reklama

Kwietniówki 2010!!!

gosia no przy Matim nuda Ci nie grozi, uśmiałm się jak sobie wyobraziłam tą sytuację, super że z Hanią wszystko ok.
moja teściowa spędza w domu 2-3 miesiace w roku więc idzie wytrzymać, ale jak narazie nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie jak wróci na stałe:baffled::confused:
 
reklama
gosia, no to sie usmialam z Matiego... A co do karmienia piersia, to w moim przypadku nie dziala na strate tluszczyku :no:

w moim przypadku karmienie też nic nie dało, wręcz przeciwnie podczas karmienia (trwało 9 m-cy), byłam strasznie ubita, ręce i uda miałam twarde jak kamień. Wszystko zaczęlo puszczać dopiero po zakończeniu karmienia.

Heheheh gosia niezły Mati....wyobraziłam go sobie hehehe fajnie to musiało wygladać;-)

Moje mlodsze dzieicie śpi.............................................................................na podłodze (na szczęście jest dywan). Zagonic go do spania to maskra, w zasadzie nie sypia w dzień już od roku, ale to chyba efekt tego płaczu na rehabilitacji i dlatego od paru dni sobie przysypia.
 
Hello,
zaczynam wieeeelkie nadrabianie. Ogarnęłam masę zdjęć, dwie pralki więc przy kawce postaram się poodpisywać :)


Aniez będę w przyszłym tygodniu u Gosieńki to wezmę książki dla ciebie. Podam ci jeszcze kilku autorów to sobie coś wybierześ. Nabyłam sobie ostatnio dwie fajne książki w oryginale na lotnisku i jak je przerobię to też spakuję. Kto wie, może uda nam się spotkanie we Wrocku zorganizować i ci je przywiozę. Jak się dokładnie małżon określi z terminem to będziemy debatować :)
Co do diety to wg mnie częste jedzenie lekkich posiłków to podstawa. Ja jem co 3-4 godz,nie za duże porcje. Jestem uzależniona od słodyczy, owoców jem mnóstwo,ale też dużo warzyw. W Grecji pochłaniałam tony sałatek, dużo ryb i owoców morza. Nie gardziłam ciastami, lodami,koniecznie winko do posiłków, a czułam się lekko. Jednak klimat i dużo ruchu ma ogromne znaczenie.

Zielona wyglądasz ślicznie i zgrabnie wiec nie marudź tu nam bo zdjęcia nie klamią :tak: A jak mąż, ma focha?

Katik bidulko oby ci szybko przeszło.

Nata ty masz z basenem tak jak ja z rowerem. Ostatnio jeździmy z Mają po 15 km dziennie i super się czuję :)

Aniam w pięknym miejscu się bawiliście. My jedziemy w sierpniu pierwszy raz na ślub i wesele na plaży. Przy naszyh warunkach pogodowych to trochę ryzykowne,ale na plaży będzie rozłożony ogromny namiot. Jak będzie ładnie to tylko częściowo dach zasłonią, a jak będzie mocno padać to impreza będzie przeniesiona do hotelu.
Gosiu spokojnej końcówki ciązy, a Hania to piękne imię :tak:

Beti u
danych wakacji! Odpoczywaj kochana, należy ci się :))))

Maonka fajny pomysł z tą biblioteką. Muszę się z Mają przejechać do miasta i założyć jej kartę w bibliotece :))
Mamusia jak Natalka?

Elvie no wynik koleżanki imponujący.

Gosieńko mam nadzieję,że S zgodził się wyrwać na weekend i uda się nam zrealizować plan :)

Sonia duuuużo cierpliwości podczas pobytu teściowej ci życzę. Nas ostatnio teciu wykańcza,ale to dłuuuuuga historia:-(

Monia pisałaś o odpieluchowaniu Hanki. Spróbuj bez ciśnienia do tego podchodzić, niedługo z pewnością załapie. Jest lato więc będzie wam łatwiej.
W tym temacie powiem Wam,że jak byliśmy w Grecji to się naoglądałamnawet 4-5 letnich dzieci ze smokiem i z pielucha:szok: Rodzice byli głównie Niemcami i Holendrami:baffled:
Hanka-huliganka jest boska, tatuś wie,że ma informatora w domu.

Dorotka my się mam nadzieję jeszcze przed urlopem spotkamy. Kiedy dokładnie wyjeżdżasz?

Kamisia gratki dla Antolka. Widzisz jakiego masz bystrego synka, a tak się martwiłaś. Co do zapasów to tak się nie chwal bo ci najazd kwietniówki zrobią i nici będą z zapasów.

Magda super,że Zosia tak chętnie z dziadkami zostaje. Ja na wyjeździe balam się,że do zaśnięcia Maja nas nie puści, tak się spódnicy trzymała,ale po dwóch dniach sama szła do babci spać,a my szaleliśmy na mieście do nocy :) A komrzyska, fakt zmutowane jakieś.

Filonka, Ella są wakacje więc każda z nas będzie miała co jakiś czas zaległości. Rozumiemy :)

Annaoj kciuki zaciśnięte. Napisz koniecznie po wizycie co lekarz powie.

Gosiu nocnikowa akcja Mateuszka ozbawiła mnie do łez. Agent z niego nieziemski. Helenka piękną wagę już ma, niech rośnie zdrowo!

Na koniec porcja tekstów, którymi Maja nas ostatnio rozwaliła.

Mamuś to jest moja ulubiona czytanka,poczytaj mi proszę...

Mamuś wiesz o czym myślę? Nie powiem ci, to mój sekret.

Jutro polecę do dziadka, samolotem. Dziadek poczyta mi baję.

W Grecji nauczyła się mówić Kalimera (dzień dobry) i teraz wpada rano do sypialni i krzyczy Kalimera, wstawać!

Wszystkie Was pozdrawiam i mam nadzieję,że do wyjazdu będę na bieżąco :)
 
Hehe, Maja mala gadula. Ty, kittek, to juz zupelnie nic przed malzonem nie ukryjesz, bo mala tak wygadana, ze wszystko z najdrobniejszymi szczegolamy opisze ;-) Malzon nie focha sie. Ja tez nie chodze naburmuszona. Jakos tak, jak wyleje wszystkie zale, to po chwili mi lepiej i tyle. Jak ktos nie moze mnie zdzierzyc, to droga wolna.
 
kobieto nie strasz mnie.

Gosia, wszystkie Hanki to hooliganki...ja tego nie wymyśliłam, to jest sprawdzone - koleżanka ze studiów mnie ostrzegała, bo sama ma Hanię ale ja nie słuchałam...no ale zawsze można sę pocieszyć, że te kwietniowe to takie łobuziary ;-)...Mati jest boski - ubawiłam się, ale Tobie nie zazdroszczę sytuacji...a gdzie zamierzasz rodzić ?

Elvie, jestem pod wrażeniem koleżanki...naprawdę fajna robota... a próbowaliście na kolki wożenie autem ? u nas działało...

Beti, tak się cieszę, że zaczeło się Wam układać, trzymam kciuki aby było jeszcze lepiej :-)

moja H się pochrowała...na razie nie wiemy co się dzieje, ale 39 st. nie schodzi jej z czoła...moja bidulka leży (co jest u niej rzadkie) i się nie rusza...ibum idzie co 4 godziny i niewiele daje...chłodzenie nie wchodzi w grę, bo płacze z zimna...paracetamolu nie połknie za żadne skarby...czopka też nie akceptuje...ja nie wiem jak wieczór przeżyję...

podejrzewam trzydniówkę lub anginę...mocz do badania już oddany, w razie gdyby to bylo coś z układem moczowym...

ach te choroby - M skończył, H zaczęła...
 
Monia- zdrówka dla Hanulki :-( bida mała :-(

Kittek- z góry dziękuję dobra kobieto :tak: chętnie się spotkam, uzgodnijcie coś z Gosią. Jak w weekend to któryś dzień chciałam nad jezioro jechać oblewać swoją starość :baffled: ale może coś "uradzimy".
Jak będziesz znała termin daj znać :-)

Najpierw luneło, teraz jest porno i duszno... uffff... ale ochłodzenie ponoć idzie :-) oby.

Dobra, wczoraj chatę odgruzowałam, więc dzisiaj pora na lody :-) tak w nagrodę, a co ;-) chłopaki się ucieszą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry