reklama

Kwietniówki 2010!!!

Mam wrażenie, że mi się obowiązki domowe mnożą, a pranie to już w ogóle never ending story. Naprawdę nie wiem skąd się to bierze
ha ha ha, codziennie mam dokladnie takie samo wrazenie:tak::-)

aga2010 jak tam wizyta u dentysty
a dziękuję, wizyta bardzo dobrze. Nie chciał tylko sam na fotel usiąść więc siedział mi na kolanach, ale grzecznie otworzył buzię,dał sobie sprawdzić wszystkie ząbki, polakierować nawet:-D na koniec oczywiście dostał naklejki. Ponowna wizyta za 3 miesiące.
 
reklama
Agnieszka - zdrówka! I czekamy na foty! To teraz jesteś zadbaną menadżerką;-) Super!

annaoj kce - suszarka świetna rzecz, w Niemczech miałam i teraz kombinuję tak jak Ty, gdzie by ją upchnąć :)

aga - no to dzielny pacjent, brawo! Muszę się wreszcie z Leną wybrać.

Pobiegałam, koktajl z roszponką wypiłam, więc wracam do pracy. Na termometrze dziś 25 stopni ale my mamy go na słońcu, więc zawyża.
 
Dziewczyny, ja suszarkę mam (dokładnie pralno-suszarkę) i powiem Was, że baaardzo rzadko w niej korzystam. Mamy ja ponad 3lata a włączona była najwyżej kilka razy. Ja jednak wolę "normalnie" pranie wysuszyć, bo po suszarce inaczej pachnie i zagnieceń jest jednak więcej.
 
Pralkosuszarka... hehehe... kilka lat temu wsadzilam do takiej pranie, nacisnelam kilka przyciskow i co sie stalo? Suszenie wlaczylo sie bez wody odwirowania... hehehehe, slowem ciuchy ugotowalam.
Zeby ubrania z suszarki ladnie pachnialy, wystarczy wrzucic do niej z ciuchami gabke nasaczona roztworem plynu do plukania i wody. No i tak suszone ubranie nie elektryzuje sie. I fakt, ze tak czy siak takie pranie pachnie i w dotyku jest inne niz to suszone droga tradycyjna. Ale za to jak prace ulatwia taka suszara...





Weszlam na fejsa a tam elvie jakis koktajl zapodala. z ciekawosci przeczytalam jaka tym razem miesznaka i jaka jakas tam laska proponuje i stwierdzilam, ze to dieta dla mnie: rzygalabym dalej, niz widziala. Jak wy to mozecie pic... yakh. Juz wole pomidora z cwebula zjesc i przegryzc papryka. blee
 
zielona - te koktajle pyszne są! Poza tym jeśli mnie pamięć nie myli to próbowałaś u mnie i nie rzygałaś a przynajmniej nie widziałam tego:-D Rucola, roszponka, szpinak są do tego bardzo zdrowe i wolę zielone niż cebulę:tak:
 
aniam - ależ Wam tej plaży zazdroszczę! Mój M. ma przekichany tydzień, ten i jeszcze następny, więc o morzu muszę na ten moment zapomnieć.

zielona - owoce z warzywami też się ok komponują. No i ja zieleniny samej w sobie dużo nie zjem, więc dodaję gdzie popadnie i tym sposobem ląduje ona w sałatce, na kanapce, na pizzy czy w koktajlu.

Wygląda na to, że mi z przodu szeregi stawiają. Jeśli moje obawy się potwierdzą to wyślę w kosmos developera (miał tu stać dom jednorodzinny).
 
reklama
zielona - owoce z warzywami też się ok komponują. No i ja zieleniny samej w sobie dużo nie zjem, więc dodaję gdzie popadnie i tym sposobem ląduje ona w sałatce, na kanapce, na pizzy czy w koktajlu.
nie twierdze, ze sie nie komponuja. Co innego salata (jakas tam) z owocami i grilowanym miesem, a co innego papka warzywno owocowa do picia. A juz wanilia ze szpinakiem, to zupelnie nie na moje nerwy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry