Hej dziewczyny, nie wiem czy to przez zmianę ciśnienia, ale moje dzieciaki w szkole, to jedynie na sufit nie wchodziły… a w domu Jola płakała bez powodu… do tego jeszcze @ i żyć nie umierać…
Zielona, czytałam o wypadku Kostki… dobrze że już wsio OK… no i widzę, że nie ja jedna przeżywam rozterki małżeńskie… może na tych zajęciach Kostka zostawi przynajmniej połowę swojej energii kosmicznej
Aniam, no niestety rekrutacja co roku u nas również… nawet w zerówce 5-latki trzeba jeszcze raz zapisać jako 6-latki… fajnych masz „opiekunów” dla swoich dzieci… ja tez uwielbiam jak przychodzi moja 12-letnia siostra… no coż, na szczęście nie tylko wadę wzroku po Tobie odziedziczył Szymek… na pewno kilka Twoich zalet
Doroto, wytrzymała Paulinka… zdrówka dla Ciebie… a jakiej sukienki szukasz i w jakim rozmiarze, bo może coś znalazłabym w szafie moich dziewczynek…
Aniez, niezła akcja z sąsiadką a raczej wrogiem nr 1… nie rozumiem jej intencji… no i nie ma jak wspólnota
Gosia, biedny Mati… oby w końcu wyjaśniło się to cholerstwo… już niedługo będziesz mogła mu zrobić testy alergiczne… ale masz silną wolę… wytrwałości… czekamy na fotki matiego w nowej fryzurze
Mamusia, mam nadzieję, że wizyta z tatusiem przebiegnie lepiej… po prostu Natalka wyczuwa Twoje emocje… albo to córeczka tatusia
Basia, rzeczywiście sporo macie wizyt… dobrze, że już z Wiktorem lepiej…
Iza, nie zazdroszczę wizyty w szpitalu… całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło… buźka dla Tosi
Agnieszka&Gosieńka, zazdroszczę Wam tyle zapału do prac ogródkowych… przydałoby mi się szkolenie u Was
Kittek, fajnie, że Maja nie może doczekać się rodzeństwa… Najważniejsze, żeby T. wrócił do formy, bo takie osłabienia są pierwszymi objawami poważniejszych chorób… a co do dzieci z gimnazjum, to ja już bym nie wyrobiła… ostatnio nasz absolwent, a uczeń gimnazjum obok pokazał naszemu dyrektorowi gest Kozakiewicza…
Ella, dobrze, że się odzywasz i wciąż w dwupaku… niech córeczka spokojnie poczeka te 2 tygodnie… czego się nie robi dla kochanych dzieci
Annaoj, trzymam kciuki za rehabilitację Karen… no i oby wizyta z Igorem też była bezproblemowa…
Elvie, gratki dla pierwszego ząbka u Macka… no i zdrówka dla niego
Gosienka, i to rozumiem… jednego dnia fochy męża, a następnego supermąż…
Sonia, widać że i dla Ciebie doba jest za krótka… ale ja już nie narzekam na swój dzień… jak tylko przeczytałam Twój… am nadzieję, że jednak szybko minie to zabieganie...
Miłego dnia kobiety... szczególnie że to nasz dzień:-)