My już po spowiedzi. Powiem Wam że jestem zmęczona już tym chodzeniem do kościoła. Mamy 3 parafie u nas, a my oczywiście należymy do tej gdzie najbardziej cudują. Gdyby ktoś mi to opowiadał, że można tak wydziwiać, to bym na prawdę nie uwierzyła, gdybym tego nie przechodziła. No mówię wam ,nawet głupio mi mówić jakie pomysły mają, żeby nam "urozmaicić" życie.
Madziazt mam nadzieję, że z twoją Majeczką będzie wszystko ok.
Chybra nie zazdroszczę. Pamiętam jak przebudowywaliśmy piece. Mimo, że pan naprawdę dbał żeby nie nasyfić, to już nie miałam siły. W każdą szparkę te sadze wlazły.
Kylesa, to naprawdę ogromna różnica w cenie tego leku, bez porównania.
Super, że córeczka tak dzielnie pracuje i są postępy. Przy takim maleństwie jak mówiłaś, to naprawdę cud. Oby tym razem dzidzia dosiedziała w brzusiu.
Aga_k_m dziękuję z nastrojem lepiej. Nawet w nocy łazienkę wyszorowałam, bo spać nie mogłam

a z moim mężem to tak jest, powie coś, a dopiero myśli. Miałam czas się przyzwyczaić. Dusza człowiek, ale nie potrafi okazywać uczuć.
Linoone dobrze, że swędzenie przeszło.
Fajnie masz, że maleństwo tak szaleje, moja żabka tylko się trochę przekręca i na dole mnie kopie. Choć dziś rano leżała sobie na samiuteńkim dole brzucha w poprzek.
Pumelova dziękuję, będę szukać.
Imprezka na pewno będzie udana, zawsze tak jest jak się nie chce iść.
Buty uwielbiam! Mam nawet kilka par w których nigdy nigdzie nie byłam.

Co do spowiedzi, to też księdzu dziś szczena opadła. Pytał rodziców, że mają opowiedzieć co czują po spowiedzi. To mu powiedziałam....że ja nie pamiętam, bo kiedyś postanowiłam dla dobra dziecka pozbyć się męża, który się znęcał i teraz jestem potępiona, nie wolno mi przystąpić do sakramenów, mimo że papież Franciszek pozwolił, takim ludzią przystępować. Zrobił się fioletowy.
Inka pozazdrościć znajomych.
Czytałam ostatnio, że krew z nosa i z dziąseł w ciąży, to norma. Chociaż to mnie ominęło.
Tymuniek tym razem dzidzia dotrwa do terminu!
Nie mam pościeli do łóżeczka, ale to dopiero w czerwcu, jak już zamówię łóżeczko. Nigdy nie miałam tego klinka, tylko taką płaską poduszeczkę.
Lilith ja się zaparłam, że już zimowych rzeczy nie wyciągam, ale się złamałam i wbiłam się dziś w kurteczkę, a zamek napięty że szok
Kasia kupiłam ostatnio fajny płaszczyk, nie drogi w sklepie UPSS nie wiem czy dobrze napisałam? Jest szerszy i tylko wiązany, tak że spokojnie można dopasować, polecam.
Miłego popołudnia.