reklama

Kwietniówki 2010!!!

Isabela pewnie że uwarunkowania genetyczne mają znaczenie . Ale jak ktoś ma słabe zęby bo takie ma i dołoży do tego jeszcze mleko to nieszczęście gotowe :tak: Sama osobiście znam ludzie co wcinają słodkie ile wlezie o zęby dbają średnio a mają super zdrowe . Ja dbam a zawsze mam coś do leczenia . Taki już mój urok . :tak:
 
reklama
Coż Aniez nie twierdzę że jestem alfą i omegą... piszę co mi mówił lekarz i to nie ważne czy w przypadku M. który miał z tym problem ale i w przypadku J. u którego było wsio ok.

Agnieszka, nie będę się licytować, ale zwróć uwagę, że to, co u jednego człowieka jest właściwym działaniem, u drugiego nie będzie. Ściąganie jest bolesne i teraz się tego nie robi, wg mojej pediatry ściąga się tyle ile sam zejdzie, właśnie podczas kąpieli i tyle, natomiast jeśli budowa jak u Twojego Marka czy Wiktorka Anny oj jest taka, a nie inna to kładzie się na szali wady i zalety ściągania. Czasem zabieg mimo to jest niezbędny.
Więc nie pisz proszę, że coś się robi, skoro nie zawsze i nie u każdego, bo taką radą możesz nieświadomie zaszkodzić, a jak Cię znam nie chciałabyś.

Nasza lekarka Maćka nie raz widziała, bo zawsze go całego ogląda i nigdy żadnych zaleceń co do siusiaka nie miała. profilaktycznie zapytałam. kici - w wannie często sika i strumień jest ciągły i prosty, więc chyba ok. Tykać nie zamierzam. mamusia - gratulacje dla Natalki! Ciotki dumne, a mama to dopiero dumna musi być:)

I bardzo rozsądnie, jakby co pytaj lekarki.

Ogłaszam, że mam dość!! Alicja ma półpasiec:baffled::angry: Dobrze, że dziewczyna na wrześniu pisała, że u siebie podejrzewa, bo ja sobie zinterpretowałam, że to po odstawieniu leków na alergie. I dopiero jak ona wspomniała, to żaróweczka mi się zaświęciła.

Nerwowa chodzę, warczę, sama siebie takiej nie lubię.
Ja chcę drinka, albo butelkę wina, ale całą!!:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

ZAPRASZAM DO SIEBIE :) Mohito masz u mnie, przypominam :P A i kilka butelek wina stoi :P
A poza ty, to ja sobie Ciebie warczącej nie wyobrażam... no jakoś mi tak nie pasujesz i tyle.
Zdrówka dla Ali! Półpasiec jednak można mieć, jak się miało ospę... w zasadzie tylko wtedy... dziwne... Ala miała ospę? Nie wiem, jak jest u dzieci szczepionych.

Męża w kuchni uziemiłam, barszczu mi się na jutro zachciało i pichci :) kochany jest.

Iza- no też bym chciała, coby im tak zostało :) ale wiadomo, że to jest różnie.
 
Witam i gdzie te przymrozki Filonka pytam? u mnie leje dziś deszcz, no jak mają być dzieciaki zdrowe:no:
Moja wczoraj późno wieczorem się rozdarła, katar spływał do gardła aż się dławiła i z tego wszystkiego wylądowała u mnie w łóżku. Dziwne, że zawsze ją coś bierze jak J ma nocki:confused: chyba lubi z mamą pospać;-) Niestety dziś na próbie generalnej nie była i jutro na 99% nie pojedzie na występ:-( Musimy ją wyleczyć do piątku bo mamy alergologa i być może już testy z krwi a do tego echo serca. Po wszystkim śmigniemy na rehabilitację, chyba, że z serduchem coś wyjdzie to będziemy dumać co dalej.
Ella ja też nie raczkowałam, na pupie się przesuwałam po podłodze a potem wstałam. A młoda moja to sztucznie wyuczona każdego schematu wiec się nie wypowiem. Jedno co mówią rehabilitanci i neurolodzy, że raczkowanie jest bardzo ważne dla rozwoju mózgu. Więc myśmy walczyli o każdy dzień w raczkach ;-) Ćwiczcie i będzie oki:tak:
Annaoj współczuję. Zdrówka niezmiennie dla dzieciaków.
Aniam racja mojej już od razu ząbki żółte wychodziły bo to taki bonus po antybolach z grupy C. Teraz ma 4 na górze już z czarną plamką tylko wyzdrowieć musi, żeby zasiąść na fotelu. Nie wiem czy da sobie zrobić bo ostatnio na widok szczoteczki i pasty zwiewa i przymusem jej myję:-( znów coś ma z czuciem w buzi. A karmić w nocy musiałam, bo wymioty i niedowaga:-( Czasem wybór jest bardzo trudny, co jest ważne a co ważniejsze.
Kittek ja bym zaryła nosem w tę ksiażkę:-p Podziwiam:tak:
Aniez zamorować, mohito, barszcz normalnie wszystko bym oddała:-p ślinię się:zawstydzona/y: Ale pocieszę się browarkiem, dawno nie piłam a rano wstawać nie muszę;-)
 
Mamo Paulinki jakby nie dała zawsze można jakoś lapisowaniem się ratować , ale oby było ok .

No u nas dziś jakiś deszcz ze śniegiem padał , do tego robi się zimno :-(:-( Nie podoba mi się to bardzo :-(
Mojemu rachunkowi za gaz też nie :P
 
Bry wieczór!

Ja się nawet nie rozpisuję bo w polu jestem i jak nic dziś zaryję nosem w kompa jak się będę ociągać.
Melduję tylko, że Majka dużo lepiej, w nocy tylko czasami zakaszle, w dzień też ok :)
Ja dziś radę miałam więc ściągnęłam do domu po 18tej, ale o dziwo powera przygarnęłam mimo nieprzespanej nocy. Chyba jakieś turbodoładowanie mi się włączyło;-)


Zdrówka dla wszystkich chorych maluszków!

Marta jak Ola dziś?
Annaoj zdrówka dla Alusi. Kurcze niefajnie z tym półpaściem, mój T miał i narzekał, że boli. Oby Alicja bardzo łagodnie przeszła.
Gosieńko jak zaliczenie Emila?
Uciekam do sprawdzianów moich gimbusów. Dziś przy lampce naszego winka, może lepsze oceny wystawię;-)

Kolorowych snów :)
 
Ostatnia edycja:
Temat stomatologiczny widzę.. Moja Lena karmiona w nocy była, a zęby ma śliczne i zdrowe - po tacie niech lepiej ma niż po mnie;-) A ja się wreszcie zmotywowałam by aparat założyć i w piątek do dentysty śmigam, więc o &&& proszę - na samą myśl, że mi będą jakieś druty w buzi siedziały i jeszcze będą mi je naciągać mam gęsią skórkę:/ Dla chorowitków niezmiennie zdrówka! mamoPaulinki - u nas też się rozpadało, a szkoda, bo w dzień było cudnie.
 
No to do Nas zawitała zima - śniegu po kolona :)
Julka szczęśliwa, ja trochę mniej - bo nie lubię uwalonych butów w soli.

kittek - super, że Maja juz lepije
Marta - jak tam Ola
Gosieńko - jak matematyczne zaliczenia Emila
 
A widzisz kici jeśli jest wsio ok to i tak trzeba obmywać w środku :tak: tak mi lekarz kazał i przy J. i przy M.
A M. miał robiony zabieg bo nie dało się prawie w ogóle ściągnąć i widać mu było tylko samą cewkę :tak:

nie no myć trzeba w środku, ale nie wolno na siłę skórki zsuwać. Ja wiem, że są dwie szkoły - jedna: ściągać na siłę - druga: nie ściągać. Niestety widziałam powikłania jakie niesie za sobą ściąganie na siłę, a napletek zsuwa się do około 6 roku życia. jeśli strumień siuśków jest oki, dziecko nie uskarża się na ból to pozwolić napletkowi zejść no i przy okazji wizyt kontrolnych prosić lekarza o obejrzenie siusiaka. Co innego oczywiście jeśli się widzi, że napletek się nie zsuwa w ogóle, wtedy tak jak piszesz zabieg jest koniecznością. :-)

Mamusiu - Gratulacje dla Natalki! Zuch dziewczyna!

elvie - u nas na wizytach kontrolnych lekarka sama sprawdzała siusiaka. Jak miałam wątpliwości to prosiłam aby obejrzała. jeśli zsuwając lekko skórkę widać całą cewkę (która jest w dobrym miejscu) i widać główkę to wsio oki. tak jak napisała Gosieńka, lekko tylko zsuwaj przy myciu, z biegiem czasu będziesz widziała czy się główka bardziej odsłania. Kuba ma prawie 4 latka a nadal nie cały napletek mu zszedł i tak jak pisze Gosia Kuba też mówi że go lekko boli, a to dlatego, że główka jest baaardzo wrażliwa na dotyk. Kuba sam myje siusiaka, czasami mu pomagam jak widzę że pod zsuwający się napletek wszedł brud. wtedy staram się bardzo delikatnie to robić i z reguły cała się wtedy spoce.

aniam - dzięki, myślę, że w takim razie dzisiaj pójdę po octenisept, bo już normalnie maskara z tym kotem :-(

annaoj - tak, to alergia pokarmowa. Typowe miejsce u kotów gdzie się pojawia... niestety możliwe, że będzie trzeba przeprowadzić na nim reset :eek: czyli dawać mu karme weterynaryjną hipoalergiczną która doprowadza organizm do całkowitego resetu.

isabela - u nas jak ksiądz chodził po kolędzie (przed świętami około 2 tyg) to akurat tego dnia pizze zamówiliśmy i jak ktoś do drzwi zadzwonił to jak sępy się rzuciliśmy bo mysleliśmy że to już pizza... ksiądz zawiedziony, że go przed świętami nie wpuściłam po kolędzie... dziękuję postoję.

aniez - ten Twój mąż to skarb :-) kochany i to bardzo.

mamoPaulinki - mam nadzieję, że Paulince szybko przejdzie. Szkoda, ze nie pójdzie na występ :-( Zdrówka!

kittek - super, że Maja już lepiej!

nata - a u nas deszcz i w sumie ciepło
 
Dzień dobry! Dziękuję za siusiakowe rady. My w sumie już bardzo dawno u lekarza nie byliśmy, bo nie mamy z czym tam chodzić, ale profilaktycznie może się do przychodni umówię niech tamtejsza lekarka siusiaka Maciowego zobaczy;-) nata - u nas tez biało. Trochę dygam, bo mnie pierwsza jazda w śniegu czeka i od razu na drugi koniec miasta.
 
reklama
Dzięki dziewczyny, Ola trochę lepiej bo chociaż noce przesypia, kaszel w nocy jej nie dopada. Za to w dzień z nosa cieknie, do południa humor ma dobry, a od ok 14 maruda na całego, dziś wstała po 7 i jęczy, sama nie wie co chce. Teraz widły od przebrania na bal dorwała i chodzi z nimi tam i z powrotem. Na 13idziemy do lekarza na kontrolę, zobaczę co powie ale prawdopodobnie Olki do przedszkola jutro nie puszcze, pojadę z nie tylko na bal.
Koleżanka z której synkiem Ola chodzi do grupy mówiła że jak dawała Alana dziś do busa to słyszała jak chłopiec z naszej grupy kaszle i mówi że opiekunka powiedziała że już kilka dni tak... Dziwi mnie ze nie zwrócą uwagi rodzicowi...niedawno chłopiec z wszami jeździł i też nic nie zrobili, no poza zmianą busa, tzn chłopiec przestał jeździć naszym a wsadzili go w drugi... A mi uwagę potrafili zwrócić ze niby Oli przeszkadza grzywka... Z czym się absolutnie nie zgadzam bo zawsze ma ją spiętą do góry i włosy związane, zresztą uwagi na temat wyglądu dziecka powinny zachować dla siebie moim zdaniem..

Uciekam inicjacje małej zrobić bo dom roznosi

Miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry