reklama

Kwietniówki 2010!!!

Lotnisko wygląda jak jakas mała buda a nie jak lotnisko :no:
Pojechałam nie dawno po znajomego . Akurat wylądowały dwa samoloty , a ostatni autobus jadący do wawy ( za 25 zeta lub coś koło zresztą ) akurat odjechał :-D jak ktoś nie ma się czym dostać do wawy , to zostaje w czarnej dupie . Na taxi ponad 40km od centrum to chyba dość drogo .
Ludzie nie wiedzą jak się dostać , a całość rzeczywiście jest śmiesznie mała :no: nie wyobrażam sobie tam odpraw lotów takich wakacyjnych i np. czekania tam na samolot z dziećmi :no: na okęciu jest wszystko , nawet takie metalowe spacerówki dla dzieciaków , dla tych ludzi co nadali wózek razem z bagażem .
 
reklama
Nocka sucha. Moze juz nie bedzie powodzi ;-) Pozostanie jeszcze nauczyc mloda spac we wlasnym lozku, coby tesciowki do szalu nie doprowadzila, jesli zdarzy sie, ze matka jednak podrzuci na chwile ;-)


Dziewczyny, ja to nawet nie biore pod uwage Modlina. Kiedys tak tylko zastanawialam sie jak stamtad dojechac do wawki bez transportu wlasnie, bo jacys znajomi sie odgrazali wizyta. No i zastanawiam sie po jakiego grzmota otwarto ten kurnik (z opisu przypomina lotniso w Caracas (Wenezuela) i czy juz tanie linie nie lataja na Okęcie.
 
Ciśnienie mnie wykończy... migrena się rozbujała, ja wiedziałam, że porządki mogą mi tylko i wyłącznie zaszkodzić :-(

Aniam- pierniczki to najłatwiejsze ciastka świata :-) spróbuj zrobić, bankowo się udadzą, ten przepis polecam Pierniczki - Przepis pyszne są nawet twarde (zanim nie odleżą), więc luzik, można robić :-)

Z Wawki nie latałam, więc się nie wypowiem ;-) z Wro ostatnim razem miałam pecha lecieć dosłownie tydzień przed otwarciem nowego terminalu :-(

My wczoraj tez na dziecięcych urodzinach byliśmy, dzieciaki się wyszalały, a dzisiaj dylamy na urodziny do mojego brata :-)
 
Witam niedzielnie!:-)
Mam chwilkę bo kawusie popijam, dzisiejsza niedziela nie należy do leniwych, nie świętuje tylko pracuje tzn. sprzątam:eek:
Jutro większość dnia poza domem to trzeba dzisiaj podgonić z robotą, dobrze że obiad już mam.
Miłego dnia życzę:-)
 
magda to może kiedyś się spotkamy ja też często przejeżdżam przez Targówek

aniam ja też nie przepadam za pieczeniem drobnych ciastek wolę upiec konkretne ciacho ale z drugiej str nigdy nie próbowałam może by mi się spodobało

zielona
no nie wiem ale ja jakoś sceptycznie podchodzę do takich spraw, może przyśniło ci się coś wrednego. Gratki dla Kostusi oby tak dalej

kittek możemy sobie ręce podać ja też od tygodnia na antybiotyku i nic wypić nie mogę a mąż co wieczór mnie kusi i namawia mocniejszy trunek małpiszon jeden

aniez może się skuszę i po świętach spróbuję upiec z tego przepisu kilka zobaczymy co wyjdzie. Migreny współczuję ja dalej walczę z bolącym gardłem

A ja dzisiaj mam zamiar odpoczywać nic robić mi się nie chce męża się z domu pozbyłam pojechał do swoich rodziców więc obiadu nie robię i już
 
Witajcie dziewczyny!

Nie było mnie kilka dni i troche nadrabiania miałam, ale widze że głównie Swięta, przygotowania i porządki na tapecie -fajnie:-)
U mnie za to kompletnie do bani.,:no::no::no:
Jedyny pozytyw to że sama dzidzia rośnie zdrowo i prawidłowo i z kazdym dniem więcej...:tak: Może uda się żebyśmy jakoś dotrwały w dwupaku jeszcze ze 4 tyg:sorry: Potem nawet jak sie urodzi to powinna dać radę...mam nadzieję,:sorry:
Generalnie ostatnio w kółko zaliczam ginów i IP w szpitalach co kilka dni z powodu przedziwnych bóli brzucha:no: Ostatnio całą piątkową naoc miałam dziwne kłucio-skurcze regularnie co 30 sekund!:szok: Po 10h czegoś takiego oczywiście nie wytrzymałam i zaliczyłam szpital przed 6 rano- i co?-i nic. Z ciazą wszystko ok, szyjka trzyma, łożysko ok, mała ok, a brzuch boli jak cholera.:no: Trzymało w sumie z 15h i to coś minęło:eek: Generalnie codziennie boli mnie brzuch. Albo kłuje, albo gniecie, albo te dziwne skurcze, albo nasilone B-H od wczora- twardnieje mi brzuch na chwile za każdym razem jak do łazienki idę (czyli co godzinę). Biere tony magnezu i no-spe 3x dz od 3 dni mi kazano. I oczywiście L E Ż Ę....:-(:-( Leżę, leżę, leżę i leżę...zdycham juz od tego bo masakra. Laptop nadal połamany i bardzo mi niewygodnie nad nim wisieć w pozycji leżącej więc głównie czytam z kom. na której znów net chodzi jakby chaiał a nie mógł. Idą Święta a mnie cholera bierze bo absolutnie nic mi nie wolno. Wszystko na głowie M, który walczy dzielnie, ale trochę nie ogarnia momentami bo oczywiście przy tym pracuje. W tym wszystkim jest jeszcze nasza iskierka Julisia, którą energia rozsadza dosłownie a nie ma kiedy się z nią bawić i gonić, bo ja na leżąco to nic nie moge poza książeczkami czy puzzlami, a jak M wraza o 18 to prędzej do kąpieli i spania niż do zabawy czas:sorry::eek: No i tak to u nas wygląda. Nie chcę Was codziennie zanudzać bredzeniem w jaki sposób danego dnia brzuch mnie boli, bo generalnie jedynie do tego sprowadza się moje życie przez ostatnie tygodnie- Kompletna porażka:wściekła/y: Jedyne co to wiem, że musze wytrzymac jeszcze te kilka tyg żeby dzidzia ważyła ponad 1kg to będzie miała szanse. Poki co dopiero jakieś 600-700g więc jeszcze trochę przed nią.

Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie i pamiętam o Was!

Aniam- bardzo dobrze, że na Policje Twoj M z tą sprawą z taxi się zgłosił- taksówkarze to koszmarna swołocz u nas, choć zdarzają się często i fajni. oszustów trzeba wytępić.

Gosienkag- Zdrówka życze! I gratuluję fajnego chionkowego zakupu- super okazja:-D

Zielona- gratuluje suchej nocy. Ja nie mam pojęcie kiedy dojdzie Juliś do takiego etapu..pewnie latem...
Co do tych mrocznych historii z duchami itd- Ty to faktycznie juz wspominałas o takich tematach...współczuję- masakra.

Monia- wiesz co, ja CI mogę doskonale przypomnieć co męczy w ciązy- ja mam tą ciążę dużo gorszą niż tamtą i strachu dużo więcej.:no:

Basia-3mam kciuki za rozwój gadania, choć tak jak pisza dziewczyny, jak się rozgada to już nie przestanie. U nas to też późno następuje i rozwija się ciągle powoli...

Gosia23- współczuje mandatu...coż zrobic...

Kittek- to może jeszcze do mnie wpadniesz posprzątać bo mi nie wolno nic robić kompletnie i choć M pomaga, tudzież robi wszystko to mieszkanie trochę zarasta:eek:

Sonia- kompletna porażka z tymi lotniskami...
 
Ostatnia edycja:
reklama
bry ...bo nie dobry :no: biore te moje leki i paskudnie sie czuję :no: niedobrze mi i generalnie źle... byle do czwartku bo znowu ide do ginka...
M. dalej paskudnie kaszle więc musze się z nim umówić do lekarza, do tego ciasteczka trzeba upiec i masę innych rzeczy załatwić...ciekawe kiedy...
Przepraszam ale nie poczytam co u was bo mi niedobrze jak za długo patrzę w ekran czegokolwiek :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry