reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
ja tam mam gaciówę od dwóch dni - spacer po kabel mnie wykończył, musiałam się doziębić w drodze, i od dwóch dni zalegam w łóżku z gorączką....antybola musiałam wziąć, bo trzyma mnie już ponad tydzień :sorry:....

moje dziewczynki są cudowne, H bardzo grzeczna (sama nie wierzę, że to piszę :-p), L - moja nastolatka - też ... pies w noc wigilijna nie pogadał - więc zakładam, że dobrze mu z nami :-)
 
No patrz monia, u Was pies nie zagadal, za to u mnie ojciec przemowil ludzkim glosem. No i tak miedzy wierszami wyczytac mozna bylo, ze mu przykro iz wnusia juz niebawem wyjezdza. hehe
 
Witam, witam:)
Na początek najlepszego dla dzisiejszych Kwietniowych Połówek, które świętują wraz z moim M.
No i M. dziękuje za życzenia;-)

Tort gotowy, po obiadku będziemy kroić.

monia - zdrówka, zauważyłam, że mnóstwo osób w te Święta choruje:-(

kittek - ja również mnóstwo życzeń dostałam podpisanych tak jak piszesz:-)

Coś mi na czole wyskoczyło, więc się wściekam. Oby do Sylwka zeszło, bo jak nastolatka wyglądam. Już nie pamiętam, kiedy jakieś pryszcze miałam, a tu taki prezent na Święta:/

Zmykam rosół gotować. Tyle jedzenia, a bździągwa mała nic nie chce jeść. Zupka musi być:tak:
 
No patrz monia, u Was pies nie zagadal, za to u mnie ojciec przemowil ludzkim glosem. No i tak miedzy wierszami wyczytac mozna bylo, ze mu przykro iz wnusia juz niebawem wyjezdza. hehe

no i wcale mu się nie dziwię, bo taka wnusia to prawdziwy skarb !

Dla świętujących mężczyzn naszych kwietniowych mamuś - dużo zdrowia, miłości i pomarańczy :-) aż mnie dziw bierze, że aż tylu Was Panowie dziś świętuje....lub (druga teza)....kwietniowe mamusie mają podobny gust :tak:
 
Witam poświątecznie :-) całuję was gorąco i ściskam mocno i przepraszam że nie robiłam tego przed świętami ale miałam gorący okres przedświąteczno-zakupowo-sprzatający wszystko na ostatnią chwilę :confused2:

wszystkim chorowitkom duuuuużo zdrówka:tak:
wczorajszym jubilatom 100 lat !!!

idę odwiedzić galeryjkę bo aż mnie korci żeby obejrzeć kwietniowe bąbelki w świątecznej odsłonie :-D:-)
 
witam porannie z nad kawci w pracy oczywiście - no i jak zawsze ten czas tak szybko ucieka "święta, świeta i po świętach" wyjazd do rodziców bardzo udany mały wyszalał się z dziewczynkami mojej siostry co prawda jedna ma już 13 a druga 6 lat ale świetnie się bawili szczególnie z tą młodszą - dwa tajfuny szalały po domu.
Mama jak zawsze napiekła i nagotowała jak dla pułku wojska:-D
Co prawda w tamtą stronę jechaliśmy w okropnych korkach przez co zamiast 4 to jechaliśmy 5,5 godz. mój ślubny już ze skóry z nerwów wyłaził ale za to z powrotem śmigneliśmy bez korków.


wronka mam nadzieję że z Boryskiem już szystko w porządku

ella ważne że dzidzia ok czas tak szybko leci zanim się obejrzysz będziesz tulić to wyczekane maleństwo. Unas tak było na początku grudnia mały przez 4-5 dni miał tak wysoką gorączkę ale niestety z tego rozwneło się po kilku dniach bardzo silne zapalenie gardła i skończyło się antybiotykiem miał chwilami powyżej 40 St.


monia jak tam poszły sobie choróbska?

aniam to tak jak ja okna umyję jak przyjdzie wena i mrozu będzie brak:-D a co tam

maonka ten syrop dexa pico nie jest na receptę można sobie kupić na zaś

aniez I love you mi niestey poszło w cztery litery :cool2:co do cycków chęnie bym się z kimś podzieliła nimi bo nawet kupienie zwykłego stanika to wyzwanie nie lada, więc może lepiej:-D

kittek współczuje mam nadzieję że już lepiej się czujesz

nata
jak ja zazdroszczę tego kina tak sobie myślę że może w niedzielę uda sie Wiktora mojej teściowej na kila godzin sprzedać i też się wybierzemy ale zobaczymy czy zechce łaskawie się nim choć trochę zając jako że mały kaszle a jak mały jet chory to ona omija go szerokim łukiem.

zielona współczuję kolejnej jazdy z ojczulkiem. Bardzo ciekawie opowiadasz czyta się jednym tchem

aniam a nie jest bliżej Novotel na Żwirki i Wigury?

elvi to zaszalałaś z tym jedzonkiem:-D

nata zazdroszczę tego kina - ale może w niedzielę uda nam się też wybrać , będzie zależało czy uda nam się namówić teściową aby popilnowała chociaż te parę godzin małego , bo on znowu nietety kaszle a jak Wiktor jest chory to ona omija go szerokim łukiem
 
Ostatnia edycja:
Jeeeenyyyy... normalnie stara a głupia chciałoby się powiedzieć... dzisiaj mamy dzień pt. mrówka nie tup... a dwie mrówki tupią od 8:30... dobra, jakoś to przetrwam, bom sama sobie winna :-p

Basia
to co? Dietujemy? U nas na szczęście goście wczoraj sporo jedzenia wymietli i w zasadzie został zawekowany barszcz i bigos, zamrożone pierogi i paszteciki oraz słoik śledzi ;-) więc nie muszę wymiatać lodówki... na szczęście...

Zdrówka dla chorowitków. Coś jakiś sezon na grypska i inne takie mamy :-( nie lubię tego zdecydowanie.
 
hejka
dołączam do objedzonych i cięższych.
Alicja mi się strasznie rozłożyła; gorączka, gil po pas, chyrla masakrycznie. Dzisiaj tatuś poszedł z nią ponownie do lekarza, chyba na antybiotyku się skończy:eek: no i wyczekane przedszkole będzie musiało jeszcze tydzień zaczekać.
Nie wiem czy to przez obżarstwo czy ogółny leń mnie ogarnął. Nic mi się nie chce i generalnie żałuję, że nie mam urlopu w te dni.

zdrówka dla chorowitków życzę.

jakie plany na Sylwestra dziewczyny macie?
miłego dnia, może do później
 
reklama
Hej, Ja tez oczywiście cięższa jestem wwrrr, no ale cóż , wiedzialam ,ze ciasta z nutellą to ja sobie nie odmówię, mialam nosa zeby go w domu nie robić:-).

My mieliśmy objazdówkę i niestety odwrotnie niż u anież lodówka peka w szwach , a ja na to żarcie patzrec nie mogę. Stwierdzialam,że za rok nie robię nic. No może zrobie jedynie bigos i parę pierogów, zebyśmy mieli cos na obiad. Mam pełno sałatek śledzie w olejeu i jak otweram lodówę to mnie aż trzęsie, podejrzewam ,ze skonczy się niestety na wyrzuceniu bo nie ma komu jeśc.


Annaoj kce....Sylwster??? heheheh my idziemu do NOT-u:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry