Witam i ja, nadal w dwupaku, i chyba jeszcze co najmniej kilka dni tak będzie bo nagle od wczoraj polepszyło mi się samopoczucie.Nic nie bolało cały dzień, skurcze leciutkie, takie że już przywykłam i nawet ich nie zauważam.
Ja już po zakupach i spacerze, zaraz się wezmę za obiad, a później mam w planach umyć ostatnie okno, a później M wróci z pracy i tak minie kolejny dzień oczekiwania ;-)
Aneta świetnie że mama jest u Ciebie, bo nie dość że pomoże dużo przy Kubie, będziesz miała spokojną głowę jadąc na porodówkę to jeszcze masz z kim pogadać kiedy Twój M musi wyjść do pracy. Ja zwykle ranki i przedpołudnia spędzam rozmawiając z brzuszkiem :-)
Gabi9 oj żeby tak się dało odpocząć na zapas :-) mnie teraz rozpiera energia i ani mi w głowie plackiem leżeć. Nawet się zastanawiam czy nie zacząć już przygotowań do świąt nie pogotować sobie wszystkiego a potem tylko rozmrożę, bo pewnie masz rację że po urodzeniu będę kombinować jak sobie wygospodarować wolną chwilkę :-)
Tajchi oby skurcze były coraz częstsze.
izka_sz wszystkie mamy czasami gorsze dni,jesteśmy zmęczone dolegliwościami i oczekiwaniem a teraz jeszcze zmieniła się pogoda, więc tym bardziej nastroje siadają, ale na pewno jeszcze w tym miesiącu będziemy szczęśliwymi mami, a to już tak niedługo w obliczu dziewięciu miesięcy.