reklama

Kwietniówki 2010!!!

Cześć
Poczytalam, na temat polityki nic nie powiem , bo co by nie było i tak nikt nam za darmo nic nie da!!! więc liczymy na siebie.
Kinomaniakom :-);-) wspaniałych seansów , choc powiem krótko o "Bitwie warszawskiej" dno. ni to film, ni to opera, klatka na klatce, że aż w oczy szczypie.

A teraz miłego weekendu
Lecimy na wesele.Na niedz zostajemy u rodziców. Do poniedz.Bay
 
reklama
Witam:-)
U nas w domu rewolucja nadal trwa. Lenka z wrażenia spać nie może. Dopiero teraz ją po raz kolejny odłożyłam i liczę na to, że zaśnie, bo oczka już tarła.

nata - zamiast siedzieć na etacie i martwic się o emeryturę poczytaj o dochodzie pasywnym. Szczerze każdemu polecam. Jest taka seria książek, napisał ją Robert Kiyosaki ("Bogaty ojciec biedny ojciec" i i inne), mnie pomogła w zrezygnowaniu z etatu i zainwestowaniu w coś własnego. Jakby któraś chciała poczytać to mogę pożyczyć:tak:

Zielona - dołączam do Twoich fanek i zachęcam do napisania książki:tak:

Agnieszka - cwaniara z Ciebie:-D Fajnie, że będziecie już w komplecie.

Filonka - bawcie się dobrze!

Fotorelację zaraz zamieszczę. Planujemy jeszcze ozdoby na ścianach umieścić, ale najważniejsze rzeczy już gotowe:-)
Rano M. rozłożył Lence w pokoju namiot plażowy - oszalała pchełka z radości:happy:
 
elvie - nie napisałam, że się martwię o emeryturę. Może i powinnam przeznaczyć moje wszystkie oszczędności na "cos swojego" - ale jakoś nie mam na to parcia. Jedni spełniają się na etacie a inni na własnym garnuszku.

inną droga podziwiam swoich znajomych, którzy zaryzykowali i poszli na swoje - podziwiam, że postawili na szali swoją i swoich dzieci pryszłość - ja taka odważna nie jestem. W tym wypadku okazało się, że może i lepiej bo ja mam na czynsz, kredyt, wakacje, i drobne wypady, zabawki dla Julki i małe przyjemności, a oni dzisiaj już nie.

Nie czytałam o dochodzi pasywnym, ale poczytam - pewnie nie pójdę na swoję - ale stanę się mądrzejsza o nowe zagadnienie.

mam także nadzieję, że z mojej strony temat został wyczerpany - nie wypowiem się już w kwestii emerytur, wieku emerytalnym.
 
Padam na dupę bo mnie nogi tak bolą że szok. Ale pianka juz gotowa w logówie się ścina, mufiinki partia nr 1 już w piecu jeszcze tylko 2 partie i finito :-p
chata ogarnięta... Dzięki tym zajęciom i dzieciakom czas mi szybko leci i już za godzinkę A. powinien w Warszawie lądować. Potem jeszcze musi do Katowic dotrzeć no i z katowic do domu :-p

M. nauczył się mówić Buba na siebie i buwa na wodę :-p ale jaja :-D
 
Nadrobilam troszke.Duzoooooooooo tego bylo ale dalam rade i teraz wiem co u was i moze bede na biezaco.

zielona pytalas kiedys jak z naszym odcycowaniem.Powiem tylko masakra wielka.W tamtym tygodniu probowalam to zrobic i nic z tego nie wyszlo.Amelia z tego zalu drapala paznokciami sciane i ja gryzla.Moje matczyne serce tego nie znioslo.Wielka porazka.
 
gosiek - wczoraj na GG rozmawiałam z koleżanką, ma podobny problem i stwierdziła, że po weekendzie pójdzie do poradni laktacyjnej, bo sama sobie nie może dać rady. Zapytam jej, co doradzili i dam Ci znać.

Moja pchełka lula, ale w starym łóżeczku, bo z nowego uciekała namiętnie i do nas przychodziła. Zastanawiam się, czy ją przekładać do nowego jak zaśnie, czy nie..?

Laski - jak u Was przenoszenie maluchów do dużych łóżek przebiegało?
 
Elvie jak bym nie przekładała. Dziecko powinno budzić się tam gdzie zasnęło

Zosia jeszcze w dzidziusiowym śpi. Przenosiny zrobimy na wiosnę, bo rewolucję w małym pokoju trzeba będzie zrobić. Nie wiem czy piętrowe łóżko, czy taką dwupoziomową sofę
 
wiesz co Elvie nie wiem jak będzie z M. ale J. sam wszedł i zasnął w łóżku... może dajcie jej trochę czasu na oswojenie się z nowym meblem... może np. połóż się z nią do tego łóżka i poczekaj aż zaśnie...

No muffinki upieczone stygną...a ja mam stresa jak uczniak ;-) latam co chwilę do kibelka... :eek::eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry