• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Macie jakieś magiczne sposoby na bolące, wiecznie zmęczone nogi?
Bo ja już sama nie wiem co mam robić, leżenie z nogami w górze nie pomaga, a mój chłopak nie chce mi masować stóp przez kilka godzin dziennie :D
Mnie obecnie nogi nie bolą (a nawet jeśli bolą, to nic w porównaniu z tym, jak czasem bolały przed ciążą [emoji23])
Ale z moich ówczesnych doświadczeń - kąpiel solankowa (albo pomoczenie nóg w wodzie z solą), prysznic o zmiennej temperaturze na nogi - ciepło-zimny, ogólnie schładzanie (pomagało też na obrzęki, np takie wejście boso do górskiego strumienia...), i poza tym żel z kasztanowca, ale nie czytałam, czy można bezpiecznie w ciąży, chyba tak, ale dobrze byłoby potwierdzić konkretny żel...
 
U mnie niestety mąż bałaganiarz, teściowa zawsze wszystko za niego robiła, z synem walczę jak mogę, żeby go czegoś nauczyć. Ja sama mam talent do balaganienia wiec, żeby mieć porządek muszę sie sporo napracować - po 1 duzo sprzątać, po 2 walczyć ze sobą. Potem się wsciekam jak mąż bałagani, bo mi porządek przychodzi trudno i wymaga ode mnie dużo energii i samodyscypliny. Niestety to chyba nie kwestia wychowania bo mama miała porządek i mnie tego uczyła, a ja oporna w tym temacie byłam ;)
Pewnie po vzesci wychowanie, po czesci charakter. My z siostra razem wychowywane i ja zawsze porzadek, a do niej nie dalo sie nawet wejsc[emoji6]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry