Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Gdyby chodziło tylko i zdrowie i życie dziewczyny to pewnie byłabym w stanie zrozumieć to natomiast dla mnie taka sytuacja wiąże się z zdrowiej i życiem dziecka nienarodzonego i tu już uważam że życie płodu jest dla mnie chyba tak samo istotne jak życie dziecka np 3 letniego. Ale generalnie ta dyskusja i tak do niczego nie prowadzi także z mojej strony to tam tyleI tu się podpisuje pod postem Poli (pod wcześniejszym także).
W moim szpitalu nie byłoby opcji zajęcia się dzieckiem, dodatkowo nie byłoby możliwości aby w takiej sytuacji była przy mnie w trakcie badań.
Moze u aim wszyscy mają dobre chęci i nie cierpią na znieczulice, ale w większości punktów tak nie jest..
Stąd rozumiem podejście Moreli do całej sytuacji (na 1 miejscu ogarnięcie opieki dla córki, na 2 - szpital), bo mając dziecko priorytety się całkowicie zmieniają, i żebyś nie wiadomo jak cierpiała..jesteś zawsze na 2 miejscu [emoji6]
Gdyby chodziło tylko i zdrowie i życie dziewczyny to pewnie byłabym w stanie zrozumieć to natomiast dla mnie taka sytuacja wiąże się z zdrowiej i życiem dziecka nienarodzonego i tu już uważam że życie płodu jest dla mnie chyba tak samo istotne jak życie dziecka np 3 letniego. Ale generalnie ta dyskusja i tak do niczego nie prowadzi także z mojej strony to tam tyle![]()
U mnie też na pewno będzie stan podwyższonej gotowości, mąż chyba nawet piwka się nie napije od czerwcaKasiulka ja tez juz zapowiedzialam mezowi, ze od czerwca nie moze miec zaplanowanych zadnych delegacji. W 1szej ciazy było tak, ze mialam wieczorem wizyte, a on na drugi dzien z samego rana mial delegacje, tylko wizyta wyszła bardzo zle i mialam od razu jechac do szpitala i raczej juz urodzic, wiec musial wszystko odwoływac. Teraz nie wiem jak to bedzie, u mnie moze byc porod nawet w 30 tygodniu, u mnie nie da sie tego przewidziec, mamy blisko tescia tylko, ale on czesto wyjezdza, moi rodzice daleko, mamy tez zaufanego sasiada, wiec zawsze mozemy młodego na kilka godzin do nich podrzucic, ale nie chciałabym tak jechac w srodku nocy do szpitala :/
Czuje ze to zyczenia ze zlosliwoscia wiec nie bede dziekowacAim życzę Ci, żebyś też tak bezproblemowo "ogarniała rzeczywistosc" jak już Twój dzidziuś będzie na świecie![]()