reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ale produkcja ;-)

Elvie coś ostatnio nerwowa jesteś? mam nadzieję że M da się przeprosić ;-) Maciej jak na prawdziwego faceta przystało kocha twoje cyce miłością wielką :-D i z tej miłości tak rośnie :tak:

Zielona czyli historii małżeńskiej ciąg dalszy ;-) Fajnie że udało się Kostce załatwić zajęcia, zawsze to chwila wytchnienia dla ciebie :tak:

Małżon mi kąpiel przygotował więc korzystam :-)

Miłego wieczorku :-)
 
reklama
Gosienko, ja tam juz kiedys pisalam, ze nie wierze w przemiane ludzi na lepsze w ramach tego samego zwiazku - podczas gdy moga oni sie zmienic dla innego ;-):tak:. I mam to w nosie. Mam plan aby nie pozwolic na to, aby mnie to wszystko zzarlo poki co. A pozniej... Pozniej bedzie pozniej.
 
hej,
zabiegany dzień za mną.
Padało dziś u nas cały dzionek. Dobrze, że wcześnie rano Hanię werandowałam, bo później nie byłoby jak.
Byłam dziś z Matim u fryzjera, po wczorajszej próbie samodzielnego ścięcia. Strasznie chłopak wyglądał:-D na szczęście po raz pierwszy w życiu usiadł na fotelu i dał się ściąć!! efekty wkleję później;-)

ella, jeszcze chwileczkę, wytrzymajcie w dwupaku, za chwilę 36 tydzień i będziecie bezpieczne! Zuzia nadal jest Zuzią?
gosieńko, kawa z koleżanka się udała. Nagadać się nie mogłyśmy przez 3 godz. Udanego relaksu!
annaoj, trzymam kciuki, żeby Igora jednak drenaż ominął.


zielona, na pocieszenie, u nas też wieczne przepychanki. Z facetami, to już chyba tak jest. Super, że Kostka na zajęcia pójdzie, będziesz miała chwilę dla siebie.
elvie, Maciuś kawał chłopa. On mi strasznie Matiego przypomina z tego okresu. Schudnie jak zacznie biegać.
 
Później będzie później... tak filozoficznie ;-)

Na oczy widzę, dziękuję, przeszlo mi, ale profilatycznie zmienilam tusz :-)

Anna oj- oj macie z tymi uszami... dokadnie to samo, co u nas, z tym że u nas nie zbiera się pyn, my mamy notoryczne zapalenia ucha :-(

Elvie- gratki dla Maciusia. Sezon jest grypowy, więc jeśli byliście w przychodni, to niestety mógl coś przynieść... chociaż mam nadzieję, że nie, ale wiadomo, przy zębach odporność leci na eb na szyję.

Gosienko- u nas wczoraj byo cudnie i można bylo w swetrze latać, ale dzisiaj... masakra... pada i pada :-(

Co do wyjść my mamy ukad prosty, jeden dzie ja jeden mąż i tak na zmianę... weekend jest swiety i wychodzimy wspolnie :-) zaczyna sie w pt wiec trzy dni mamy rodzinne. To jedyne wyjscie, zeby zrobic cos poza domowym szmatowaniem, przynajmniej u nas.
 
zielona, na pocieszenie, u nas też wieczne przepychanki. Z facetami, to już chyba tak jest. Super, że Kostka na zajęcia pójdzie, będziesz miała chwilę dla siebie.

Gosia, zadne to pocieszenie, bo wolalabym zeby ci faceci byli jacys inni, no, normalni :tak: A chwili dla siebie nie bede miala, bo musze mala na te zajecia zaprowadzic i na nia czekac. Wazne, ze mala do dzieciakow wyjdzie, bo bardzo sie do nich rwie.
 
Witam, choroba się rozkręca ale obstawiłam się lekami i czekam aż jutrzejszy dzień minie i bede się kurować w weekend w domku.
Zielona fajnie, ze młodej trochę zajęć załatwiliście, jak się wyszaleje, to może choć trochę mniej wredna bedzie:-p Ale po swojej widzę, że nie jest to takie proste zmęczyć...
Ella wytrzymasz jeszcze 2 tyg, to już tak blisko dla malutkiej najbezpieczniej. Trzymaj się

Balkon zostawiłam w spokoju, dziś już leje i jest jedna wielka breja i syf:no: ale już mi zaczyna wisieć, szukamy innego mieszkania więc zbytnio nie szaleję na punkcie sprzątania. I tak zostawię to mieszkanie czystsze niż je zastałam:baffled:

Jutro mamy umówionego fryzjera na dzień kobiet. Ja tylko wycieniować końcówki, dżinksowi zaś okiełznać fryzurę. Po za tym szukam dla młodej wyjściowej sukienki na wyjazd do Wa-wy... Na all już sobie przejrzałam, jeszcze jeden zaprzyjaźniony sklepik muszę odwiedzić. No i buciki też muszą być wyjściowe ;-)


Elvie
Maciek waży tyle co Paula :szok: Nie mam pytań... nie zrozumiem nigdy co się dzieje z jedzeniem które ona pochłania i nie wydala nawet regularnie :sorry2:

Idę poczytać dalej i do łóżka
 
Hej
co do śmieci to w Białymstoku radni ustalili że opłata będzie zależała od powierzchni mieszkania np. 24zł za mieszkanie do 40mkw, 38zł w mieszkaniach od 40 do 80mkw a powyżej tej powierzchni 49zł a jeżeli ktoś nie będzie segregował opłata wzrasta o 50%

Brawo :szok:


GosiA na spacer dziecko leniu weź :-D:-D a nie werandujesz .


Zielona - to mój jakiś inny typ bo nie łazi . Nie chce mu się :-D Raczej ja wychodzę .
W sobotę na imprezę idę , wszystkie bez facetów idą :tak:


Okulista do dupy :-(:-(
Szymek ma astygmatzm jeszcze większy niż ja . I wadę plus ( nie mam pojęcia skąd )
Na razie nie mam recepty na okulary , za dwa tyg znowu mam wizytę . Bo babka zgłupiała - na to oko na które niby gorzej ma widzieć , to on lepiej czyta . Więc bała się tak po jednej wizycie mu coś dobierać .
Zła jestem , ale sama to dziecku sprzedałam :-( Astygmatyzm się dziedziczy niestety :-(
Za dwa tyg Olka też do badania idzie .
 
Dobry wieczór!
Padam na paszczaka, od poniedzaiłku mam młyn że nawet w tyłek nie mam się kiedy podrapać:angry: wstaję po 6 dzieciaki do szkoły, wstawiam pranie, robię piec, ogarniam siebie i o 7.30 zasiadam przed kompem z kawą i tak do 16, w międzyczasie śniadanie Marysi, i trochę się pobawimy ale nie szlejemy bo cały czas musze zerkać na ekran. Starszaki wracają o 13 więc obiad w biegu, dziewczyny zajmują się sobą, Kuba lekcje odrabia, na 16.30 wszyscy jedziemy K na trening odwieźć, w międzyczasie z dziewczynkami robię zakupy po 18 w domu. Kolacja, sprawdzenie ksiażek, kąpiele i o 20 ja już wypluta na maxa a tu roboty czeka góra, wczoraj do północy sprzątałam, z jednej strony dobrze że bączki się same sobą zajmują ale syf przy tym robią nieziemski:wściekła/y: Przed chwilą pranie rozwiesiłam, te wstawione rano:zawstydzona/y:obiadu na jutro niet, góra papierów do ogarnięcia a ja już nie kontaktuje, jeszcze podjełam sie zrobić tort chrześniakowi na sobotę. Ratunkuuuu!
Na dokładkę Olę choróbsko rozkłada:angry:
Właśnie z M rozmawiałam, nowy biznes wymyślił a ja mam jutro rozpracować jak to zorganizować, ciekawe kiedy:confused: oszaleję z tym chłopem
Idę spać, jutro wstanę chyba o 5 :baffled:
Spokojnej nocy życzę
 
Hej dziewczyny, nie wiem czy to przez zmianę ciśnienia, ale moje dzieciaki w szkole, to jedynie na sufit nie wchodziły… a w domu Jola płakała bez powodu… do tego jeszcze @ i żyć nie umierać…

Zielona, czytałam o wypadku Kostki… dobrze że już wsio OK… no i widzę, że nie ja jedna przeżywam rozterki małżeńskie… może na tych zajęciach Kostka zostawi przynajmniej połowę swojej energii kosmicznej
Aniam, no niestety rekrutacja co roku u nas również… nawet w zerówce 5-latki trzeba jeszcze raz zapisać jako 6-latki… fajnych masz „opiekunów” dla swoich dzieci… ja tez uwielbiam jak przychodzi moja 12-letnia siostra… no coż, na szczęście nie tylko wadę wzroku po Tobie odziedziczył Szymek… na pewno kilka Twoich zalet
Doroto, wytrzymała Paulinka… zdrówka dla Ciebie… a jakiej sukienki szukasz i w jakim rozmiarze, bo może coś znalazłabym w szafie moich dziewczynek…
Aniez, niezła akcja z sąsiadką a raczej wrogiem nr 1… nie rozumiem jej intencji… no i nie ma jak wspólnota
Gosia, biedny Mati… oby w końcu wyjaśniło się to cholerstwo… już niedługo będziesz mogła mu zrobić testy alergiczne… ale masz silną wolę… wytrwałości… czekamy na fotki matiego w nowej fryzurze
Mamusia, mam nadzieję, że wizyta z tatusiem przebiegnie lepiej… po prostu Natalka wyczuwa Twoje emocje… albo to córeczka tatusia
Basia, rzeczywiście sporo macie wizyt… dobrze, że już z Wiktorem lepiej…
Iza, nie zazdroszczę wizyty w szpitalu… całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło… buźka dla Tosi
Agnieszka&Gosieńka, zazdroszczę Wam tyle zapału do prac ogródkowych… przydałoby mi się szkolenie u Was
Kittek, fajnie, że Maja nie może doczekać się rodzeństwa… Najważniejsze, żeby T. wrócił do formy, bo takie osłabienia są pierwszymi objawami poważniejszych chorób… a co do dzieci z gimnazjum, to ja już bym nie wyrobiła… ostatnio nasz absolwent, a uczeń gimnazjum obok pokazał naszemu dyrektorowi gest Kozakiewicza…
Ella, dobrze, że się odzywasz i wciąż w dwupaku… niech córeczka spokojnie poczeka te 2 tygodnie… czego się nie robi dla kochanych dzieci
Annaoj, trzymam kciuki za rehabilitację Karen… no i oby wizyta z Igorem też była bezproblemowa…
Elvie, gratki dla pierwszego ząbka u Macka… no i zdrówka dla niego
Gosienka, i to rozumiem… jednego dnia fochy męża, a następnego supermąż…
Sonia, widać że i dla Ciebie doba jest za krótka… ale ja już nie narzekam na swój dzień… jak tylko przeczytałam Twój… am nadzieję, że jednak szybko minie to zabieganie...

Miłego dnia kobiety... szczególnie że to nasz dzień:-)
kobiet21.jpg

 
reklama
Dzieńdoberek

Wszystkim kobietkom małym i tym dużym najlepszego :-) chociaż święto kobiet powinno być każdego dnia ;-)

Pół nocy w moich snach brałam udział w akcji ratowniczej w górach :no: ( jak to ja i moja psychika przeżywałam zaginięcie naszych himalaistów :no:)
Rano myślałam że sobie pośpię bo wszystkie trole na 9 a tu niespodzianka bo dzieciaki wstały już o 7 :wściekła/y: nie wspomnę że jak na 8 idą to końmi ich z łóżka nie można wyciągnąć ;-)

Zielona a znasz całkiem normalnego faceta ? :-p

gosia super że Mati dał radę u fryzjera :tak: Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę spotkania z koleżanką, moje wszystkie baaaardzo daleko i kawę razem tylko wirtualnie możemy wypić :-(

Aniez
chyba ta deszczowa pogoda do nas dzisiaj przyszła :no:

MamoPaulinki zdrówka i udanej wizyty u fryzjera, fotki poprosimy. Trzymam kciuki w sprawie mieszkania, teraz pewnie będziecie szukać czegoś na niższym piętrze ? :tak:

Aniam nie rób sobie wyrzutów, najważniejsze że można Szymkowi pomóc aby dobrze widział. Oby na drugiej wizycie okulistka dobrała odpowiednie okulary.

Sonia zdrówka dla Oli . Współczuję takiego młynu w domu :no: ale wiem co czujesz , ja już się boję jak małżon za miesiąc wróci do normalnego rozkładu dnia i wtedy wszystko będzie na mojej głowie :no: Trzymaj się , przesyłam dodatkową energię.

Beti ewidentnie pogoda działa na wszystkich :wściekła/y: Co do małżona to mówią że kobieta zmienną jest :-D a jednak faceci też ;-)

Miłego dnia kobietki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry