aniam141
Wrześniowe mamy 2008
Aniez nie ma problemu
Zapraszam .
Myślę że Szymon na towarzystwo dwóch nowych kolegów by się nie pogniewał , wręcz jestem przekonana , że to byłby dla niego raj . Sądzę po tym co nie raz pisałaś , że by się chłopaki dogadali

Dla mnie taki sylwek to proste rozwiązanie . w tym roku mniejsze grono , bo koleżanka co była rok temu do rodziny jedzie . Ale właśnie rok temu dzieciaków było 6 szt . Pojedli coś na gorąco , potem mieli stolik ze wszystkim co zakazane na codzień w takich ilościach ( żelki , chipsy , ciastka ) dostali picolo o 12stej . A szaleli do 3
z tym że my spokojnie siedzieliśmy przy stole . Przez pokój dziecięcy przeszło tornado , ale akurat ja mam to głęboko w nosie . Na drugi dzień było wielkie zbiorowe sprzątanie .
Szymek padł na dywanie na środku tego bałaganu o 2:30 nie wytrzymał

Zapraszam . Myślę że Szymon na towarzystwo dwóch nowych kolegów by się nie pogniewał , wręcz jestem przekonana , że to byłby dla niego raj . Sądzę po tym co nie raz pisałaś , że by się chłopaki dogadali


Dla mnie taki sylwek to proste rozwiązanie . w tym roku mniejsze grono , bo koleżanka co była rok temu do rodziny jedzie . Ale właśnie rok temu dzieciaków było 6 szt . Pojedli coś na gorąco , potem mieli stolik ze wszystkim co zakazane na codzień w takich ilościach ( żelki , chipsy , ciastka ) dostali picolo o 12stej . A szaleli do 3

z tym że my spokojnie siedzieliśmy przy stole . Przez pokój dziecięcy przeszło tornado , ale akurat ja mam to głęboko w nosie . Na drugi dzień było wielkie zbiorowe sprzątanie . Szymek padł na dywanie na środku tego bałaganu o 2:30 nie wytrzymał




bo nie kupiłam odrazu 2 cześci a jak wczoraj chciałm kupić to okazało się że w mojej mieścinie we wszystkich 4 księgarniach brak, zamówiłam na allegro i będzie dopiero po nowym roku
...masakra... Ehhh moze w koncu poszukam na necie i zobacze ceny....