reklama

Kwietniówki 2010!!!

Jestem, dużo do nadrobienia nie miałam ;-)
Mamusia gratuluję obrony :tak::tak::tak:
Marta super, ze Ola chce raczkować i tak fajnie sobie radzi :tak: dzielna dziewczyna ;-)
Nata kuruj się dziewczyno, szkoda czasu na chorowanie :-)

My dziś leniwie, pospaliśmy trochę ( w końcu;-)) a teraz za obiadek się bierzemy.
Paulinka się już oswaja, choć nadal boi się wejść do korytarza i dojść do sypialni ale jak zapalimy światło to jest ok. W ogóle teraz o wiele lepiej rozumiem swoje dziecko, już wiem skąd jej lęki i jak się czuje ze swoimi zaburzeniami, jakaś spokojniejsza się zrobiłam i bardziej cierpliwa. wcześniej zdarzało się, że się na nią wkurzałam, czy podniosłam głos, myślałam, ze robi mi na złość, że taki łobuz itd
teraz jest mi głupio i mam żal do siebie, staram się naprawić relacje z małą...
 
reklama
Niedzielne dzien dobry :-)
My wczoraj pogonilismy po sklepach, bo najpierw spozywka, potem do polskiego po kilka produktow, no i przede wszystkim polski chleb, a ze do tego sklepu mamy prawie 20 km to zeszlo, potem jeszcze do kolejnego po chemie... i pol soboty zlecialo.
Dzis za to w domku, upielkam ciacho czekoladowe, trzecie pranie robie....

No i dosyc ladna pogoda... jak Polka wstanie to moze dzis na cmentarz pojedziemy, bo w tygodniu mozemy dopiero po 18, a tutaj wtorek niestety nie jest wolny....
 
Heloł:-)
Ciekawa jestem czy ktoś mię jeszcze pamięta:sorry2:;-)
Czasem podczytuję, ale na pisanie to już trudniej czas znaleźć. Ale mam jesienne postanowienie coby w kwietniowe pogaduchy się na nowo wkręcić.
Pogoda cudna, rano zaliczyliśmy cmentarz. Zonia przy każdym grobie porządki robiła, liście zbierała, znicze przestawiała. Teraz sobie śpi a Ola z tatą na urodzinki kolegi pojechała.

Widzę, że większość lenistwo dopadło, a mnie wręcz przeciwnie. Zrobiłam przegląd zamrażalnika, bo już palca tam wcisnąć nie mogłam i nagotowałam z tych mrożonek obiady na cały tydzień. Do tego pranie, małe sprzątanie.
 
O widze, że prawie wszystkich wcięło na smentarzach ;)

Magda- witaj z powrotem- ja pamiętam :) miło Cię "widzieć" :)

Ewka- szkoda, że nie dołączyłas do naszego spotkanka..coż, może będzie jeszcze okazja :)

Zielona- oby urwanie głowy sie zakończyło.

U nas lepiej...dziś jakieś nastroje lepsze, słońce wyszło to i lepiej...oby tak dalej :)
Do miłego- lecę do M bo winko pijemy :)
 
Niedziela chyli się ku końcowi, za godzinkę wróci małż, Julka śpi, a ja kończe placek drożdżowy :)
Jutro mam wolne - no dobra za duzo powiedziane - muszę poczytac i odpowiedziec na maile, ale poza tym to tylko ja i Julka ponownie. Muszę jeszcze na cmentarz skoczyć - sprzątałam wczoraj, ale że pomnik mamy pod drzewami, więc można tak co pięć minut.

Dorota - nie obwiniaj się - każda z nas się czasem wścieka, ale to z bezsilności a nie "bo tak"
 
Jesteśmy w domku, mała wykąpana, padła i lula, a mnie rozpakowywanie czeka, ale zrobię to jutro, bo dziś mnie się już nic nie chce;-)
Pogodę to mieliśmy jak wygrany los na loterii, było bosko i już chcemy tam wracać:tak: Jakbyście przypadkowo jakąś fajna ofertę na termy trafiły to pamiętajcie o mnie, bo szukam.
Lenka pod Gubałówką dzisiaj małe podchalańskie ciapki dopadła na targu i tuliła tak, że omal jednej suczki do domu nie przywieźliśmy:zawstydzona/y: Najpierw domek trzeba mieć, by psiak był szczęśliwy i miał gdzie biegać. Poza tym wolę ze sprawdzonego źródła, bo Górale kłamią w kwestii psów okropnie - ofert było więcej i jeden przez drugiego na siebie i ciapkowych rodziców nagadywali i oczywiście każdy nie sprzedał jeszcze, bo pierwszy raz stoi a niektóry psiaki już spore, do widowni przyzwyczajone więc pewnie regularnie tam z nimi jeżdżą i chętnych na zakup szukają.

magdę ciosek witam i pamiętam:tak: do jesiennych plotek zapraszamy;-)

Lecę Was poczytać, myć się i lulać:-)
 
he he zaraz będzie bitwa o Gosiowego Emila . A Emil i tak będzie miał w nosie i sam sobie wybierze :-p
Moje dzieciaki w sumie też już mają , tylko ta SZymkowa laska tak daleko cholerka . ZA to OLi wybranek bliżej i tez już go tam pewnie mama szkoli na dobrego męża .
Ale tak jesli o dziecięcą miłośc chodzi to w OLi przedszkolu jest Maks .
Maks ma nie całe trzy lata i strasznie kocha OLę . POtrafi przywalić ją do ściany i całować . Jak Ola idzie spać to ją po rrękach całuje . prowadza sie z nią za rączkę .Jego mama w tym przedszkolu pracuje więc już sobie wychowuje synową :tak:

U nas dzień lenia .

Elvie ja bym chętnie pojechała w góry ale chyba na częśc słowacką a nie na naszą . Jakoś na nerwy działa mi zakopic . a na termy tez bym się chętnie wybrała ale na jakieś mniejsze . Jak bywaliśmy w zakopcu to jeździliśmy tam tego pełno . W drugą stronę jadąc masz 10 km ode mnie termy . tAKŻE zapraszam
 
reklama
Witam wieczorkiem :-)

Właśnie skończyłam pogaduchy z Kittkową :tak: ucho mam całe czerwone ale fajnie sobie było znowu poplotkować :-D

Aniam no to Olka ma adoratora , super jak ją już teraz po rękach całuje, bosko to musi wyglądać :tak:

Monia Laura to nr.1 na mojej liście przyszłych synowych , bez dwóch zdań :-)

Elvie super że wypad udany i że szczęśliwie dojechaliście, teraz odpoczywaj :tak:

Nata ciesz się córcią i odpoczywaj , mam nadzieję że dzisiaj czujesz się już lepiej.

Ella miłego winkowania i fajnie że nastrój masz już lepszy:tak:

Zielona a co ty taka zagoniona, czy ty masz jakiś najazd gości?

Magda pamiętamy i witamy oraz na pogaduchy jesienne zapraszamy :-D Jak mi się fajnie zrymowało :tak:

Katik to ja poproszę kawałeczek tego ciasta czekoladowego :-p

MamoPaulinki czasami tak jest że nasze dzieciaki wyprowadzają nas z równowagi i już nie wiemy co zrobić ale sama widzisz że jak poznałaś przyczyny pewnych zachowań Paulinki to od razu wszystko się rozjaśniło i teraz musi być tylko lepiej.

Agnieszka mam tylko nadzieję że moja synowa będzie umiała wykorzystać umiejetności mojego synka .Powiem ci że nie ma to jak metoda kija i marchewki, mój synuś uwielbia biszkopt z pianką i galaretką i dla tego ciacha zrobi wszystko, więc on mi kawkę a ja mu placuszek:-D

Spokojnej nocy kobietki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry