milo mi że jeszcze mnie pamiętacie!
zdrówka dla Kostki!
Gosiek wierzę w Was! w końcu sie uda, mam nadzieję że szybko zapomnicie o cycowaniu... ja tam myślę ze to nie jest Twoja wina, tak się po prostu poukładało, a przede wszystkim nie ma Ci kto pomóc, zawsze jak słyszałam od odstawieniu to tatuś przejmował opiekę na te parę najgorszych dni, bo mama się dziecku tylko z 1 kojarzy...
Filonka gratuluję nocki! do mnie nie przemawiają tapczaniki, bo nie ma ich jak dobrze wyprać, chłopaki mają normalne łóżka i materace z pokrowcem który się wrzuca do pralki, mniejszy problem jest jak zdarzy się jakiś wypadek pieluchowy itp
co do nocnych wędrowniczków to J. tak przez dłuższy czas miał, zmienił łóżko jak miał 1,5 roku i chyba z pół roku co noc do nas przyłaził jak się jakoś przebudził, teraz na szczęście do rana u siebie jeden i drugi...