Witam was wieczornie, spod kocyka

dawno nic nie pisałam, ale czytam wszystko na bieżąco

po przeprowadzce jest jeszcze do ogarnięcia, że ledwo znajduję czas na przyjemności... Sprzątam i sprzątam, a końca nie widać. Do tego samopoczucie nie najlepsze, strasznie szybko się męczę i chyba zgaga mnie dopada. Nigdy nie miałam tego, więc nawet nie wiem czy to jest to :/
Ania, Megan- Wszystkiego najlepszego, samych wspaniałości :*
Maziajka ja też mam problem z jedzeniem, niby jestem głodna, zjem połowę porcji i napchana na maxa. Za godzinę znowu głodna :/ waga spadła na poczatku 2 kg i na razie się utrzymuje, co mnie cieszy bardzo
Truskawka ja też mocno trzymam kciuki! Nie dziwię się, że Ci nerwy puściły, tyle stresu ostatnio, mam nadzieję, że chociaż facet wyrozumiały i zamiast się kłócić, to mocno przytulił :*
Bulkaasia piękne maleństwa <3
Ja chodzę prywatnie do gina, ale głównie dla mojego spokoju. Co prawda muszę dojeżdżać do niej teraz 60 km, ale chyba nie znajde, drugiego lekarza, któremu tak zaufam

Myślałam o tym żeby zapisać się na NFZ tu gdzie teraz mieszkam, żeby mieć badania taniej, ale widzę, że wcale nie tak łatwo z tym jest :/