reklama

Kwietniówki 2010!!!

Czesc dziewczyny.A ja sie chcialam wam pochwalic,ze mamy bardzo piekna zime tu w Hiszpanii.Budze sie dzis rano a tu szok.Zima jak w Polsce.Ale tylko dzis bo juz prawie wszystko stopnialo.A co do tych boli to mnie kregoslup boli juz jakis dobry tydzien.Czasem to nawet wstac nie moge z lozka.No ale jestem dobrej mysli,bo zawsze jak mi cos jest to czytam was i od razu pocieszam sie ze tak ma byc.Zla jestem na ta opieke tutaj medyczna,bo do lekarza tutaj sie nie chodzi tylko do poloznej,a polozna to nie lekarz. Ciekawa jestem czy mam suwaka,bo ciezko go wkleic i troszke sie zamotalam.
 
reklama
Zapomniałam wam wczoraj opowiedzieć ,
znajomym naszych znajomych (:cool2::cool2:) urodziło się w środę dziecko. Całe 9 miesięcy na każdym USG wychodziło ,że dziewczynka (nie wiem ile razy mieli to USG) wszystko łącznie z wózkiem kupione różowe lub z napisami Little Princess i dostali na ręce Little Prince :-D:-D.
Poza problemem ,ze mały ma 90% różowych rzeczy są zachwyceni :-D:-D
moi znajomi tez tak mieli :-D:-D:-D

Ja dlatego z kupnych rzeczy bede wybierala neutralnie kolory. Poki co tylko ciuszki po znajomej mam typowo dziewczece, sliczne sukieneczki, spodniczki... Do zakochania normalnie!!!





Objadlam sie, o matko! Bitki dzis byly, i najadlam sie jakby na tydzien do przodu. Teraz zdycham na sofie...
Po wizycie u poloznej wszystko jak najlepiej. Lece na odpowiedni watek strescic.:-D
 
Witajcie Moje drogie :-)

U nas też odrobinkę przysypało śnieżkiem ;-)
Poza tym jakoś mi tak dzień zleciał nie wiem na czym :eek:

Ciekawe czy wśród nas też będzie jakaś taka niespodzianka z płcią dzieciątka? ;-) Mam nadzieję tylko, że nie u mnie:-) bo już się tak przyzwyczaiłam, że w brzuszku jest Dziewczynka i bardzo nie chciałabym żeby to się zmieniło...o zakupach wyprawkowych nie wspomne... chcąc nie chcąc szukam ciuszków dla córeńki :-D:eek:

Poza tym zgadnijcie co u mnie- dla odmiany znów brzuszek mnie boli :sorry::confused2: a dokładnie chyba te więzadła (?) bo boli podbrzusze i tak jakby kłuje raz z jednej raz z drugiej strony :no: ehhh...nie ma dnia żeby nie coś :eek:

No i Mężuś 3 dni na szkoleniu...zostałam sama i tęskine :sorry:
Przyjaciele zajęci oczywiście... Jak to fajnie, że mam Was! :-)

Pozdrawiam wszystkie Brzusie!!!:-D
 
Witajcie Moje drogie :-)

U nas też odrobinkę przysypało śnieżkiem ;-)
Poza tym jakoś mi tak dzień zleciał nie wiem na czym :eek:

Ciekawe czy wśród nas też będzie jakaś taka niespodzianka z płcią dzieciątka? ;-) Mam nadzieję tylko, że nie u mnie:-) bo już się tak przyzwyczaiłam, że w brzuszku jest Dziewczynka i bardzo nie chciałabym żeby to się zmieniło...o zakupach wyprawkowych nie wspomne... chcąc nie chcąc szukam ciuszków dla córeńki :-D:eek:

Poza tym zgadnijcie co u mnie- dla odmiany znów brzuszek mnie boli :sorry::confused2: a dokładnie chyba te więzadła (?) bo boli podbrzusze i tak jakby kłuje raz z jednej raz z drugiej strony :no: ehhh...nie ma dnia żeby nie coś :eek:

No i Mężuś 3 dni na szkoleniu...zostałam sama i tęskine :sorry:
Przyjaciele zajęci oczywiście... Jak to fajnie, że mam Was! :-)

Pozdrawiam wszystkie Brzusie!!!:-D


Ellizabeth :-Dto wpadaj na ciepla herbatke z cytrynka i pierniczki:-) tez czekam na meza to przynajmniej sobie razem potesknimy za myndżami:tak:
 
Ellizabeth :-Dto wpadaj na ciepla herbatke z cytrynka i pierniczki:-) tez czekam na meza to przynajmniej sobie razem potesknimy za myndżami:tak:

Oj chętnie, chętnie!!! :-) Dziękuję za zaproszenie! :-D
Właśnie na rozgrzewkę wypiłam kubek ciepłego mleka i wlazłam pod kołderkę bo jakoś zimno ;-) A tu w TV mówią o jakiś mrozach -20'C!:szok:
 
Nie wiem czy pamiętacie jak mówiłam wam o moich bólach w macicy (chyba to są więzadła lub miednica). Teraz te bóle stały się nie do wytzrymania, chodzę jakbym była jedną wielką pokraką, siąść ledwo co, jak wstaję z leżenia to jest masakra. W sobotę to o mało co się nie poryczałam taki ogromny ból.Tylko najgorsze jest to że 30.11 byłam u gina i powiedział mi że to jest normalne bo wszystko się rozciąga. Ale żeby aż tak????????
bierz magnez i nospe, ja tez mam nieraz bardzo mocne bole brzucha ale nie caly czas, i w sumie nie az tak zebym sie poryczala...masz bole w pachwinach? i tak na dole brzucha? bo jesli tak to napewno dzidzia rosnie i tak to odczuwasz, powinno przejsc niedlugo bo to takie etapy sa...

dziewczyny, czy macie może bóle pod piersiami?nie wiem czy to przepona czy żebra czy jeszcze coś innego...na wysokości pępka mam prawie 100 centymetrów i zastanawiam się czy to może mieć wpływ na moje odczucia...czy to możliwe,żebym tak wcześnie czuła ucisk na przeponę?na tej samej wysokości pobolewają mnie tez plecy-ale to zdarza się rzadko...
moze i miec to wplyw, ty dosc szczupla jestes i jak ci tak mocno brzuszek urosl to moze rzeczywiscie cos uciska, z tego co piszesz to na to wynika...

Witajcie,
Trzymajcie się kwietnióweczki kochane, lecę na śniadanie, pospałam trochę, no ale jak nie teraz to kiedy??:-) i tak ciągle słyszę "odpoczywaj ile wlezie, bo jak dzidzia się urodzi TO... (tu konspiracyjny ton i demoniczna mina) no i dalej bla bla bla" - już się nie da tego słuchać normalnie :-) ooo właśnie, co Was najbardziej wkurza w najbliższym otoczeniu (czy to ja tylko taka nerwowa się zrobiłam), chodzi mi o teksty, "dobre rady", gesty itp.
Miłego dnia, pewnie jeszcze dziś do Was zajrzę:-)
mnie wszystko wkurza w najblizszym otoczeniu, wogole jestem ostatnio nerwowa i nieznosna - tak mowi moj maz, dlatego lepiej jak sie z nikim nie spotykam....

znajomym naszych znajomych (:cool2::cool2:) urodziło się w środę dziecko. Całe 9 miesięcy na każdym USG wychodziło ,że dziewczynka (nie wiem ile razy mieli to USG) wszystko łącznie z wózkiem kupione różowe lub z napisami Little Princess i dostali na ręce Little Prince :-D:-D.
Poza problemem ,ze mały ma 90% różowych rzeczy są zachwyceni :-D:-D
kurde, myslalam ze takie rzeczy sie juz nie zdarzaja... a robila w ciazy te 3d czy 4d? ponoc tam widac dokladnie co bedzie za plec..

paola89 - nie wyglupiaj sie! my musimy sie teraz wyjatkowo oszczedzac! dobrze ze nic wiekszego ci sie nie stalo, polez teraz pare dni na sofie:tak:


hmm.... niemożliwe... gibos nie szkodzi... widocznie za mało zjadłas:-D
hahaha:-) dobre, i masz racje przeciez gibos nie szkodzi....:-D:-D
 
Wlasnie wrocilam niedawno ze szpitala, po szczegolowym wypytywaniu jakie mam objawy i co sie dzieje zrobili ktg, zmierzyli cisnienie i chcieli usg dodatkowe bo widzialam po minie lekarza ze nie mial pomyslow co mi moze byc ale w koncu wyszla na jaw prawda taka ze na weekendzie pod nieobecnosc mojego D przesuwalam szafe i targalam telewizor na inna polke (moja wada czyli czeste przemeblowywanie i porzadki)... lekarz dyzurny stwierdzil ze byc moze dostalam silnych skurczy i objechal mnie po calej dlugosci ze co ja sobie wyobrazam, a buuu przykro mi sie zrobilo ale co jak co :hmm: chlopina mial racje a ja bede bardziej uwazac na przyszlosc i na najblizsze miesiace odpuszcze sobie kameralne porzadki.. zazywam no spe i czuje sie juz lepiej, moj D wlasnie wrocil z pracy ide mu zdac relacje i podgrzac obiadek, tak ze narazie zegnam Mamcie ;-)

Oj wpiernicz masz jak jeszcze raz ruszysz jakies meble .. Forumowe kopy normalnie:-D
 
A ja Wam troche ponarzekam, a co!

W zyciu nic nie jest latwe, a wiekszosc rzeczy rozbija sie o pieniadze.
Dzis moj Ukochany spotkal sie zupelnym przypadkiem z lekarzem, ktory jakis tydzien temu tlumaczyl nam, ze kobiety powinny rodzic w szpitalach panstwowych bo...
Oczywiscie Ukochany powiedzial temu lekarzowi, ze juz wiem w jakiej PRYWATNEJ klinice chce rodzic i tylko problem mam ze znalezieniem odpowiedniego lekarza. A ten facet swoje, ze to kosztuje niewiadomo ile, ze babom to sie chyba w dupach poprzewracalo, ze chca rodzic z zachowaniem godnosci i w warunkach intymnych, ze zneczulenia sie nam zachciewa, jakby to takia wielka sprawa ten porod byl, no i ze w dodatku bogu ducha winnego chlopa chcemy w to wszytko mieszac. Ze to nie do pomyslenia. Oczywiscie Ukochanemu ten tok rozumowania sie spodobal - chodzi glownie o to ile lekarz sobie liczy za asyste przy porodzie...
Ukochany postanowil wybadac, co ja na ten temat mysle. Noz, szlag jasny mnie trafil. Q... mac, nie wymagam wiele, ale jak mi na czyms zalezy, to...
Zezloscilam sie i stwierdzilam, ze ja moge w domu rodzic - nie zalezy mi, do meksykanskiego szpitala jednak nie pojde, chocby mial peknac.

Poza tym mielismy innna rozmowe. Mianowicie Meksykanie maja zwyczaj odwiedzania malenstwa i chyba matki tez, zaraz po narodzinach. Mi sie to nie podoba i uwazam, ze pierwszy miesiac jest dla mnie, ze moge sie po trudach porodu nacieszyc dzieckiem, odpoczac i troche po ciazy schudnac. A poza wszystkim, maenstwo ciagle nie ma zbyt wysokiej odpornosci i...
Powiedzialm Ukochanemu, ze nie chce wizyt przez miesiac, na co On, ze chyba jestem nienormalna. Nic to, niech sie przyzwyczaja. Jak trzeba bedzie, to sie na miesiac do hotelu wyprowadze, nie powiem jakiego i kaze Mu za to placic.

koniec uzalania, na teraz ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zielona, nie denerwuj sie tam ?(wiem, wiem - latwo mi mowic, jak mnie to nie dotyczy). Chociaz samej mi sie noz otwierac zaczal jak czytalam Twojego maila... no ale moze da sie jeszcze tego Twojego mezulka przekonac, ze godny porod to nie jakas fanaberia, tylko norma:-)
pozdr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry