reklama

Lista staraczek 2007 - 2008 - 2009-2010

Moje życie całkiem się zawaliło:( Zmarł mój Tatuś nie dawno:( i przez to przytyłam przez 2 miesiace 10 kolo:( bo dołowałam się i jadłam i jadłam do tego dochodzi jeszcze starania o bobasa które nie wychodziły wiec znowu jadłam dla zapomninienia i tak grosik do grosika się uzbierało:( Dziewczyny strsznie przepraszam że pisze takie rzeczy ale nie mam komu się tak naprawde wyżalić:(
 
reklama
Doticzka każdy ma lepsze i gorsze dni.
Bardzo mi przykro z powodu taty ale niestety taka kolej życia jedni umierają inni sie rodzą niestety trzeba się z tym pogodzić chociaż niekiedy bywa bardzo trudno. Daj sobie trochę czasu.

Co do grubości to mam kuzynkę która lekko na moje oko ma ponad 100kg. i niedawno urodziła drugie dziecko więc to nie jest powiedziane, że jak jest kilka czy kilkanaście kilo do przodu to nie ma szans na dzidziusia.

Ja aktualnie się odchudzam stosuję dietkę i trochę ruchu. :-)
Jeżdżę na rolkach i sprawia mi to ogromna frajdę znajdź coś co będzie dla Ciebie przyjemne a jednocześnie pomoże w odchudzaniu.;-)
 
Doticzko Kochana coto za dołki znowu... :-( Przykro mi że zmarł Twój tato, to smutne, ale tak jak buzi@k mówi, takie są niestety koleje losu ale życie toczy sie dalej. Wiem że łatwo sie mówi, ale Nie smutasuj sie i zamiast tego bierz sie do roboty bo to te dni sie zaczynają:laugh2: Wiem że baaaardzo chcesz dzidzika więc ja bym sie nie zastanawiała nad jakimś tam schudnięciem, tymbardziej że mówisz że od dziecka masz taką budowę ciała. Nie masz zapału ani nawet ochoty sie odchudzać, więc nie zaprzątaj sobie nawet tym głowy, mówie Ci. Uśmiech prosze i nie marnuj ani chwili tylko leć na przytulanko, bo tak bedziesz je odkładać odkładać i nawet nie zauważysz jak Ci latka uciekną:laugh2: i bedziesz babcią o lasce :laugh2: :laugh2: :laugh2:
Nie no żartuje:-p ale koniec smutków chce widziec, a za kilkanaście dni II kreseczki na Twoim teście, a pozatym wiesz.... coś tam już czeka na kogoś....;-) :tak:
 
KINDZIA100 z tego co czytałam to z Pco tez można zajść :tak:

Ataata jak samopoczucie:confused: Niedługo testowano może jakieś objawy:confused:;-)

Ewa-Krystyna wygoń tą wstrętną @ a kysz a kysz :-)
 
buzi@k no zgadza sie testowanie już umówione z Renatą i wagnies na 15 rano, ale ja osobiście na nic nie licze. Wiem już teraz że bedzie I kreska więc tak naprawde już tylko wyczekuje @. Objawy hmm takie jak co miesiąc na @ + wczoraj cały dzień bolało mnie podbrzusze, ale to nie ciąża napewno:no: :baffled: :laugh2: .
 
Buzi@k- ano staram sie tylko cos nam nie wychodzi....

Doticzka- wyplacz sie jak musisz i pochowaj lustra w domu.... a co do staran to pomysl jeszcze nad powrotem do nich... bo jak jestes "puszysta" od dziecka to diety za duzo ci nie pomoga,a w ciazy wcale nie musisz przytyc az tyle, jedyne co to bedziesz musiala bardzo uwazac co i ile jesz... a teraz na poczatek kup sobie duzo warzyw ( nie owocow) takich jak marchewka,ogorek,salata,kapusta,kalafior i brokoli i jedyny dopuszczony owoc : pomidor; rob salatki i do nich piers z kurczaka i jedz zamiast obiadu- kolacji; a same warzywka chrupaj ile chcesz jako przekaski,bo one nie maja w ogole kalorii,lub bardzo znikome.... raz dziennie pozwol sobie na lyzke lodow ( ponoc pomagaja chudnac)... i pij duzo wody,ale bez przesady.... kawe i herbate mozesz pic ale bez cukru i mleka( lub z chudym)... no i jedna najwazniejsza zasada: jedz polowe.... kladz sobie na talerzyku deserowym obiad, optycznie bedziesz miala pelniutki talerz,ale jesc bedziesz polowe... no i jeszcze jedno,co pomaga tez : jedz bardzo powoli, nawet ze dwie minuty jednego kesa.... wtedy zjesz mniej a szybciej twoj zoladek sie zapelni.... no i jak mieszkasz w bloku to dwa razy dziennie przejdz sie po schodach w gore i w dol ( wszystkie 4 pietra ) , bedzie troche ruchu,a zaoszczedzisz na silowni,bo jak jestes taka jak ja to bedziesz placic a znajdziesz mnostwo wymowek,zeby nie isc....
no i nie odkladaj staran jesli tylko twoja tusza jest dla ciebie powodem ich odkladania,bo pograzysz sie w jeszcze wiekszej tuszy,zeby sie pocieszyc podjadajac.... glowa do gory i wszystko bedzie dobrze...
 
Doticzko! Przykro mi z powodu Twojego taty. Zajadanie kłopotów nie jest najlepszym sposobem! Od kilku dni tez zajmuję się głównie wcinaniem tego, co mi w ręce wpadnie. :zawstydzona/y: Może wspólnie będzie nam łatwiej rzucić ten wstrętny nałóg? Ja wprawdzie nie muszę się odchudzać, ale jeśli będę wciągała wszystko niczym odkurzacz, to za miesiąc kto wie? Co Ty na to? Razem będzie nam z pewnością łatwiej wytrwać w tym postanowieniu. Ja na razie też przerwałam starania i ponowię je gdzieś za 2-3 miesiące. W tym czasie możesz zrzucić parę kilogramów, ktore Ci przeszkadzają i zaczniemy starania razem. Idziesz na taki układ?
Trzymaj się dzielnie! Jutro na pewno będzie lepiej! (sobie też tak mówię)
 
Widać, że wiosna idzie.:-)
Trzeba się pozbyć tu i ówdzie :-D w końcu trzeba będzie pokazać troszkę ciałka.:tak:
No to razem zabieramy się za odchudznko no i w między czasie staranka ;-);-)
 
Ataata, Ewa-Krystyna, Buziak i ewita dziękuje Wam za ciepłe słowa :) Podniosły mnie na duchu:) i wspaniale poprawiły nastój :) co ja bym bez Was zrobiła ?? :*:* Postanowiłam za waszą radą nie przejmować się narazie wagą tylko brać do roboty bo akurat odpowiedni czas na to:D Sciskam mocno i trzymajcie kciki aby chłopaczki mojego lubego doleciały tak gdzie trzeba:D:D:D Papatki:*:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry