aniez
Fanka BB :)
Przy 40 stopniach to ja bym jednak zapodała przeciwgorączkowy, szczególenie na noc.
Podaje się krzyżowo, ostatnim razem u Bartuli zmniejszyłam pierwszą przerwę do 2,5 h, bo po tym czasie od podanie paracetamolu temperatura poszła mu w górę. Ale Hania jest maleńka, więc ja bym zaczęła od ibuprofenu.
U dzieci system nerwowy jest wrażliwy, więc lepiej temperaturę zbijać. Może być i wirus, bo maluszki gorączkują wysoko z wielu powodów. Zdrówka.
Jednak pogoda się wyciągnęła, szału nie było, ale spacerek dało się uskuteczniać :-)
Podaje się krzyżowo, ostatnim razem u Bartuli zmniejszyłam pierwszą przerwę do 2,5 h, bo po tym czasie od podanie paracetamolu temperatura poszła mu w górę. Ale Hania jest maleńka, więc ja bym zaczęła od ibuprofenu.
U dzieci system nerwowy jest wrażliwy, więc lepiej temperaturę zbijać. Może być i wirus, bo maluszki gorączkują wysoko z wielu powodów. Zdrówka.
Jednak pogoda się wyciągnęła, szału nie było, ale spacerek dało się uskuteczniać :-)
ale do cholery już go włączać nie będę . 

Mam nadzieję że dzisiaj choć na chwilę będzie można wyjść na dwór bo M. temperatury już nie ma wczoraj też nie miał już więc cieszę się, że uchwyciłam początek choróbska.
Mam nadzieję że udało wam się w miarę spokojnie nockę przespać.