reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hehehe... nie Wasze dzieci nie sa opetane... wlasnie weszly w okres buntu dwulatka :))) przy akcjach, ktore zaserwowal nam Kuba, jak pojawil sie B. to wydaje mi sie ambrozja)))
 
reklama
He he he... bunt... matko kochana :tak:
(nie)stety nasze dzieci nie są opętane i na szczęście im przejdzie...tylko się nie dać i innym nie pozwolić ;-) ja dzisiaj teściową hamowałam :-p bo M. się darł, rzucał czym popadnie, bił i w ogóle... i póki ona mnie nie słuchała i do niego gadała i uspakajała tym było gorzej (i tak postęp że nie leciała od razu mu dać tego czego chciał!!). I o dziwo posłuchała mnie jak jej powiedziałam żebyśmy wyszły i nie zwracały na niego uwagi albo zajęły się w tym samym pokoju rozmową ze soba i absolutnie nie patrzyły na niego. Wybrała opcję nr 2 i co?? dziecko po 5 minutach sczaiło że babcia go olała i że tak do niej nie dotrze i nie dostanie czego chciał. Przylazł do mnie przytulił się i powiedział DA i pędem do kuchni. Poszłam i dałam czego chciał ;-)
Za to J. ma lenia okazyjnego. Jak "swój" dorosły (czyli rodzic, dziadkowie) w pobliżu to wszystko go boli i się sam nie ubierze/rozbierze... he he he ale matka nie jest głupia i też umie iść w zaparte a babcię się pacyfikuje ;-) i znów cud bo się dała spacyfikować :szok: normalnie ktoś mi teściową podmienił czy jak?? :-D
M już od 40 minut śpi. J. chyba właśnie zasnął... ważne że jest cisza...:szok: o tej porze :szok::szok:
Ząbek J. naprawiony :tak: dzisiaj była ostatnia wizyta i na razie mamy zdrową paszczę.
ide na necie pobuszować
 
A ja dzis robilam test, bo cholera wie, czy elvie nie plula w moja strone i droga kropelkowa ciaza od niej sie nie zarazilam. Wyszedl negatywny - ufff, bo w obliczu (mam nadzieje szybkich) nadchodzacych zmian, bardzo by utrudnilo nam wszystkim zycie kolejne malenstwo. Czekam z utesknieniem na @. Jak sie na dniach nie pojawi to jeszcze raz bede sie testowac... oby sie pojawila...
 
Zielona, metoda kropelkowa powiadasz??? Ja tam inne kropelki niz Elviowe bym obwiniala za ciaze :-D:-D


Siostrzenica pozostawila mi przyzwyczajenie do ogladania idiotycznych programow. Tydzien temu obejrzalam poczatek Top Model...
Matko, jak to jest, ze te niektore muły maja takie ciała??? Jakiez to niesprawiedliwe :no::no::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Pozostaje wierzyc w teorie, ze jak sie samemu w kolejce po rozum stalo- one staly w ta po zgrabne tylki i wielkie cycki.
 
Agnieszka- a kiedy ten okres buntu i naporu przechodzi??? U nas tylko zmienia fazy ;-) obecnie Kuba wszedl w etap negocjacji, Barteq w etap głuśca, matka ma etap olewania, ojciec tłumaczenia... i tak się razem bujamy :-D

Jedno jest z takim Kuba fajne, odkad skonczyl 3 lata w niczym mu nie musze pomagac, wszystko ubiera sam i 'robi' kolo siebie sam, je sam, myje zeby sam, brudy do pralki wklada sam... no do sklepu sam nie chodzi i okien nie myje, ale spoko dojdziemy i do tego... obecnie oprocz tego, ze sam, to musi byc pierwszy :-) taka fobia, ktora bezczelnie wykorzystuje, jak np. rano chce go ponaglic, zeby szybciej wyjsc z domu :-D
 
Aniez no J. przechodziło i był czas ciszy i spokoju... mam nadzieję że z M. będzie tak samo ;-)
co do wyścigów przy robieniu czegokolwiek to mojemu przeszło już dawno (niestety), generalnie ubiera/rozbiera sie sam, zęby myje sam, je sam. Z brudnymi rzeczami jeszcze walcze ale już pierwsze sukcesy są więcc licze na kolejne
 
hejka
tak na chwilkę zajrzałam. Weny mi brak, idę książkę czytać.


Agnieszka- a kiedy ten okres buntu i naporu przechodzi??? U nas tylko zmienia fazy ;-) obecnie Kuba wszedl w etap negocjacji, Barteq w etap głuśca, matka ma etap olewania, ojciec tłumaczenia... i tak się razem bujamy :-D

Jedno jest z takim Kuba fajne, odkad skonczyl 3 lata w niczym mu nie musze pomagac, wszystko ubiera sam i 'robi' kolo siebie sam, je sam, myje zeby sam, brudy do pralki wklada sam... no do sklepu sam nie chodzi i okien nie myje, ale spoko dojdziemy i do tego... obecnie oprocz tego, ze sam, to musi byc pierwszy :-) taka fobia, ktora bezczelnie wykorzystuje, jak np. rano chce go ponaglic, zeby szybciej wyjsc z domu :-D

mam ten sam patent

dobranoc
 
A u nas już cicho...Antol wyszalał się ponad 1,5 h na placu zabaw i padł. Ostatnio zasypiał nam po 21 bo szanowna Pani Babcia kładła go spać po 15 albo czekałą aż ja przyjdę i siłą rzeczy Antek szedłspać bo był taki zmeczony. Dziś mimo że tarł oczka poszliśmy na plac i jakoś dotrwał do tej 19 . Ale był tak padnięty że siedząc w wannie mówił iśc i próbował wyjść, a jak go ubierał to pokazywał na łózeczko i mówił aaaaa.
Ciekawe ile pobudek zaserwuje nam w nocy , bo nawet mleczka nie wypił

Moja jak jest bardzo śpiąca to upomina się sama mówiąc lu lu.

Elvie dzwoniłam do Ciebie bo chciałam się doradzić co mozna dobrego zrobić z rukolą? Akurat byłam w sklepie w kauflandzie i tam po wieczór zawsze jest wyprzedaż warzyw, więc nabyłam 2 opakowania rukoli po 0,49 gr/szt. :-) I tak chciałam na szybko, żebyś może coś podpowiedziała co jeszcze dokupić. Rukolę to ja znam tylko z nazwy i nie mam zielonego pojęcia do czego się nadaje.

Byłyśmy na szczepieniu, mała dzielnie zniosła kłucie. W momencie wbicia igły zapytałam ją gdzie jest lampa i ona spojrzała na sufit. Jak się zorientowała to z lamentem mówiła tylko nie, nie. Więc łatwo poszło. Ale za to jak wracałyśmy, wypuściłam ją z wózka, żeby sobie pobiegała na gładkiej powierzchni i co, wywróciła się na buźkę, nabiła guza na czole i zdarła skórę. Było tyle płaczu, całą drogę przeżywała upadek. W nagrodę poszłyśmy szybko na salę zabaw, żeby zapomniała o złych przeżyciach dzisiejszego dnia.
Lekarka wit D kazała podawać do 2 r.ż. Ale rozmawiałam z zaprzyjaźnioną lekarką, bo chce ten tran zacząć dawać, to wtedy już D nie trzeba.
No i widzimy się dopiero na bilansie dwulatka. :-) Oby tak było
 
No proszę! Jeszcze Ciebie zielona do klubu przyszłych mam dopisać ?? :-)
Fajnie się test robi, prawda? :-) 2 minuty napięcia i możliwa zmiana życia o 180st... :-P

Dziewczyny współczuję Wam histerii bąbelków :-( Nie będzie łatwo ale, jako, że jesteście pierwsze to dzielcie się spostrzeżeniami i mądrościami jak sobie z tym radzic. My drobnymi kroczkami zbliżamy się do górnej granicy
Adaś to żywioł, ale naszczęście póki co nie gryzie, nie bije i daje się przekupić, by do wózka siąść. Zdarza mu się z rykiem kłaść na podłogę, kopać okropnie przy przebieraniu i miotać jak z wody wyciągam. Jednak jeszcze myślę, że to przełknę. Choć okropnie dużo krzyczę niestety... Zero we mnie opanowania emocji.

Z innej beczki. Pozyczyłam fajną książkę - "365 gier i zabaw dla najmłodszych bez telewizjii". Wlasnie studiuję. Jak coś fajnego wyczytam to przytoczę :-)
Uśmiałam się - zabawa pod nazwą "Cisza na morzu" - potrzebne do zabawy: - dzieci w samochodzie
 
reklama
Witam,
jestem padnięta po spotkaniu dyrektorów regionu. Nowy kierownik jak flaki z olejem, nie wiem skąd oni go wytrzasnęli, masakra! Poza tym ma 28 lat, wygląda na 38 i brzuch mu się wylewa ze spodni. Inaczej go sobie wyobrażałam. No i wyszukałam w necie info o innym, bo ten do tego z netu nic a nic nie jest podobny:-D

Moja pchłą dała w kość M. przez 3h mojej nieobecności, teraz jeszcze coś mruczy i spać nie chce, ale chyba za moment się podda i zaśnie.

Poczytałam, co u Was na szybko, bo głodna jestem jak wilk i lecę jedzonko szykować.

Zielona - śpij spokojnie, nic nie czarowałam:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry