• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2008

Cześć dziewczyny! U mnie dzisiaj pogoda do bani pochmurno deszczowo ale parno .Ja sama w mieszkanku bo synek w szkole ale wychodzi o 16.00 obiad zrobiony i nie mam co robic, wczoraj z nudów spakowałam torbe do szpitala to co miałam bo jeszcze paru rzeczy mi brakuje. Tak na wszelki wypadek bo to róznie bywa.Niechce myśleć o porodzie ale jak pomysle to mnie jednak strach ogarnia a to juz niedługo. Jeszcze w koło znajome ciagle gadaja o ciążach i porodach swoich znajomych i nieraz straszne te rzeczy gadaj o martwych dzieciach itd. staram sie tym nie przejmowac ale jednak jakis niepokuj zostaje:-(. Pozdrawiam wszystkich!
 
reklama
Hej Dziewczyny:-)
U mnie tak gorąco że ledwo żyję, cały dzień przy wiatraku nogi spuchnięte ah szkoda gadać :-(, ale już za niedługo spadnie deszcze :-). Dzisiaj miałam beznadziejną noc. Moje wspaniałe chomiki obudziły mnie o 5 ..... myślałam że je uduszę ;-). A jeszcze na dodatek śniły mi się okropne rzeczy. Sen polegał na tym że urodziłam Filipka i gdzieś wyjechałam. Zostawiłam go pod opieką siostry która się nim nie zajmował, nie miał zmienianej pieluszki no mówię wam koszmar jakiś :-(. Czy Wy też miewacie takie popierniczone sny !!!:no:
Pozdrawiam
 
Carolka ja tez miałam takie głupie sny. Jeden, że moja siostra zajmowała się dzieckiem, a drugi to juz całkiem powalony. Szkoda wogóle o tym pisac. Dziecko było jak nie dziecko. Koszmar jakiś. Nie przejmuj się tym najlepiej.
Ze spaniem ok. Spie nawet za długo. A w dzień dzis na nic nie miałam siły. Może to też przez tą duchotę. No i samopoczucie u mnie kiepskie jak u Martyny.
 
Witam !
Ale cisza na naszym wątku się zrobiła... chyba wszyscy korzystają z ostatnich chwil lata :-).
Ja też dzisiaj wyszłam z domu... chociaż trochę się obawiałam, ale wymyśliliśmy super plan. Samochodem z pod domu pojechaliśmy do planetarium, a potem na obiad do miasta. Wszystko tak wybraliśmy abym z samochodu nie musiała chodzić dalej niż 30 kroków :-D. Mam nadzieję że to nie pogorszy sprawy szyjki... ale na zły humor zadziałao super i znowu mogę leniuchować przez następne dwa tygodnie :-p.
A jak u was weekend?
 
Kochane Listopadowe Mamy!
Podczytuję Was troszkę, z nostalgią i smutkiem. Cieszę sie jednocześni że cieszycie sie swoimi rosnącymi brzuszkami. Moja siostra też była listopadówką ale 26 sierpnia straciła swojego Hubercika w 29/30 tyg ciąży. Paskudna bakteria Listeria spowodowała że maleństwa przedwcześnie urodzonego nie udało się uratować. Trzymam kciuki za Was i wasze maluszki aby szczęśliwie i w pełnym zdrowiu powitały ten świat.
 
reklama
Witam w ten deszczowy poranek!!!
Mamo Emilki, bardzo mi przykro:-(
Ale muszę przyznać, że jak wczoraj przeczytałam tego posta to zaczęłam się martwić i myśleć i całą noc nie mogłam spać, głupie rzeczy sniły mi się:-(Straszne...

No i znowu mamy poniedziałek, cały tydzień przed nami:tak:życzę wszystkim mamusią, aby był udany:tak:A ja zabieram się do roboty.
Buziaczki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry