi opadaja i plakac mi sie chce.
Zaczelam latac z nia z tym jedzeniem bo ilez mozna nie jesc??

gosiu wspolczuje i tulam.Wiem co przezywasz bo przeszlam to juz trzy razy.Nie obwiniaj sie bo to nic nie da.Tez tak robilam.Analizowalam kazdy dzien ale nic to nie zmienilo.

salamandra no to moze w nastepnym miesiacu zobaczysz 2 kreseczki?Tego Ci zycze.

Lece jeszcze zdjecia poogladac poki mala spi,bo tak rzadko juz spi w dzien i prze to ja tak rzadko zagladam.

Pozdrawiam was wszystkie i caluje mocno.
 
filonka a ja myslalam ze tylko takie cyrki to moja Ami mi odstawia.Wczoraj sie strasznie z tego powodu poklocilam z m,bo on twierdzi ze to moja wina.Tak a gdzie on jest caly dzien.Zaczela sie rzucac bo chciala nie wiadomo co ja nie wiedzialam o co jej chodzi wiec zostawilam sama sobie i poszlam.Tak sie darla ze az sie zanosila.No i wojna o to wczoraj byla.
Na spacer do parku boje sie z nia chodzic bo potem nie moge jej wsadzic do wozka.Codziennie jest ten sam cyrk.Rzucanie sie bicie mnie ciagniecie matki za wlosy zebym tylko nie dala rady jej zapiac pasami w wozku.Jak juz mi sie to uda to jest rzucanie sie i proba ucieczki.Nie udaje jej sie to ale ludzie patrza na mnie jak na jakias nienormalna.
Tez jak ide cos zrobic to sie drze.Najlepiej zebym siedziala z nia caly dzien i sie bawila.
I tez caly dzien slysze tylko nieeeeeeeeeeee.




ufff. moje dziecko nie jest opetane...
 
reklama
Filonka, Gosiek- widze że małę nerwuski Wam rosną.
U nas nerwy też są, ale odpukać nie ma aż takich reakcji. Pokrzyczy, porzuca czymś i się uspokaja. Ostatnio stosuje zasadę że jak denerwuje się bez powodu wychodzę z pokoju albo zajmuje się czymś innym.Krzyk zazwyczaj jest jak idziemy do domu z placu zabaw, albo jak wkłądam go do wózka bo nie chce iść za rękę.

A u nas już cicho...Antol wyszalał się ponad 1,5 h na placu zabaw i padł. Ostatnio zasypiał nam po 21 bo szanowna Pani Babcia kładła go spać po 15 albo czekałą aż ja przyjdę i siłą rzeczy Antek szedłspać bo był taki zmeczony. Dziś mimo że tarł oczka poszliśmy na plac i jakoś dotrwał do tej 19 . Ale był tak padnięty że siedząc w wannie mówił iśc i próbował wyjść, a jak go ubierał to pokazywał na łózeczko i mówił aaaaa.
Ciekawe ile pobudek zaserwuje nam w nocy , bo nawet mleczka nie wypił
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry