aniez
Fanka BB :)
Mamusia- no tak... remonowo u Was było ;-) to i pracowicie jest 
Kittek- ja kocham góry, Karkonosze szczególnie
bawcie się dobrze i korzystajcie ile się da z górskiego powietrza.
Elvie- fajnie, że Maciula ma swój pokój, chociaż ja jestem zwolenniczką wspólnego pokoju i to nie ze względu na warunki, ale ze względu na kontakt mojej stonki. No ale wiadomo, że u mnie płeć ta sama, co daje przewagę.
Wronka- jelitówka jak nic. Powinno być cacy
ja jeszcze jutro do pediatry dylam, ale to tak dla świętego spokoju, bo niby wszystko OK, ale Bartula śpi z otwartą buźką i ma oddech cięższy niż zwykle, także &&& poproszę
Aniam- a ja kupiłam kozaki... nie wiem po co, ale kupiłam, pewnie ośrodek pt. BUTY mam w mózgu mega rozwinięty
poza tym nic nie widziałam, buty w Venezi to dla mnie była porażka, ale może w Magnolii taki chłam mieli. W Grunwaldzie też mnie na kolana nie powaliło, ale chyba nieco lepiej.
Nata- Stefan najważniejszy
Anna oj- widzisz jak Anka Cię tutaj podsumowała
Gosieńko- jak pogoda w rejonach prawie górskich
pewnie wiosna pełną gębą 
Monia- ja nie pogardzę pizzą, ale niestety domową... muszę R. nauczyć
może nawet dzisiaj niech robi, bo coś niezdrowego za nim ostatnio chodziło 
Zmykam dzisiaj do dentysty, niech przegląd zrobi, także z kasy mnie pewnie też wyczyści ;-) ale lubię ją i do tego dobrze robi, więc na kartę łazić nie będę (R. łaził i nieco żałuje, bo ma wrażenie, że i materiały gorsze i poziom zrobienia zęba nie ten, ale może się czepia).
A! I zaliczam dzisiaj dzień trzeci oglądania sceny na Rynku, najlepsza rozrywka w mieście dla mojej stonki
chociaż wczoraj próbę sama z babeczkami zaliczałam, zaś R. ogarniał dzieciaki w domku :-) grunt to dobry podział obowiązków 
Kittek- ja kocham góry, Karkonosze szczególnie
Elvie- fajnie, że Maciula ma swój pokój, chociaż ja jestem zwolenniczką wspólnego pokoju i to nie ze względu na warunki, ale ze względu na kontakt mojej stonki. No ale wiadomo, że u mnie płeć ta sama, co daje przewagę.
Wronka- jelitówka jak nic. Powinno być cacy
Aniam- a ja kupiłam kozaki... nie wiem po co, ale kupiłam, pewnie ośrodek pt. BUTY mam w mózgu mega rozwinięty
Nata- Stefan najważniejszy
Anna oj- widzisz jak Anka Cię tutaj podsumowała
Gosieńko- jak pogoda w rejonach prawie górskich
Monia- ja nie pogardzę pizzą, ale niestety domową... muszę R. nauczyć
Zmykam dzisiaj do dentysty, niech przegląd zrobi, także z kasy mnie pewnie też wyczyści ;-) ale lubię ją i do tego dobrze robi, więc na kartę łazić nie będę (R. łaził i nieco żałuje, bo ma wrażenie, że i materiały gorsze i poziom zrobienia zęba nie ten, ale może się czepia).
A! I zaliczam dzisiaj dzień trzeci oglądania sceny na Rynku, najlepsza rozrywka w mieście dla mojej stonki

Rehabilitacji ciąg dalszy, ćwiczeń coraz więcej a co za tym idzie zakwasów też ;-) Po wszystkim pojechaliśmy do Moni szafę oglądać ;-) dostaliśmy pyszny obiad i kawkę :-) dziewczynki się super bawiły i Helenka wcale do domu nie chciała jechać, popłakała się i w końcu w aucie zasnęła. 

Myślałam że sama makaron będziesz robić, wieczory są długie ;-)
Mam nadzieje, że dzisiejsza nocka lepsza będzie.