13x13
Fanka BB :)
Ja na chwilkę po USG a przed szkołą rodzenia:-)
Wglądam dziś jak zombie -jak już tatuś zdecydował się odejść od wydającego dziwne growe odgłosy kompa i łaskawie położył się spać o 1.27 to tłukąc się po domu obudził swoją córunię
a Ta chyba wymyśliła ze głupio jest ułożona przed dzisiejszym usg i musi poprawić swój image i od 1.27 do 4 usiłowała przekręcić się o 180 stopni
więc godzinę podskakiwała i zapierała się o mój żołądek który kłuł jakbym szpilki połknęła, później o płuca... oddechu nie mogłam złapać... o 2.30 postanowiłam trochę połazić, pobujac Ją, poprosić o litość... no nic to nie dało... następnie czas spędzała na leżeniu w poprzek brzucha i prostowaniu wszystkich kończyn (jak to określił S "o coś ostrego tutaj wystaje"
) jak już poczułam jak robi "plum" i jest znowu w pionie odetchnęłam z ulgą... a moje dziecię padło jak przecinak wykończone intensywnym zajęciem...
Nasza Alicja dalej jest Alicją
waży 1675g
i jest "drobna"
cokolwiek to miało znaczyc -wszystko w normie -łożysko się przesunęło, szyjka zamknięta -mała leży baaaaaardzo nisko ale ponoć taki Jej urok i nic nam nie grozi...
USG raczej nie trzeba już powtarzać tylko pilnować czy mała się nie obróci -znowu
Więc ja jestem happy, tatuś prze-happy i teraz lecimy się podszkolić z teorii w byciu rodzicami;-)
Wglądam dziś jak zombie -jak już tatuś zdecydował się odejść od wydającego dziwne growe odgłosy kompa i łaskawie położył się spać o 1.27 to tłukąc się po domu obudził swoją córunię
a Ta chyba wymyśliła ze głupio jest ułożona przed dzisiejszym usg i musi poprawić swój image i od 1.27 do 4 usiłowała przekręcić się o 180 stopni
więc godzinę podskakiwała i zapierała się o mój żołądek który kłuł jakbym szpilki połknęła, później o płuca... oddechu nie mogłam złapać... o 2.30 postanowiłam trochę połazić, pobujac Ją, poprosić o litość... no nic to nie dało... następnie czas spędzała na leżeniu w poprzek brzucha i prostowaniu wszystkich kończyn (jak to określił S "o coś ostrego tutaj wystaje"
) jak już poczułam jak robi "plum" i jest znowu w pionie odetchnęłam z ulgą... a moje dziecię padło jak przecinak wykończone intensywnym zajęciem...Nasza Alicja dalej jest Alicją
waży 1675g
i jest "drobna"
cokolwiek to miało znaczyc -wszystko w normie -łożysko się przesunęło, szyjka zamknięta -mała leży baaaaaardzo nisko ale ponoć taki Jej urok i nic nam nie grozi...USG raczej nie trzeba już powtarzać tylko pilnować czy mała się nie obróci -znowu

Więc ja jestem happy, tatuś prze-happy i teraz lecimy się podszkolić z teorii w byciu rodzicami;-)

Tylko nie zlinczujcie mnie za to proszę Tak poprostu czuję 