reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam i ja:-)

Chłopaki jeszcze śpią, więc szykuję Lenkę i idziemy na zakupy.

aniam - dużo schudłaś, coś specjalnego robiłaś? Chwal się!
nata - wybrałabym się z Tobą na ten basen:tak:
sonia - to się teściowa popisała:no:

Elvie nie ćwiczyłam bo nie mam czasu ale dużo zdrowiej jem . Do tego nie wciągam tony słodyczy jak to było kiedyś .


A własnie miałam wam napisać , jak nie macie co zjeść w dzień ( zdrowego ) to są super sałatki w biedrze . zestaw sałat z pomidorami koktajlowymi , do tego są grzanki , sos , grilowany kurczak i widelec nawet :-D jest tego tyle że obiad z głowy , a kosztuje 6 zeta .
To ostatnio cz esto mój obiad zamiast chińczyka z boku:-D
Ja zawsze wazyłam ok 63kg , w ciąży z Szymkiem ważyłam aż wstyd 90 kg .
Więc to co dokładnie pisze Wronka ja się źle czułam w swoim ciele . teraz jest już lepiej , ale nogi mam dalej jak podpory od poniatowskiego .
No ale cóż mam nadzieję że jeszcze coś mi się zgubić uda .
 
reklama
Hej,
zdołowałam się... Waszymi dietami, a raczej wagą, do której mi daleko... niestety nie mam samozaparcia oraz samoakceptacji i aż wstyd się przyznać, to ważę prawie tyle ile ważyłam w ostatnim miesiącu ciąży z Jolą:zawstydzona/y: ale dzisiaj zrobiłam trochę brzuszków i wypiłam na noc 1/2l wody i jestem spokojniejsza;-)
do tego dzisiaj byłam u dentysty... co mnie zdziwiło (a także stomatolog) nie mam żadnych ubytków oprócz 3 ósemek do wyrwania... ale dzisiaj już mnie nie zmuszała do usunięcia:-)
dziewczynki robią się coraz bardziej energiczne, Justka ma zapędy do uciekania z domu lub za podwórko, stawiania na swoim i robienia innym na złość, ale w taki perfidny sposób... Jola za to nazywa mnie niedobrą mamą (za dużo zaczęłam krzyczeć) i denerwowania się o byle co...

Oj Gosia, rzeczywiście Mati ma niesamowite pomysły... będzie lepiej i sama zobaczysz, że z dwójeczką tylko na początku będzie problemik, a potem już z górki :) no i fajnie, że Hania rośnie zdrowo:tak:
Agnieszka, dzięki za info od Gosienki... dobrze, że wróciłaś
Wronka, widzę, ze Borys wciąż taka samo przeżywa te rehabilitacje... a myślałam, że z czasem będzie lepiej... a długo jeszcze mu zostało?
Kittek, no to nieźle nadrobiłaś... Maja jest słodka z tymi tekstami... muszę nadrobić jeszcze wątek zdjęciowy ;/
Monia, zdrówka dla Hani... oby nic z układem moczowym jej się nie przypętało, bo wiadomo, że będzie powracać:no:
Annaoj, mam nadzieję, że wszytko OK z Alicją :tak:
Elvie, Tobie to pewnie jeszcze przyzwyczajenia z czasu ciąży pozostały... no, ale ja pamiętam jak się zawzięłaś kilka miesięcy po urodzeniu Lenki i jak Ci świetnie poszło... teraz też tak będzie:-)
Salamandra, z czego Ty masz schudnąć kobieto, skoro wszystko poszło Ci w brzuszek, a że jesteś świeżo upieczoną mamusią to masz jeszcze trochę czasu i na pozbycie się jego:tak:
Doroto, rzeczywiście ciężki dzień za Wami... trening nie zaszkodzi, a i pewnie przydałoby się pozbyć jednego wydatku i to niemałego
Maonka, niestety dzieciaczki nie dają wytchnienia... ja jak tylko zamykam oczy i chcę się chwilę zdrzemnąć w ciągu dnia, słyszę: mama, nie śpij... jeszcze nie jest ciemno:-p
Aniam, no to ja bym się skusiła na taki obiad z zestawu biedronkowego... a dzisiaj upiekłam zapiekankę i jeszzce na jutro zostanie

Dobra, mykam jeszcze co nieco nadrobić na innych wątkach...
Pozdrawiam i dobrej nocy:-)
 
dzień dobry!!

O pierwsza?

Dzisiaj mam intensywny dzień ;-) bo najpirew znowu cos trzeba ogarnąć (bo mi się po obiedzie a właściwie kolacji nie chciało), mąż podlewał ogród to teraz musze sprzątnąć. Potem przychodzi mama i siostra, na 14 po J. do przedszkola a na 16 J. idzie na urodzinki więc musze go zawieźć...

miłego dnia
 
hej dziewczyny z Natalką nie jest dobrze drugi tydzień ma biegunkę , przy każdym siusianiu jest luźna kupa raz mniejsza raz większa:-( Wprowadziłam jej dietę zalecaną przez alergolog (nie podaję mięsa, nabiału i słodyczy) Nagotowałam marchwianki, której nie chce tknąć :sorry: je zupki jarzynowe i rosołki , suche bułki , kompot z jabłek , ryż i makaron , przyjmuje leki od 3 dni i nic dzisiaj idę z nią do naszego pediatry zobaczymy co powie , chyba poproszę żeby zbadała małej krew, mocz i kał bo to jest nienormalne :-(


zdrówka dla Hani
Kittek
Maja jest świetna , dogadały by się z Natalką która ostatnio siedząc u sąsiadki i rozglądając się mówi: Mamusiu podoba mi się , może zostaniemy tu na noc? Co ty na to ? ;-)
a wchodząc na cmentarz mówię do niej:
N szybciutko idziemy,
na co N mi odpowiedziała : już już trzęsę tyłkiem sobie!

Beti ja również należę do grupy ludzi która nie umie się odchudzać:confused2: jedyny mój spadek to właśnie w okresie karmienia piersią
 
Witam,
Jola już u mnie na kolanach upomina się o misia Bu, a ja jej że może che obejrzeć zdjęcia dzieci:-p ale ze mnie wyrodna matka... a do tego powinnam odzwyczajać Justynkę od smoczka (spała bez niego od północy), a ja jak tylko się przebudziła, wetknęłam jej go z powrotem:zawstydzona/y:

Agnieszka, rzeczywiście aktywny dzień, choć sama mam rozłożony plan tygodniowy i połowy jeszcze nie zrobiłam...
Nata, nawzajem :)
Mamusia, może to alergia, ale sprawdzić czy to nie bakteria nie zaszkodzi...
i się uśmiałam z powiedzonek Natalki... szczególnie tego na cmentarzu:-D:-D:-D:-D :D
 
hej,
zdróweczka dla Natalki! mamusia faktycznie lepiej sprawdzić, jeśli utrzymuje się już tak długo, zdróweczka. Powiedzonka Natalki są świetne! zapisuj je, będziecie miały pamiątkę.
Z tekstów mojego syna, który też ostatnio mnie zaskakuje: mamo jak będę duży to będę naprawiał traktory i będę brudny!
skończyły się czereśnie, mamo nie martw się będą grzyby!
Beti powodzenia w odsmoczkowaniu, konsekwencja jak przy każdym odzwyczajaniu jest najważniejsza, nie ma i już!
monia jak tam Hania? jak nocka?
pytałaś o szpital, będę rodziła na Brochowie. Wprawdzie to po drugiej stronie Wro, ale taki mam zamiar. Wczoraj właśnie tam byłam na badaniach.
miłego dnia dziewczyny, uciekam na plac, muszę kupić jakieś szerokie klapki, bo już się w moich nie mieszczę!
 
hejka
Jakaś mega śpiaca się czuję, to chyba ta pogoda:eek:
Na wizycie wszystko ok, szmerek jeszcze jest, ale nic niepokojącego, jak bartuś za dwa lata do kontroli. Młoda biegała jak szalona, wszystkich zaczepiała, Pani doktor ją nawet rozpoznała, chociaż rok temu byliśmy:szok:. Na koniec buziaka jej puściła, moja Mysza kochana.
Dzisiaj rano była stała śpiewka od momentu urlopu "mamo nie idź, mamo zostań ze mną" i owijanie się wokół nogi:-( Urlopy nie służą nam cosik.
Zdrówka dla Hani.
Gosia uśmiałam się z Matiego.
Kittek każdy sposób dobry, żeby rodziców z łóżka wyciągnąć.
Aniam ja też w ciąży z Igorem do 90 dobiłam i to był koszmar. Na szczęście po roku ważyłam mniej niż przed, karmienie piersią i spacerki wyjątkowo mi służyły, na szczęście.
Aniez to co w głowie wiadomo, że najważniejsze, ale jako kobiety troszkę próżne musimy być;-)
uciekam, ale jeszcze pewnie zajrzę.
 
Kiepski dzień mam... jak zaraz jakiegoś webmastera nie znajdę to sama będę musiała się nauczyć pisania w tych dziwnych "językach" a jakoś jestem od tego daleka...

Wczoraj lody z przygodami były, bo po drodze nas złapala ulewa, więc utknęliśmy... śmiesznie było, bo z jednej strony ściana deszczu, a z drugiej piekne słoneczko. Ale potem znowu wszędzie było ładnie :-) więc poszliśmy na lody.
Kuba mnie ubawił do łez, bo na tzw. końcówce lód rozciapał rożek i pociekło, więc mówię do synka, żeby następnym razem brał gałkowe, bo są mniej wodniste od włoskich, na co mądrala, z miną laskawcy:
"Dobrze! Mogę chcieć gałkowego. Poproszę teraz truskawkową i cytrynową.":-p

Nata- normalne 103 kg... liczebnikowe :-D
Beti- nie łam się... waga to nie wszystko! Fajna babka jesteś :tak:
Aniam- O! 63... tyle bym chciała, ale właśnie nie umiem tych 2/3 kg zrzucić z siebie, w sumie to coraz mniej mi się chce... teraz są wakacje i metoda Wronki... czyli POTEM ;-)
Mamusia- idź do lekarza, bo może są np. pasożyty... taka długotrwała biegunka nie świadczy dobrze :( trzymamy kciuki &&&&&&&&&&&&&
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry