Hej,
zdołowałam się... Waszymi dietami, a raczej wagą, do której mi daleko... niestety nie mam samozaparcia oraz samoakceptacji i aż wstyd się przyznać, to ważę prawie tyle ile ważyłam w ostatnim miesiącu ciąży z Jolą

ale dzisiaj zrobiłam trochę brzuszków i wypiłam na noc 1/2l wody i jestem spokojniejsza;-)
do tego dzisiaj byłam u dentysty... co mnie zdziwiło (a także stomatolog) nie mam żadnych ubytków oprócz 3 ósemek do wyrwania... ale dzisiaj już mnie nie zmuszała do usunięcia:-)
dziewczynki robią się coraz bardziej energiczne, Justka ma zapędy do uciekania z domu lub za podwórko, stawiania na swoim i robienia innym na złość, ale w taki perfidny sposób... Jola za to nazywa mnie niedobrą mamą (za dużo zaczęłam krzyczeć) i denerwowania się o byle co...
Oj
Gosia, rzeczywiście Mati ma niesamowite pomysły... będzie lepiej i sama zobaczysz, że z dwójeczką tylko na początku będzie problemik, a potem już z górki

no i fajnie, że Hania rośnie zdrowo
Agnieszka, dzięki za info od Gosienki... dobrze, że wróciłaś
Wronka, widzę, ze Borys wciąż taka samo przeżywa te rehabilitacje... a myślałam, że z czasem będzie lepiej... a długo jeszcze mu zostało?
Kittek, no to nieźle nadrobiłaś... Maja jest słodka z tymi tekstami... muszę nadrobić jeszcze wątek zdjęciowy ;/
Monia, zdrówka dla Hani... oby nic z układem moczowym jej się nie przypętało, bo wiadomo, że będzie powracać
Annaoj, mam nadzieję, że wszytko OK z Alicją
Elvie, Tobie to pewnie jeszcze przyzwyczajenia z czasu ciąży pozostały... no, ale ja pamiętam jak się zawzięłaś kilka miesięcy po urodzeniu Lenki i jak Ci świetnie poszło... teraz też tak będzie:-)
Salamandra, z czego Ty masz schudnąć kobieto, skoro wszystko poszło Ci w brzuszek, a że jesteś świeżo upieczoną mamusią to masz jeszcze trochę czasu i na pozbycie się jego
Doroto, rzeczywiście ciężki dzień za Wami... trening nie zaszkodzi, a i pewnie przydałoby się pozbyć jednego wydatku i to niemałego
Maonka, niestety dzieciaczki nie dają wytchnienia... ja jak tylko zamykam oczy i chcę się chwilę zdrzemnąć w ciągu dnia, słyszę:
mama, nie śpij... jeszcze nie jest ciemno
Aniam, no to ja bym się skusiła na taki obiad z zestawu biedronkowego... a dzisiaj upiekłam zapiekankę i jeszzce na jutro zostanie
Dobra, mykam jeszcze co nieco nadrobić na innych wątkach...
Pozdrawiam i dobrej nocy:-)