reklama

Kwietniówki 2010!!!

heh, Nata, jakby nie moja mama - tez bym sama robiła i to z wielką chęcią, to lubię i przez ostatnie dwa lata robiłam...

do kateringu to faktycznie chyba "trzeba dorosnąć", bo jak dla mnie to nietrafiony pomysł...raz zamówiłam kilka late temu gotowe wyroby w kateringu i niestety - ale to nie były TE święta...
 
reklama
Witam wieczorkiem

Uwielbiam święta a od kiedy są dzieciaki to już w ogóle jestem na tak.
Generalnie wszystko robimy razem więc nie czuję się specjalnie zmęczona ;-)
W same święta też leniu****emy, w tym roku zostajemy w domu to już w ogóle będzie gaciówa :tak:Dzieciaki cieszą się że tatusia w końcu będą miały dla siebie.

Jutro Emil i Mateusz mają wigilię klasową więc przed chwilą skończyliśmy lepić pierogi , 50 sztuk nam wyszło :szok: Emilo dzielnie wałkował oczywiście na siedząco bo noga mu nadal dokucza a Mateusz lepił, mamusia nadzorowała ;-)

Monia biedny ten twój M ciągle coś,ale może 2013 będzie rzeczywiście lepszy, tego się trzymajmy :tak:

Nata ja dzisiaj całą chatę z grubsza posprzątałam, chłopcy swoje pokoje i taaacy zmęczeni byli ;-) Jeśli chodzi o katering to nigdy nie korzystałam chociaż przymierzam się na komunię Mateuszka , chcę się uśmiechnąć do teściowej Elvie ;-)

Zielona nie wiem czy u ciebie w domu tak jest , ale powiem ci że jako dzieciak nie znosiłam świąt w domu bo rodzice ciągle naburmuszeni, atmosfera kwaśna i tak jakoś dziwnie było sobie składać życzenia i dzielić się opłatkiem :baffled:
Trzymam kciuki aby naprawa kompa nie była zbyt wysoka.

Maonka
jedna nie zdecydowałaś się na cięcie , w sumie mi się bardzo podobasz w długich włosach no i zazdroszczę że są kręcone :tak:

Elvie może rzeczywiście na urodziny M przyjadą :tak:

Anna na wf podczas zajęć jakoś dziwnie nogę postawił :no: ale dzisiaj jest już lepiej , opuchlizna zeszła tylko trochę go boli.

Zmykam białe koszule na jutro chłopakom prasować i długą kąpiel sobie dzisiaj zaplanowałam coby się wygrzać bo choróbsko nadal mnie męczy :wściekła/y:

Miłego wieczorku:-)
 
gosienko - wykrakałaś:-DInfo wiesz gdzie;-) ZDrówka dla Emila, niech się noga szybko goi!

Rozmawiałam z Judysią, macie pozdrowienia. Pytała, czy nie jesteście na nią złe, że tu nie zagląda, ale odnalazła na starym telefonie filmy z Zosią i przeszłość wróciła:( Powiedziałam Jej, że wszystkie doskonale rozumiemy i nikt nie ma do niej absolutnie żalu.

No i z Kwiatkową w tym tygodniu już 2 razy rozmawiałam, więc melduję, że żyje kobieta;-)
 
no tak, ja właśnie 5 minut temu usłyszałam z góry radosny okrzyk L: "mamo, a czy ty wiesz że ja mam być jutro na galowo ?"...

super :-), szkoda że mnie nie poinformowała jutro o 7:45 :-)
 
Elvie, mi powiedzial, ze za zasilacz w stowce najprawdopodobniej sie wyrobie. Karta graficzna od 400 w gore.

zasilacz taki pasujący do kazdego kompa kosztuje 60 zeta na allegro . A i za 40 znajdziesz , tylko mi taki rok wytrzymał .

Elvie dzięki za paczkę :-D szybciej przyszła od Ciebie niż z Warszawy polecony .


Maonka ozdoby w sobotę nie dziś . Danych mi do tej pory nie wysłałaś czy coś przegapiłam ?


Ja dziś spędziłam dzień na kopaniu po necie . Dowiedziałam się że auto mające 130 tyś , ma w rzeczywistości 400 :-D:-D i to nie jedno . Babę dzwoniącą o numer podwozia traktuję się jak durną blondynkę :-D
 
A ja się dzisiaj zajęłam sobą i urlopowaniem :-) był dzień prawie SPA :P prawie, bo zakłóciła go wizyta w galerii celem zdobycia koszul dla chłopaków :-) ubawiłam się przy tym i ja, i cały sklep, bo Bartolini tak się sobie spodobał, że nie dał z siebie koszuli zdjąć i dopiero Pani przy kasie go uprosiła, żeby rozpiął koszulkę do zdjęcia klipsa ;-)

Mam już nowy fryz :-) dobrze się czuję, więc jest git.

Co do świąt: a ja lubię tę atmosferę :-) i żeby sobie jej nie psuć staram się jedynie po sklepach nie latać. Do jedzenia staram się robić dania, których nie ma w jadłospisie na codzień :-) i dom inaczej pachnie... ale u nas też jest tak, że mój mąż bardzo dużo ze mną robi, więc jest inaczej.

Ide po winko :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry