reklama

Kwietniówki u lekarza

reklama
cześć kobiety. My tak na szybko bo zaraz znowu do lekarza na KTG i na pobranie krwi
a wiec:
wczorajsze badanie dowcipne- bez rewelacji- szyjka wygięta kryżowo , rozwarcie na jeden palec czyli żadne.
badanie USG DOPLER- badanie wyszło ok- wszystkie przepływy w normie, łożysko wydajne, w ramach niespodzianki miałąm okazję zobaczyć swoję dziecię w formacie 3d w pełnej krasie po raz pierwszy bo zawsze się zasłaniał. Moja kluska mała ma policzki jak chomik i waży juz 3800:szok::szok:
badanie KTG- no niestety tu mamy problem bo wyszło źle, maly się ani razu nie ruszył i wyszło na tyle kiepsko że Pan dr wczoraj już mi wypisywał skierowanie na patologie, ale jak zobaczył strach w mych oczach dziś postanowił powtórzyć zapis i jak wyjdzie tak jak wczoraj niestety będę musiała się z wami pożegnać i czekać na rozwój akcji w szpitalu czego bardzo bym nie chciała:-(:-(
ciśnienie- wczoraj miałam 140/95 więc trochę za wysokie , ale dziś mierze i jest ok
no i podejrzenie cholestazy- stąd moje dzisiejsze badania ALT I ASP- niestety moje drapanie i wygląd brzucha mówią same za siebie ....jak próby wyjdą za wysokie ...wiadomo- szpital:-(:-(
jestem załamana, bo chcę oczekiwać mojego kluseczka w domu w spokoju a nie na patologii....bo nie wiadomo ile to jeszcze może potrwać

poza tym wczoraj zostawiłam u gina 230 zł i jestem załamana, bo w ciągu 3 tygodni poszło już 600 zł na lekarza a nam się najzwyczajniej w świecie kończy kasa i zostaliśy zmuszeni pożyczyć wczoraj kase od rodziców czego nigdy nie chciałam robic:-(:-(i to mnie dobiło
 
Ja wlasnie wrocilam od lekarza ze skierowaniem do szpitala na poniedzialek.Maja mnie tam dokladnie zbdac i malego sprawdzic.Jesli beda jakies komplikacje zostawia mnie na oddziale,jesli wszystko bedzie w porzadku to odesla mnie do domku i pewnie kaza wrocic za pare dni,jesli np w przeciagu przyszlego tygodnia sie nie rozpakuje.
Z tego wszytkiego cisnienie mi skoczylo,troche zaczynam sie martwic,bo jeszcze sie z Szymkiem dluzej niz na pol dnia nie rozstawalam,no ale wiem ze tatus sie nim dobrze zajmie.
 
iza a czemu do szpitala dostalas skierowanie?Jeszcze nie twoj czas.
Moze beda czekac i jak nic nie ruszy to wywolanie?

kamisia no to bidulko wspolczuje.Moze sie dzisiaj malutki rozrusza i nie bedzie potrzebny szpital.
 
Gosia moj termin mija w niedziele.Na pewno zrobia mi ktg moze usg,moze mi zrobia probe z oksytocyny bo beda chcieli sprawdzic jak moj organizm na to reaguje.Moze mi zrobia masaz szyjki.Jednym slowem roznie moze byc,i sama tak naprawde niewiem co mnie czeka,okaze sie w poniedzialek
 
Po dzisiejszej wizycie u swojego gina załamka! Pobadał, popatrzył i stwierdził że jeszcze sobie troche pochodzę bo żadnych oznak zblizajacego się porodu, pozamykane, pościsakane i twarde... ;-( jakiś koszmar!!! Nic nie wiem, kiedy itd... Wg szpitala jestem jeszcze przed terminem, wg jego nowych obliczeń już dzień po. I jak to pieknie ujął "teraz to ja juz nic nie mogę, to była ostatnia wizyta w ciązy, ponownie zapraszam po wszystkim na kontrolę, a puki co to jest pani pod opieką szpitala i lekarzy którzy panią badają na ktg i to juz w ich kwestii kiedy ewentualnie wywołać poród" (ale to że znowu mam rozbieżność i to że 4 dni różnicy przy wywoływaniu to robiu kolosalna róznicę to już go nie interesi!!!!! Życzył powodzenia i do widzenia. Kurcze nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona ale to podejście mnie rozbraja, może lekarze już tak mają i takie traktowanie to normalka i rutynowa procedura.
 
Iza813 no to teoretycznie mamy ten sam dzień spodziewanego porodu, szkoda że teoretycznie tylko;-)

Aha, po wczorajszum usg chciałam się jeszcze pochwalić że moja kruszynka waży już 3900 i miewa się świetnie:-) no i na szczęście Zosia to Zosia a nie Kacper:-)
 
Po dzisiejszej wizycie u swojego gina załamka! Pobadał, popatrzył i stwierdził że jeszcze sobie troche pochodzę bo żadnych oznak zblizajacego się porodu, pozamykane, pościsakane i twarde... ;-( jakiś koszmar!!! Nic nie wiem, kiedy itd... Wg szpitala jestem jeszcze przed terminem, wg jego nowych obliczeń już dzień po. I jak to pieknie ujął "teraz to ja juz nic nie mogę, to była ostatnia wizyta w ciązy, ponownie zapraszam po wszystkim na kontrolę, a puki co to jest pani pod opieką szpitala i lekarzy którzy panią badają na ktg i to juz w ich kwestii kiedy ewentualnie wywołać poród" (ale to że znowu mam rozbieżność i to że 4 dni różnicy przy wywoływaniu to robiu kolosalna róznicę to już go nie interesi!!!!! Życzył powodzenia i do widzenia. Kurcze nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona ale to podejście mnie rozbraja, może lekarze już tak mają i takie traktowanie to normalka i rutynowa procedura.

judysia jesli nie zaczelabys rodzic w przyszlym tygodniu to ja na twoim pojechalabym na IP i powiedziala ze slabo czuje ruchy dziecka.Moze wtedy lekarze pomogli by ci urodzic Zosie
 
my po ponownym ktg , które dziś wyszło niemal wzorowo. Moja kluseczka się posłuchała mamusi i ładnie dawał czadu...wczoraj najwyrwźniej przespał badanie....modle się tylko jeszcze o dobre wyniki enzymów wątrobowych ...jeśli będą ok to unikne szpitala przez weekend..a w poniedziałek kolejne KTG
 
reklama
pewnie zrobie coś takiego, mam nadzieję jednak że ta godzina "zero" sama wybije...


kamisia1101 jaki grzeczny ten twój maluszek:) oby tak słucha jak podrośnie, moja to juz się buntuje i nie słucha wcale więc licze się z tym że tak juz zostanie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry