reklama

Kwietniówki 2010!!!

Też mi się wydaje, że go przegrzewasz. Moja ma tylko spodnie i skarpetki, rajtuz pod nie zakładam jeszcze, podkoszulka i cienka bluzeczka z długim rękawem.

ja nawet podkoszulki nie zakladam hi hi hi


Przegrzewane dzieciaki trudniej radza sobie z infekcjami. no i niewiele jest dzieci, ktore przyjda i powiedza, ze sie spocily. biegaja takie mokre, bo im to nie przeszkadza.


Od kilku dni nie zostawiam mlodej samej z dziadkiem, bo ten duren zawsze naubiera ja jak na Syberie i mloda po minucie mokra. Na nic sie zda tlumaczenie, ze dziecko jest w ciaglym ruchu i jest mu zdecydowanie cieplej niz doroslemu, ktory leniwie przestepuje z nogi na noge. Jakby sie poruszal, to by wiedzial... Zaczelam tez ciuchy chowac. hehehe wsadzilam do walizki, a tam jest szyfr, wiec jej nie otworzy :tak:


Maonka, super jak brzucho sie rusza.
 
reklama
Na katar u nas sól fizjologiczna, nie wiem czemu, ale najlepiej się sprawdza Donosan ratiopharm, w tym sezonie katar mialiśmy 2 razy po 1 dniu (i oby tak dalej). No i my ten dicoflor podajemy stale, ale to mój osobisty hyź ;-) sama też florę zajadam... hehehehe... po antybiotykach nic mi pewnie nie zostało ;-) skóra mi jeszcze obłazi, ale jest lepiej... zdecydowanie.

Zielona- ja dzieci nie przegrzewam a Kuba mi strasznie chorował, Bartek to po ospie miał jazdy, ale to też były głównie zaziębienia i wirusówki, nic poważnego, zaś Kuba ciągle miał jazdy z powodu migdała... wycięliśmy paskudę i mamy spokój od kwietnia 2011 :laugh2:

U nas też koszulka (bez podkoszulek... qurcze... nawet nie mam takowych)+ bluza i lecimy :-) przegrzewania nie lubię, bo faktycznie, jak się zapocą, to mogą sie potem "zaprawić" dodatkowo.
 
wpadłam na chwileczkę i znikam
musze się kawą reanimować, niewyspana jestem okropnie, (a jeszcze dzisiaj sobie uświadomiłam, że najbliższy termin dłuższego pospania za ponad 2 tygodnie:baffled:) Alicja ma nawrót kataru, znowu w nocy gorączki lekkiej dostała, bidula moja.
miłego dzionka
 
Agnieszka, a po co Ty Jaskowi getry zakladasz pod spodnie? Wiesz, moze ja matka wariatka jestem, ale moja puszczam rano w samych spodniach lub samych rajtach na dwor niezaleznie od pogody. Juz przy 7 stopniach w samych jeansach biegala. Tak mi sie cos zdaje, ze przegrzewasz mlodego i dlatego ciezku mu z przeziebienia wyjsc. No i przeciez autem go zawozisz do przedszkola... Ja mlodej rajty pod spodnie przy okolicach zera bym zalozyla, ale takie cienkie... Natomiast przy minusie cieple rajtki. No i to tez w przypadku jesli spedzalaby wiecej niz zaledwie kilka minut na dworze. No ale mowie, moze wariatka jestem ;-)
Zielona no nie wiem czy przegrzewam bo rano u nas jest 0st. i nawet mojemu A. zimno. Auto zanim się zagrzeje to trochę jednak potrwa a i tak nie nagrzewamy jakoś mocno coby nie bylo szoku temperaturowego. Gdyby było jak piszesz min. 7-10 st. to getrów by nie miał. Poza tym getry ma założone dopiero od poniedziałku czyli po powrocie do przedszkola po chorobie. Przed tem chodził tylko w spodniach.
Pogadaj z przedszkolankami, zeby Jaskowi nadmiar ciuchow sciagaly.
Nie da rady... młody się uprze i nie da sobie zdjąć a przecież na siłę go nie rozbiorą.
Na katar nie podaje Kostce nic poza woda morska. No, ale ona ladnie wysiakuje nosek. Nie uczylam jej tego, sama z siebie sie nauczyla. Tyle, ze u nas frida w ruch poszla tylko jeden jedyny raz, za to zawsze wycieralam jej nosek chusteczka.

Hej
Agnieszka przy katarze podaję wit C, maść majerankową, jeśli to sam początek to oscillococcinum, wieczorem kładę koło podusi rozgnieciony czosnek lub parę kropelek olejku olbas Katar u dzieci – Zatkany nos – Olejek Olbas. Rewelacyjny jest, warto mieć coś takiego w domku.
Na Olbas moje dzieci uczulone :eek: dusza się więc go wywaliłam ale ten czosnek spróbuje. W co go wkładasz??
Też mi się wydaje, że go przegrzewasz. Moja ma tylko spodnie i skarpetki, rajtuz pod nie zakładam jeszcze, podkoszulka i cienka bluzeczka z długim rękawem.

Co do sposobów który ostatnio zasłyszałam od lekarza to dobrze dziecku psiknąć wodą morką nosek zaraz na wyjściu z przedszkola, po drodze nosek ładnie się oczyści i nie wnosi wtedy bakterii z przedszkola do domu.

To teraz podsumuje.
J. dalej kaszle a M. ma katar...a czy przegrzewam dzieci?? Podkoszulek...a co to takiego??;-) Jak już mają ubrane to bluzkę z kr. rękawem, bluza dresowa i kurtka (np. J. rano do przedszkola jak jest mniej niż 5 st.) lub kr. rękaw, bluza polarowa na zapinanie i/lub bezrękawnik jak jest cieplej znaczy do 15st. max. a tak to tylko bluzka i bluza jakaś. Jeśli chodzi o spodnie to zawsze dresowe (chyba że jest w okolicach -5 to może dostanie kombinezonowe). Getry dostał w poniedziałek jako że u nas było rano -1 st. i od tej pory je zakłada inaczej sie nie ubierze w ogóle :eek: moge tłumaczyć i prosić nic z tego. Prosze go o zdjęcie w przedszkolu getrów ale nawet A. się nie udało go do tego nakłonić. Przecież siłą mu ich zdejmować nie bedę.

M. na spacery lata w spodniach, skarpetkach, adidaski, bluzka z kr. lub dlugim + cienka kurteczka ew. bluza jakaś... w zależności od pogody.

Nienawidze takiej pogody... wole ubrać dziecko raz i nie kombinowac czy mi zdejmie coś jak mu będzie za ciepło...

No nic podziałamy jakoś .... Dzięki za rady
 
Aga- za jakis czas "odpusci", albo jak sie w koncu zgrzeje, to moze przestanie zadnimi lapami sie zapierac, K. zapiera sie w druga strone :-D

A co do ubierania faktem jest, ze dzieci z tzw. "zimnego chowu" rzadziej choruja i szybciej wychodza z infekcji, ale postepuj jak ty uwazasz za stosowne. Kubus sie tu w ogole nie podpina pod statystyke :-p:laugh2:
Ja akurat jestem znalzluch, ale moje dzieci za nic nie dadza sie zbyt cieplo ubrac, wiec ja marzne przez samo patrzenie na nich, ale im jest cieplo, wiec git... po tatusiu to maja... tylko nie wiem, jak ich namowie do noszenia czapek, szalikow i rekawiczek, jak przyjdzie pora... moze jak kilka razy raczki zmarzna to pojda po rozum do glowy :laugh2:
 
Moje dziecko padło po przedszkolu, nawet nie zdążyła zjeść obiadu. Przed tym jednak myślałam, że fioła dostanę, walczyła ze mną o umycie rączek przed obiadem, o założenie kapci, jak już umyła, a obiad stał na stole to pobiegła do sypialni i tam w końcu padła. No nic zje z tatusiem jak wróci z pracy.
Agnieszka czosnek wyciśnij przez praskę i połóż gdzieś koło poduszki w jakimś małym naczyniu.
Co do przegrzewania, w ubiegłym roku zimą, tradycyjnie przy ząbkowaniu katar, byliśmy u lekarza kontrolnie i kazała nam wtedy zjechać do 18 stopni w pomieszczeniu oraz często wietrzyć mieszkanie. Powiedziała, że lepiej się ubrać cieplej a w domu ma być chłodno. Byle by nie chodzić w krótkim rękawku i spodenkach i mieć temp 25st. Jak dla mnie 18 to trochę za zimno, ale 20 może być.
 
Aniez niech mu przejdzie jak najszybciej ;-)
J. zmarzluch to po mnie ... a M. wiecznie ciepło...wiecznie wszystko zdejmuje... to po A. ;-)
Maonka dzieki. Zrobie tak dzisiaj wieczorem :tak:
A o temperature w domu to się nie martwię...jak mamy w zimie 22 st. to jest dużo :-D



Mamusiu myślę o tobie... czekamy na ciebie... i mocno tulimy...
 
reklama
Agnieszka, z czosnkiem tez czasem sie bawimy tyle, ze ja wycisniety zawijam w gaze i wieszam na lozku. No i nacieram tym czochem piersi, plecy i stopy. Nie wiem czy dziala jakos super, ale wydaje mi sie ze zapobiega rozwojowi infekcji. Takie mam wrazenie.

U nas tez bywalo juz na minusie. Jakos w ubiegly czwartek o 7ej rano bylo -7, a pare kilometrow za \kaminskiem -10...

A my wlasnie wrocilysmy ze spaceru. Poszlysmy do lasu. Mloda poszalala, a teraz szaleje w ogrodzie. Jest niezniszczalna. W sloncu to ponad 20 stopni jest. Oczywiscie widzialam pewna babcie z dziesieciomiesieczna dziewczynka. Dziewczynka jakies polary z kapturem, grube rajtuzki, na to podkolanki... szok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry