Martuś czekałam na wieści od ciebie. Dobrze, że z cukrem nic poważnego nie wyszło. Fajnie, że są jeszcze tacy lekarze z powołania i na takiego trafiłaś. 3maj się dzielnie
Monia zdrówka dla Hanuli. Oby gorączka szybko przeszła i rano obudziła się zdrowa.
Nata napisałam na odpowiednim wątku
Aniez &&& za termin. Super, że psina wróciła, cieszymy się z Tobą!
Co do stroju kotka to ja sama się dowiedziałam wczoraj, hehe. Panie powiedziały, że wystarczą same wąsiki i uszka doczepione więc luz, założę jej czarne rajty i czarną bluzeczkę i będzie git;-) Tylko kombinuję jak ogonek zrobić, najlepiej z białym pędzelkiem.
Gosieńka kurcze szkoda, że się przeciągnęło ze szwami. Najważniejsze jednak, że to kwestia czasu i bólu pleców się pozbędziesz
Aga jejku zazdraszczam, że uporządkowałaś papiery. Ja się zabieram do tego jak do jeża, a roboty na cały dzień, ale muszę na zwolnieniu te papierzyska z pracy ogarnąć.
Annaoj spoko moja dopiero jutro rano wyjdzie bo przez choróbsko się na pocztę nie wybrałam, a jutro muszę do lekarza podjechać z paczuszką. Biedny Wiktorek, oby alergolog pomógł.
Gosia garaż i graty powiadasz, hehe. U nas jest dokładnie to samo, jak nie wiadomo gdzie coś rzucić to leci do garażu
Basiu zdrówka bidulko, ty byłaś u lekarza? Długo się u ciebie ciągnie, a jak to angina? Zdrówko kochana, jak nie przejedzie to mykaj do lekarza!
Fajnie macie z wyjazdem styczniowym. My będziemy akurat wracać z tamtych stron, jak wy będziecie się wybierać.
Jedziemy po świętach do Szklarskiej, bo święta u brata T spędzamy a to już niedaleko więc razem jeszcze na trzy dni spędzimy w górach. Cieszę się na wyjazd i kilka dni w górach, ale boję się drogi. To jest ponad 500km, mam nadzieję, że nie zasypie wtedy.
Zmykam,lektura kusi
spokojnej nocy