Noc była ciężka. Znów Majcia miała kłopot z brzuszkiem. Tak się biedna męczyła i płakała. Dużo kupek, dużo bączków i płacz. Wczoraj ją pochwaliłam, a tu masz. Cała noc do d..y
Ja już od 7.00 na nogach. Wyprawiłam małego do szkoły, puściłam pranie i zmywarkę, pomopowałam podłogi i znów się karmimy.
Joldżi moja księżniczka na noc przeważnie zasypia ok24.00 więc dopiero o tej porze mogę się zająć czymś innym (sobą)?
Pola oby to jednak nie przeziębienie.
Dokładnie tak jest jak mówisz. Jak Maja pierwszy raz tak chlustająco wymiotywała, to kazali nam zrobić to badanie moczu.
Ze spacerami nie mam problemów od kiedy do stelaża wpinam fotelik. Maja ewidentnie nie lubiła jeździć w gondoli.
Pumelova, oj jak ja bym chciała żeby ktoś mi chociaż raz posprzątał...
Synkiem muszę się nacieszyć, przyleciał na dwa tygodnie.❤
Kasia skype dla niewierzących

dobre.
Emol , pytałaś lek. o to ulewanie, bo nie pamiętam?
Jem śniadanie, kończę kawę i jadę na zakupy. Potem obiad.Po południu muszę na jutrzejszą kolację jakąś potrawkę ogarnąć, jutro mam fryzjera i zrobię sałatki. Chciała bym żeby już było po chrzcinach.