reklama

Listopad 2008

a u nas jeszcze innaczej. Ogolnie stalej rutyny z moim synkiem to trudno.

Wstajemy roznie tak miedzy 8-10 to zalezy do dnia, ale najczesciej okolo 9 i potem sobie lezymy w lozku i jeszcze Sandra przychodzi i baraszkujemy sobie:-D

potem sie ruszamy, sniadanko, Daniel czesto odlatuje na troche jesli wstal o 8. No i okolo 12 jak marudzi ostro to go ubieram w kombinezon i wystawiam na taras. Zazwyczaj jak juz lezy w wozku to spi:-) i tak minimum 2 godzinki. Wstaje szczesliwy najje sie i dosypia. A pozniej to juz nigdy nie wiadomo:-) przysypia jeszcze ze 2 razy. A zasypia ostatnio o 22. Nie da sie go na sile polozyc, bo jest tak samo z jedzeniem jak nie chce to nie i koniec;-) ale jak juz zasypia na noc, to klade to do wozka jesli jestem na dole, lub do kolyski gdy jestem na gorze w sypialni i on sie wierci, wierci... czasem jak jest mocniej zmeczony to mu smok wypada i trzeba podac i po jakism czasie wiercenie zasypia;-)

ogolnie jesli zje przed spaniem (a ostatnio nie chce i przebudza sie po 40-60 minutach zeby zjesc) to ogolnie je 2 razy. Okolo 3 i o 7 rano. Potem sobie dosypiamy:-)

ale tak jak mowie, nie ma czegos takiego ze z zegarkiem w reku wiem co zaraz nastapi,, wielka tajemnica z tym moim synem:-)
 
reklama
U nas dni są coraz bardziej podobne do siebie:
ok 8 pobudka - przewijamy i bawimy się chwilkę do pierwszego głodu. Póniej cycuś i małą kładę do wyrka i leży chwilkę z tatusiem. ok 10 zaczyna się płacz bo mała głodna ( ostatnio tak jest bo mam coraz mniej pokarmu:-(). Dostaje butle i zasypia tak ok 11 na godzinkę. 12 - budzimy się i bawimy. O 13 butla a po jedzonku( ok 14-14.30) idziemy na spacerek. Wracamy na kolejne karmienie ok 16. Mała zasypia na jakieś 40 min. Od 17 bawimy się a o 18 następuje najfajniejsza część dnia - rozbieram Ninkę do golaska i tak leży i bawi się do 19. 19 kąpiel, butla i na sam koniec jako usypiacz i dopychacz głodu pierś. Mała śpi tak od 21 do 4-5 rano, budzi się na cycusia i dosypia do 8. I tak każdego dnia:tak:

Od kilku dni jest bardziej marudna. Non stop wpycha paluszki do buzi i ślini się jak szalona. Jak pytałam lekarza czy to możliwe, że już jej ząbki idą, powiedział, że nawet 2 miesiące przed mogą być takie objawy...No i smoczek jest be. Jest mistrzynią w pchnięciu smokiem:-D Ostatnio pobiła rekord - z łóżeczka doleciał do naszego łóżka:szok::tak:Nie jest to jakoś daleko, ale sam fakt, że 2 min wcześniej bawiła się nim a nagle znajduję go w łóżku - szok:szok::-D.
 
Zazdroszczę Wam takiego harmonogramu dnia, u mnie podobnie jak u agathe, każdy dzień moze przynieść coś nowego, ale zazwyczaj jest tak, że mała idzie się kapać około 21 (czasem wcześniej, a czasem później, ni ma tak naprawdę stałej pory), po kąpieli kładę ją spać i oczywiście musi sobie jeszcze pogadać z tym, ze nie siedzę z nią, tylko dochodzę jak wypadnie smok i zaczyna się marudzenie i w końcu nagle zasypia:-). W nocy budzi się standardowo 3 razy około 1, później 3-4 i około 6. Pobudka przeważnie jest o 7.30 (chyba, ze o 6 juz nie zasypia tylko zaczyna się jej monolog), jedyny plus, to, to, że zaczyna nawijać makaron na uszu, a nie płacze, tylko, ze jak juz sobie gada, to mnie budzi i koniec snu. Tak o 8 przeważnie wstajemy, bo ja juz nie wyrabiam, szczególnie jej piesków, bo ostatnio nauczyła się piszczeć wzbogacajac swoją mowę o niskie dzwięki, także jest od pochukiwania sowy do piszczenia:szok::-). A, w dzień karmienie standardowo co 2 godzinki, nie ma stałych pór, bo czasem mi zaśnie przed karmieniem i przesypia przedłuzajac karmienie z 2 godz. o np 2,5-3.
A, jak jest pogoda na spacer, to wychodzimy tak około 14-15 na 1,5 do 2 godzinek. Teraz prawie co dziennie mała jeszcze jeździ z tata do dziadków tak około18 i przyjeźdżaja po 20, także juz tylko przytulanko z mamą po rozłące i kapiel:-), a drzemka są, ale róznie i przeważnie takie tylko półgodzinne:-(
lunia może rośnie nam nowa przyszłość sportowa:-)
 
Hej dziewczyny!!!
Dojechałam do Polski cała i zdrowa wbrwe moim obawą pogoda byłą super,troszkę śnieg z deszczem nas złapał w Niemczech ale poza tym to było spoko.
Kacperek też fajnie zniósł podróż,troszkę płąkał o 3 nad ranem i marudził i z tego wszystkiego zrobił 3 razy kupkę,ale było super.:tak::-D
Pozdrawiam Was
 
Dzień dobry dziewczynki:-)
Ale miałam dzisiaj sen :szok:Śniło mi się, że urodziłam drugiego maluszka wszyscy w szpitalu dziwili się jak to możliwe skoro mam w domu dwumiesięczne dziecko:-D
Ja natomiast martwiłam się, że oddałam najmniejsze ciuszki i teraz trzeba będzie szybko kupować:happy:
Ten sen pewnie dlatego, że myślałam, czy chcemy aby Ania miała rodzeństwo. Ja jestem jedynaczką i było mi bardzo dobrze:-)Z drugiej strony chciałabym jeszcze kiedyś przeżyć ciążę i poród:-)No i z decyzją powinnam się pospieszyć, bo mam już prawie 33 lata:dry:
Mała dzisiaj obudziła się w kiepskim humorze i jęczy od rana :baffled:Pewnie niedługo zapakuję ją do wózka i pójdziemy na spacer to będzie spokój. Poza tym muszę kupić prezent mojemu M, bo ma jutro imieniny.
 
Fajny miałaś sen Antila:-D. Ja chciałabym mieć drugie dziecko. Tylko na razie sobie tego nie wyobrażam bo przy tym ledwo wyrabiam. A mojemu M to nawet wsponieć o tym nie mogę. Strasznie jest przewrażliwiony na punkcie malego więc z drugim to by chyba oszalał, mimo że i tak głównie ja się nim zajmuję. Ale i tak co jakiś czas mu przebąkuję że musimy mieć drugie:-D.

A teraz mały usnął. o już nie śpi:baffled:.
No i juz jest u mnie na kolanach. maruda. Dzisiaj mieliśmy beznadziejną noc. Budził się co godzina. Wogóle ostatnio gorzej śpi. Mam nadzieję że mu minie.
 
reklama
U nas dzien wyglada tak:
Budzimy Mikolaja o 7 rano- przewijanie i jedzonko :), potem troche zabawy na macie edukacyjnej, troche w łóżeczku, no i masaż brzuszka (przeciw kolce).
9- 9.45 drzemka, potem też zabawa, masaż.
11.00- karmienie,
ok.11.50- masaż i zmiana pieluchy
12.00-14.15 drzemka (lub dłuuugi spacer) a potem zmiana pieluchy
ok. 14.30 karmienie, potem często spacer
ok 16.00- masaż i zmiana pieluchy
16.30- podanie odrobiny wody przegotowanej lub herbatki (przyzwyczajamy do butelki)
17.45- kapiel
18.15- karmienie
19.00- Mikolaj lezy już w łóżeczku
22.30- szybkie przewijanie i króciutkie karmienie ( ok. 15 minut)

jest przzwyczajony do tego harmonogramu a tak wogóle to polecam książki Giny Ford :)
Oczywiście przez kolki harmonogram się czasem zmienia :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry