kittek
Fanka BB :)
Hej!
Ja się na razie witam i biorę za nadrabianie zaległości na forum
Maja śpi od 12tej, pewnie odsypia nockę bo nie spała od 23 do 2giej w nocy i o 5:30 do południa. Ja mam oczy jak na zapałkach. Dobrze,że w jednej pracy wzięłam opiekę nad dzieckiem (przeczucie?), musiałam tylko na uczelnię nadwie godziny pojechać.
Mój T. pojechał zawieść rodziców na pogrzeb, boję się o nich bo pogoda na długą trasę kiepska.
Jak Maja wstanie to porobimy trochę porządków u niej w pokoiku. Bedzie miała niespodziankę bo mama przywiozła jej ulubionego pieska na służbę. Choć ostatnio są na ścieżce wojennej bo moja mama wcisnęła Mai tekst,że Mika jej smoka zjadła i Maja od 3 dni śpi bez smoka. W dzień nie ma problemu,ale w nocy jest kiepsko. Tzn pierwszej było ok, a wczorajszej jak pisałam powyżej. Doszła gorączka więc bidulka się dodatkowo męczy.
Szkoda mi jej bo ten smok tyle radości jej sprawiał (miała go tylko przez jakąś godzinkę dziennie (do zasnięcia a później wypluwała), jak go znajdowała pod kołderką to był radosny okrzyk jeeeeest mokuś.
Uwielbiałam tą jej minkę ja wyjmowała go na chwilkę aby buziaka mi dać na dobranoc i przytulić.
Wiem,że to tylko smokuś,ale ona tylko to przed snem miała bo nigdy żadnego bujania nie było ani innych form usypiania poza bajeczką.
Teraz przed zaśnięciem woła błagalnie na zmianę: Mikusia mokusia ziablała, mamusia choć, tatuś choć Mai.
No nic mam nadzieję,że jeszcze kilka nocy i kryzys jej minie.
Do wieczorka ponadrabiam
Buźka
Ja się na razie witam i biorę za nadrabianie zaległości na forum
Maja śpi od 12tej, pewnie odsypia nockę bo nie spała od 23 do 2giej w nocy i o 5:30 do południa. Ja mam oczy jak na zapałkach. Dobrze,że w jednej pracy wzięłam opiekę nad dzieckiem (przeczucie?), musiałam tylko na uczelnię nadwie godziny pojechać.
Mój T. pojechał zawieść rodziców na pogrzeb, boję się o nich bo pogoda na długą trasę kiepska.
Jak Maja wstanie to porobimy trochę porządków u niej w pokoiku. Bedzie miała niespodziankę bo mama przywiozła jej ulubionego pieska na służbę. Choć ostatnio są na ścieżce wojennej bo moja mama wcisnęła Mai tekst,że Mika jej smoka zjadła i Maja od 3 dni śpi bez smoka. W dzień nie ma problemu,ale w nocy jest kiepsko. Tzn pierwszej było ok, a wczorajszej jak pisałam powyżej. Doszła gorączka więc bidulka się dodatkowo męczy.
Szkoda mi jej bo ten smok tyle radości jej sprawiał (miała go tylko przez jakąś godzinkę dziennie (do zasnięcia a później wypluwała), jak go znajdowała pod kołderką to był radosny okrzyk jeeeeest mokuś.
Uwielbiałam tą jej minkę ja wyjmowała go na chwilkę aby buziaka mi dać na dobranoc i przytulić.
Wiem,że to tylko smokuś,ale ona tylko to przed snem miała bo nigdy żadnego bujania nie było ani innych form usypiania poza bajeczką.
Teraz przed zaśnięciem woła błagalnie na zmianę: Mikusia mokusia ziablała, mamusia choć, tatuś choć Mai.
No nic mam nadzieję,że jeszcze kilka nocy i kryzys jej minie.
Do wieczorka ponadrabiam
Buźka

lepiej teraz niż potem np trzy latka oduczać . u szymka w przedszkolu jest dziecko co ze smokiem zasypia 