reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Elvie to teraz już rozumiem wasze odliczenie na FB ;-) trzymam kciuki, żeby psiunia was zaakceptowała.
agnieszka dokąd wyjeżdżasz pochwal się :-)
annaoj &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Wiktorku siedź grzecznie w brzuszku !
aniez powrotu do głosu życzę ;-)

mam nadzieję, że do jutra się wypogodzi bo mamy osiedlowy festyn z okazji dnia dziecka a Natalka niczym innym nie żyje tylko tym festynem.
 
Nie wiem, zależy od psa. Generalnie pies jest zwierzęciem społecznym, dlatego lubi towarzystwo człowieka, to takie jego stado.
Nasza psina chodzi za mną krok w krok :-) sama w pokoju nie usiedzi, jak się wychodzi bez niej, to jest mega nieszczęśliwa. Ma 2 miejsca stałe, w salonie i u nas w sypialni, nie zdarzyło się jeszcze żeby spała sama :-) zawsze człapie za mną do sypialni na swoje legowisko :-) Najlepiej byłoby psa poobserwować. To jest dorosły zwierzak. Zapytajcie się obecnego opiekuna, jakie pies ma przyzwyczajenia, bo może się okazać, że śpi sam i problemu nie ma :-)

Nadal nie mówię :( Isla nieco mi pomaga, ale się oszczędzam, najpierw Aniam się ze mnie śmiała, że gaduła gadać nie może, a zaraz po niej mój własny i prywatny mąż :-) stwierdził radośnie, że mnie pokarało, a on ma w nagrodę żonę idealną... niech ja tylko odzyskam możliwość swobodnej komunikacji, to mu w pięty pójdzie! O!
 
Ja się na chwilkę melduję.
poczytałam tyle, że chorowitków dużo więc zdrówka życze.
Annaoj &&&&&&&&&& zaciskaj nogi!

Młoda była w zeszłym tyg w domu tylko na jeden dzień do ośrodka poszła więc miałam ją na karku cały czas. J chory, dziś drugi raz idzie do lekarza, bez antybola się chyba nie obejdzie. Pół nocy nie spaliśmy, miała takie 3 ataki kaszlu, że prawie wymiotował. A ostatnią godzinę spał na siedząco w fotelu, bo jak leży to go dusi od razu. A do roboty musiał iść. Od jutra pewnie zwolnienie...
Ja się trzymam, bo muszę ;-):-p.
Do napisania.
 
HejDawno mnie tu znów nie było....Niestety żyję w ciągłym kieracie między dziećmi a obowiązkami domowymi.Dawidek jest mega zainteresowany swiatem, mało juz w dzień śpi wiec nie da sie go na dłuzsza chwilę samego sobie zostawić. No i do tego wyżynające sie ząbki też spokoju nam nie dają. Już mu wyszła 1 na dole, i pcha sie druga.!!!Kacperek tez ciagle gdzieś chce być, ciągle zmienia mijesce, w ciepłe dni bywamy non stop na dworze.Teraz pojechał na kilka dni do dziadków, wiec mam lżej troszeczkę,,,,,,,,,,,Zdrówka życze wszystkimAnna oj - zaciskaj nóżki, jeszcze nie czas.
 
Hej!
Zdrowka dla chorych!

Elvie, Atos mial lezanke przy drzwiach wyjsciowych - tak wszystkim pasowalo. Wchodzil wszedzie, poza sypialnia. Spal tylko na lezance (to na poczatku), z czasem dostal zgode na spanie w gabinecie i w pokoju dziennym. Ale nie na spanie nocne, a na dzienne drzemki. Sypialnia zawsze byla dla mnie miejscem wolnym od zwierzat i jesli kiedys stwora miec bede, zasada ta za nic w swiecie sie nie zmieni.

Zaspalam dzis na body combat. Wredzka wczoraj takie sceny odstawiala, ze nerwy mi puscily i wrzeszczalysmy na siebie, az dziw ze nikt po policje nie zadzwonil. Nie wiem co mloda napadlo, ale u mnie to permanentne przemeczenie, resztki depresji i @... Dzis Wredota wstala o 6 z wrzaskiem i kopaniem. Kazala, tak -kazala mi napic sie soku i po kilku minutach wyladowalysmy w lozku i zasnelysmy. Ja sie zwleklam o 8ej, a mloda pol godziny pozniej. Z wielkim usmiechem stwierdzila, ze brzus ma pusty... Ja jestem tak zakrecona, ze do kubka zamiast smoothie kawe jej nalalam - tak jakby nie byla wystarczajaco energetyczna...

Kurcze, starzeje sie. Mam taki dziwny bol. Nie wiem, w biodrze czy w kregoslupie... Jak zlaze z lozka to wygladam gorzej niz moja dziewiecdziesiecioletnia babcia... Bol znika w ciagu dnia. Oczywiscie do lekarza nie moge isc, bo nie mam. Ku***, Kanada...

W tym tygodniu musze zlozyc dokumenty w emigracyjnym i jakies 300 - 400 dolcow pojdzie sie gonic. Wrrr.
 
Zielona - wg mnie Tobie życie przez palce przepływa między palcami w tej Kanadzie. Weź Ty się babo za robotę jakąś, bo czytam i czytam i nadziwić się nie mogę - trochę poćwiczysz, trochę z Kostką pospacerujesz, pozwiedzasz, na starego wiecznie narzekasz, marnujesz się tam kobieto wg mnie.

filonka - zazdroszczę pogody,u nas kiszenie się w domu, bo najpierw choróbska a teraz leje. niech już wreszcie to lato prawdziwe do nas zawita.

annaojkce - jak się masz? Niech nam Wiktor w brzusiu grzecznie siedzi! Jak Karen??

aniez - dzwoniłam podpytać właścicielki. Pies śpi sam, bo ona psów do domu nie wpuszcza. Będzie zatem psem salonowym;-) Stanu zdrowia - współczuję! Gaduły przy takim choróbsku cierpią podwójnie. Mnie poza islą i tantum verde w sprayu płukanie solą pomogło.

mamoPaulinki - niech Wasz J. szybko do zdrowia wraca!

Powiedziałam najbliższym o psie.
Mama - neutralna. Zapytała tylko, czy on groźny nie będzie, bo ona psów się generalnie boi.
Babcia - zaproponowała alternatywę w postaci papużek:-D
Ukochana ciocia (właścicielka psa) - odradziła stwierdzając, że ja i tak już mam za dużo na głowie i kto z psem będzie wyłaził jak jak ja z dwójką dzieci sama siedzę.
Plan jest taki, że ja wstaję wcześniej i wyprowadzam psa, potem drugi raz go wyprowadzam jak jeszcze Kamila jest czyli ok.13:00 i później na trzeci wieczorny spacer możemy iść już wszyscy wspólnie albo ja sama albo M.
 
Zielona - wg mnie Tobie życie przez palce przepływa między palcami w tej Kanadzie. Weź Ty się babo za robotę jakąś, bo czytam i czytam i nadziwić się nie mogę - trochę poćwiczysz, trochę z Kostką pospacerujesz, pozwiedzasz, na starego wiecznie narzekasz, marnujesz się tam kobieto wg mnie.

Elvie, ok, juz nic nie mowie ;-) Ide dalej studiowac przepisy.
 
cześć dziewczyny ledwo żyję

w sobotę byliśmy na ślubie i przyjęciu u brata ciotecznego mojego męża w związku z czym w piątek przyjechała moja mama do Wiktorka. w sobotę rano ogarnęliśmy trochę dom i jak mały poszedł spać o 14 pojechaliśmy do Nadarzyna do babci tam się przebrać i co kurna mać na godzinę przed straciłam głos :wściekła/y:chyba mam zapalenie krtani. Z wesela wróciliśmy o 4 rano po drodze jeszcze odwiozłam teściów a odespać mały nam nie dał :dry:
Dzisiaj rano moja mam pojechała do domu a ja zawiozłam małego do przedszkola a sam pojechałam do pracy (mimo że gardło mnie boli) no i oczywiście mój pech dalej działa wracałam dzisiaj 2 godziny do domu zamiast 40min:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: takie korki bo wypadek na wypadku dzisiaj chyba ze 4 dzisiaj mijałam

gosieńko już oczywiście rezerwuję na przyszły rok mały będzie starszy więc mam nadzieję że choć trochę mądrzejszy
mamusiu uśmiałam się z mycia tych klejnotów:-D dzieci są boskie

Agnieszka mam nadzieję że u was wszystko w porządku i was tam nie zalało

gosia współczuję trzymam kciuki co by szybko powychodziły te zębole

zielona
no no ty flirciaro:-) ale się nie dziwię bo ty niezła laska jesteś

mamoPaulinki super że małej się poprawiło ale wiem co czujesz mi czasami wystarczy jeden dzień czasami i mam go dość najchętniej bym go wtedy komuś choć na parę godzin sprzedała:-)
 
reklama
Basia no to coś wisi w powietrzu i jest nas dwie milczące z przymusu. Wspolczuje, bo ja się mecze jak nie wiem, jak do Belgii dziś zadzwonilam, to strasznie się meczylam rozmawiając w obcym języku, do tego jak juz wydobede jakikolwiek dźwięk, to skrzecze.

Elvie Isla jest swietna, płukanki mam z jodem (robiona na receptę od laryngologa) i Sanvisept :D trochę to wszystko pomaga, ale i tak najlepsze nicniemowienie :P

Zielona hehene no to Kostka temperamentna. Ja się śmieje, ze moi sąsiedzi maja składkę na mieszkanie z dala od cywilizacji dla nas :P bo ja się dre i pewnie dlatego mi gardło padło :D

Bartuś cale po południe chodził za mną i mnie głaskał, bo mamunia chora :D a Kuba mi kawke robił i wodę donosił. Mezus stoi przy zmywaku :D kochane chłopaki!
A teraz sobie ang.powtorze :D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry