reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ja bez karty ciąży i grupy krwi się z domu nie ruszam:-)
i też dlatego ta moja karta jest wymiętolona jak nie wiem co , bo przekładam ją z torebki do torebki:zawstydzona/y:

kurde glodna jestem, a obiad jeszcze daleko w drodze. Dziś robię klopsiki w sosie śmietankowo pomidorowym - mam nadzieję że dziś nie zwymiotuje tak jak to było wczoraj. A później piekę ciasto. Miałam to zrobić na weekend , ale jakoś dziś mi się ssanie włączyło



ooooo daj klopsika:-):-):-):-):-):-)
 
reklama
Od 2010 roku ZUS nie wydaje książeczek. W zw. z tym nowozatrudnieni muszą od razu posługiwać sie aktulanym drukiem RMUA. Wydane już ksiażeczki ZUS są nadal ważne (nie pamiętam tylko jak długo, takie coś znalazłam i to mi sie bardzo spodobało: "Jeśli mamy książeczkę zdrowia, możemy używać jej tak długo, jak długo starczy nam miejsca na pieczątki - a więc nawet jeszcze przez kilka lat. Jest ona ważna przez 30 dni od momentu podbicia jej przez kadry naszego pracodawcy. Jeżeli nie chorujemy i nie planujemy pójścia do lekarza można oszczędzać rubryki na przyszłość i podbijać książeczkę tylko, gdy jest to konieczne."). Ale jak znam urzedników, to będa chcieli i książeczkę i druk RMUA.

Jak wyglądają te przepisy mozecie poczytać tutaj:
Nie będzie już książeczek zdrowia - 4 stycznia 2010

Ubawił mnie fragment o zaginanu fragmentu druku RMUA z informacją o zarobkach :-D Jak zwykle totalny absurd i biurokracja :tak: Z dziećmi będzie jeszcze śmieszniej...

Dagsila- pracodawca nie może odmówic podbicia książeczki, bo już wydane są nadal ważne.
 
no własnie juz sie i u siebie spotkałam i wczoraj połozna tym mowila, ze nie podbijaja a wydaja w zamian druk RMUA.

pewnie zalezy to tez od interpretacji przepisów...
 
Pytałam w ZUSie powiedzieli, że pracodawca ma podbić i kropka. No ale jak ja znam NFZ to oni mają swoje 'wewnętrzne' pomysły, a szpitale będą sie bać. Dla mnie ten kraj toczy pod tym względem choroba zwana WTÓRNY ANALFABETYZM połączona z DOBIJANIEM SZAREGO CZŁOWIEKA i ROBIENIEM MU POD GÓRĘ.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry