aniez
Fanka BB :)
A ja porządkowo nie jestem tak zaborcza- wręcz lubię, jak mój mąż mi pomaga :-) co prawda mamy czasem inna wizję porządków, ale co tam, przez te wszystkie lata wypracowaliśmy pewien kompromis i ja nie tykam jego świętych szafek a on moich i jest git! mamę od sprzątania u mnie gonie ścierą- sama ma dość swoich kątów więc niech u mnie nie szmatuje. Nawet jak się zajmowała Kubą (przez 2 lata) to poza drobną przepierką i podaniem ugotowanego przeze mnie obiadu miała zakaz sprzątania.

i tyle
ale silna infekcje bakteryjną w gardle (które go w ogóle nie boli) dostał antybiotyk i ma się leczyć
ehhh...
W pierwszej ciąży było to samo... O goleniu tam w dole wole nawet nie wspominać...