Ohoho to widzę, że dużo ludzi teraz robi sobie tą akcję z niespożywaniem cukru

Trzymam kciuki za każdego, bo wiem, że to nie łatwe. Mi wczoraj ojciec czekoladę przywiózł, ale dziś dam ją mojemu do pracy , niech bierze to pieroństwo ode mnie

A tak serio to przystopowałam ze słodyczami, bo mnie zęby zaczęły boleć...
Tak mnie głowa boli ehhhh. Wczoraj miałam okropny dzień, nienawidzę narzekać na K, ale normalnie piekło mi wczoraj zgotował. Ja nie wiem skąd to dziecko tak ma, no po prostu mnie zabił

Dziadek kupił mu pierwszy rower i tak mu się podobał, że nie wiedział co zrobić, a gdy np kierownica mu źle skręcała lub gdy jechał w inną str niż chciał to po prostu darł się i trzepał jakby go rozrywali. Rodzice pierwszy raz zobaczyli Jego zachowanie w całej okazałości, byli mega zaskoczeni, ( a gdy ja Im mówiłam jak K potrafi się zachować to nie wierzyli) gdy pojechali schowałam rower, bo już nie miałam siły się z K szarpać. Wtedy to normalnie darł się aż usnął. Kurde myślałam, że jak normalne dziecko będzie się cieszył, zapoznawał, a on , no nie wiem , sił mi brak

L tylko się wystraszył, a mi było mega przykro.
Aj no dzień wczorajszy zostawiam za sobą, wczoraj zrobiłam z Rebeccą ogólny program spalający kalorie, ojjjj podszedł mi bardzo

Przedwczoraj Jogę, a w pon Skalpel Wyzwanie Ewki, dziś Rebecci Summer Body Workout. Pewnie rodzice wpadną. Mama robi pierogi. A tak to nuda, kawę piję, robot sprząta.
Miłego dnia :*