reklama

Kwietniówki 2010!!!

Mati jak zawsze umie pocieszyć:-D
Świetnie, że z Alą wszystko OK:tak:
za to z Kuba nie ma łatwo... pertraktacje to musi być niezła potyczka słowna:-D

Mykam do dzieciaczków, bo właśnie bawią się w szkołę, a pierwsze pytanie z ust pierworodnej to: Mamo, czy będziesz naszą nauczycielką:confused2:
 
reklama
Witam,
u nas smerfa marudy dzień czwarty, ale póki co jest lepiej niż wczoraj, bo król Maciuś w bujaczku siedzi udając, że śpi;-) Jak go mama nogą buja to jest ok, jak wibrację włączę lub bujać przestanę to król ryczy:baffled:

mamusia - daj znać po wizycie, co Wam lekarz powiedział. Z tekstów Natalci się uśmiałam:-D

beti - moja też smoczyca i jakoś się zebrać nie mogę, by jej tego smoka zabrać:zawstydzona/y: W klubie gnida już na wejściu oddaje, a w domu ryk i w sumie głównie do spania go ma i szybko wypluwa, ale są dni, że woła i prosi i jak nie dostanie to się drze potwornie:no:

aniez - wrzuć kiedyś fotkę z tymi 103kilogramami, bo jak Nata uwierzyć nie mogę, że Ty tylu kg się dorobiłaś.

annaoj kce - współczuję ciężkich rozstań z Alicją..

beti - to sobie brzdące zabawę wymyśliły:-D Na pocieszenie: ja podobno jak byłam mała to rozkładałam deskę do prasowania, zarzucałam na siebie prześcieradło i odprawiałam Mszę Św.:szok::-D

Miłego dnia kobitki, biorę się za papierologię, blee..
W między czasie Maciuś zasnął na dobre - uff:-)
 
Nata- bez męża, bez ciąży, bez dzieci. Sama byłam taka "dzielna" i sobie poradziłam ;-) od razu powiem, że w tamtą strone łatwiej... zgubienie tego to była masakra piła mechaniczną.

Elvie- dobra... poszukam i wrzucę... jutro :)

Teraz kumpla agitujemy, żeby się zabrał za siebie, bo waży strasznie dużo... schudł 10 i znowu zaczął jeść i przestał ćwiczyć i mamy jo-jo... młody chłopak, a już cholesterol, niewydolność krążenia, wątroba... lekarz kazał schudnąć a on swoje... eh...

Anna oj- super wieści :-) a urlopy Wam służą... gorzej, jakby Ala nie płakała, jak wychodzisz :cool2:

Zielona- matko... ależ Tyś obliczeń wykonała... a ja się spociłam jak pies pisząc jedną formułę, żeby mi jedna rzecz na stronie zadziałała... mogłam do Ciebie uderzać :-)
 
Wpadłam się pożegnać, bo jedziemy na 3 dni nad jeziorko przyczepą. Jedzie z nami siostra ze "szwagrem". Tylko pogoda coś się psuje.

Ps. Zielona oj nie było mi do śmiechu, uwierz, moje sutki teraz są czułe w ciąży, więc był mega ból
 
cześć dziewczyny...
z góry przepraszam i wiem, że żadne tłumaczenia nie będą dobre...
Naprawdę tyle pracy ile mam to nigdy nie miałam... czasami siedzę w biurze po 10h... nawet w boże ciało siedziałam w biurze... w weekendy nadrabiam czas z Kubusiem, który ostatnio ciągle ma zapalenie ucha... przez piątki które mu idą.
do tego w życiu prywatnym mi się wszystko popsuło... z małżem jesteśmy już tylko małżeństwem na papierze... nie żyjemy ze sobą... mieszkamy razem, przyjaźnimy się i tyle. on ma swoje życie ja swoje... jak mi się uda to się wyprowadzę. to tyle w skrócie... na odpowiednim watku odniosę się do zapytań jakie do mnie doszły na FB.
 
Dziewczyny, dziękujemy za życzenia zdrówka dla Hooliganny.

Wczorajszy dzień to była masakra, ciągle 39,5, czasem trochę wyżej, czasem niżej. Ani ibum ani paracetamol nie pomagały, stracha miałam co niemiara. chłodzenie na żywca nie wchodziło w grę, bo H miała dreszcze, więc jak tylko przysypiała, to ręcznik na czoło kładłam lub mokrym ręcznikiem ciałko wycierałam.
Wieczorem nie wytrzymałam i podałam ibum i paracetamol razem i w końcu zadziałał. Gorączka spadła i ponownie wzrosła o 2-giej w nocy. Potem już szły przeciwgorączkowe na przemian.
Dziś jest trochę lepiej, bo działają przeciwgorączkowe leki, tyle, że H nic nie je...za to pije, więc do jedzenia jej nie zmuszam...
jutro pójdziemy do lekarza sprawdzić czy to angina (mocz wyszedł ok), mam nadzieję, że jednak trzydniówka....
trochę już rozrabia, więc wraca do żywych...właśnie wykąpała w bidecie cały papier toaletowy :-)

Natalko dla Ciebie zdróweczka...

Mati i Natalka mają boskie teksty, uśmiałam się...

fajne te nasz bąble...
 
Ja znów na chwilkę.
Ta biegunka śluzowa sprzed 2 tyg i gorączka mogła być szkarlatyną, od wczoraj skóra schodzi płatami ze stóp i dłoni. Jutro lecę do lekarza, jak ją wtedy badała miała czyste gardło a potem ja jej nie zaglądałam :zawstydzona/y: Możliwe, zeby tak bezobjawowo przeszła? Jutro też na badania krwi idziemy to od razu ASO zrobię, będzie wiadomo. A miałam wpaść do koleżanki na kawe :no: No ja to skazana jestem na siedzenie w domu normalnie i izolację.
Zmykam, obiad podszykować.
 
Zdrówka dla chorowitków!!

aniez - czekam;-)

kici - to się u Was porobiło.. tulam..

My po obiadku, Lenka lula, Maciek się buja, a ja się za czytanie biorę, bo udało mi się od jednej babeczki na Allegro odkupić 10 książek motywacyjnych za niecałą stówkę (a średnia cena każdej to ok.35zł). Książki raz czytane, bez zakreśleń, jak nówki. Teraz mam dylemat od której zacząć:-D
 
hej,
u nas burz dziś po raz trzeci, zaraz muszę się rozłączyć, bo wali gdzieś koło nas.
kici, ale się porobiło, przykro mi:-( Zdróweczka dla Kubusia.
Monia może to faktycznie trzydniówka, oby obyło się bez anginy.
Aniez ja też nie wierzę,że ważyłaś ponad 100 kg. Zaintrygowałaś nas:szok: Gratuluję ci tego, że schudłaś i tak pięknie wagę utrzymujesz, a to ponoć najtrudniejsze.
zdrówka dla Paulinki.
elvie podziwiam, że przy dwójce jeszcze znajdujesz czas na czytanie, ja przy jednym mam z tym problem, aż wstyd się przyznać. Jak nigdy książka mnie usypia.
Uciekam, bo moje dziecko krzyczy mamo chcę kotlecika, mój mały mięsożerca.
 
reklama
Jestesmy po lekarzu , dostalysmy skierowanie na badanie kału (pasozyty, lambie, samonela) do tego enterol ,orsalit ktorego N nawet nie tknie :( kupe juz zlapalam 2x , rano K zawiezie do laboratorium myslalm ze wynik bedzie tego samego dnia a tu sie okazuje ze trzeba 3 dni czekac ehh dola mam okropnego jutro wieczorem mielismy jechac na urlop do babci a teraz sama nie wiem co robic.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry