Jeszcze raz dzięki dziewczyny za podtrzymanie w swojej racji, moja bratowa ma dwójkę dzieci i chyba faktycznie zapomniała jak to jest z tym, ze przy pierwszym mieszkała z rodzicami, więc dziadkowie byli na wyciągnięcie ręki, a jak już zamieszkali oddzielnie, to urodziło się drugie, a dziadkowie nadal byli na rzut beretem. Strasznie mi tylko przykro na brak zrozumienia z jej strony, a najgorsze jest, to, że będzie buntowała przeciwko mnie brata i boję się, że jak się spotkamy, to nie zostawię na niej suchej nitki i będzie obraza do końca życia.
Mała właśnie skończyła dwu godzinne darcie, strasznie musiał ją boleć brzuszek, aż w pewnym momencie sama się popłakałam jak zaczęła wręcz wpadać w histerie i tak sobie pomyślałam, ze jeszcze jedno dziecko by mi się pałętało
A, co oznaczają takie kupki jak taka jednolita maź

, czy, to może być zatwardzenie
aga ja nigdy w życiu nie zostawiłabym dziecka z bratową, po prostu boję się jej głupoty, ale można by ich było wsiąść pod szpic kiedyś, ciekawe jak by wybrnęła moja bratowa, w końcu ja pilnowałam jej córy jak była malutka, bo oni całą noc balowali na weselu i jeszcze poszli spać do swoich rodziców, żeby się wyspać po baletach i ja jakoś nigdy im tego nie wypominałam.
nik_i ja zawsze uważałam, że moja bratowa za szybciej mówi niż myśli:-)
Carol_ka masz rację z ta asertywnością, ja się jej cały czas uczę, ale moja rodzina nie jest przyzwyczajona do odmowy z mojej strony i teraz jest duże zdziwienie
madzik współczuję tych nieprzespanych nocy, ale może spróbuj rady
filifinki, a jak nie zadzwoń do lekarza i poradź się co to może być, że dzidzia tak się wierci w nocy

, moja mała już przesypia od jednego do dwóch karmień w nocy, ale czasem też marudkuje, to oszukuję ją smoczkiem:-)