Buzi@k- ano staram sie tylko cos nam nie wychodzi....
Doticzka- wyplacz sie jak musisz i pochowaj lustra w domu.... a co do staran to pomysl jeszcze nad powrotem do nich... bo jak jestes "puszysta" od dziecka to diety za duzo ci nie pomoga,a w ciazy wcale nie musisz przytyc az tyle, jedyne co to bedziesz musiala bardzo uwazac co i ile jesz... a teraz na poczatek kup sobie duzo warzyw ( nie owocow) takich jak marchewka,ogorek,salata,kapusta,kalafior i brokoli i jedyny dopuszczony owoc : pomidor; rob salatki i do nich piers z kurczaka i jedz zamiast obiadu- kolacji; a same warzywka chrupaj ile chcesz jako przekaski,bo one nie maja w ogole kalorii,lub bardzo znikome.... raz dziennie pozwol sobie na lyzke lodow ( ponoc pomagaja chudnac)... i pij duzo wody,ale bez przesady.... kawe i herbate mozesz pic ale bez cukru i mleka( lub z chudym)... no i jedna najwazniejsza zasada: jedz polowe.... kladz sobie na talerzyku deserowym obiad, optycznie bedziesz miala pelniutki talerz,ale jesc bedziesz polowe... no i jeszcze jedno,co pomaga tez : jedz bardzo powoli, nawet ze dwie minuty jednego kesa.... wtedy zjesz mniej a szybciej twoj zoladek sie zapelni.... no i jak mieszkasz w bloku to dwa razy dziennie przejdz sie po schodach w gore i w dol ( wszystkie 4 pietra ) , bedzie troche ruchu,a zaoszczedzisz na silowni,bo jak jestes taka jak ja to bedziesz placic a znajdziesz mnostwo wymowek,zeby nie isc....
no i nie odkladaj staran jesli tylko twoja tusza jest dla ciebie powodem ich odkladania,bo pograzysz sie w jeszcze wiekszej tuszy,zeby sie pocieszyc podjadajac.... glowa do gory i wszystko bedzie dobrze...