Elvie, juz ze dwa tygodnie mysle o tym by wrzucic na przepisowy namiary jak zrobic pyyyyyyyszna czekolade na goraco, i jakos tak glownie z mysla o Twoim brzuchu, i cos stale tam dotrzec nie moge.
Moze na taka czekoladke i Zielona sie skusi :-)
Tydzien pracy zaliczony, Polinka i zlobek w coraz wiekszej komitywie. Wreszcie pieknie je, bawi sie i usmiecha. Zeby jeszcze przestala plakusiac jak Mamusia ja oddaje, to juz wogole bylo by idealnie, bo mi serce ma peknac jak widze jej lezki.
Pogoda nam sie spieprzyla, jeszcze tydzien temu Polka z Alijka biegaly prawie na golasa, a od wczoraj juz tak zimno, ze Poli kurtke zimowa juz ubieram. Brrrrr!!!
EDIT
Matko, dobrze ze czasem jeszcze raz przeczytam co napisalam... Uwierzcie, ze az takim depem nie jestem by ubierac napisac przez "ó" ... Nie wiem co mi na mozg padlo....