reklama

Listopad 2008

Sto lat CHŁOPAKI !!!!

Przepraszam, że tak późno ale moje chłopaki w domu złapały wirusa żołądkowego :-( Stary pół żywy a mały całe szczęście wczoraj ostatni raz wymiotował ale biegunka nadal się utrzymuje no i dzisiaj odmówił jedzenia innego niż cyś. A kilka dni wcześniej postanowiłam powoli zaprzestać karmić. Mały cały dzień maruda, płacz no i wiszenie na cysiu :-( Ale na wieczór 100 ml kaszki zjadł :) więc mam nadzieję, że żołądek tym razem zatrzyma co nieco.
pozdrawiam

 
reklama
Aga oczywiśie Sto latek dla IGORKA przepraszam że dopiero dziś:zawstydzona/y:...
Kochane byłam dzisiaj na spacerku z nowym wózkiem (zapraszam do naszej gaklerii fura dość nietypowa ;-)):happy2:
 
Ostatnia edycja:
Też się nad nim zastanawiałam ale jak mały się nauczył przez słomkę to stwierdziłam, że niebędę już inwestowała w kolejny niekapek tymbardziej że jak go oglądałam to dość dziwny "konstrukcyjnie" ale kto wie...
 
Igorek dziekuje wszystkim za zyczenia.
Niki pojazd fajny:tak:. Nie widzialam nigdzie takich.
A Igorek pije tylko z lyzeczki. Z niekapka wyciagnie najwyzej 10ml. Wogole pije bardzo malo. Moze i ja sprobuje slomki.
 
Cześć dziewczyny . Wszystkim ROCZNIAKOM sto lat :) Ludzie jak ten czas leci.
A my w domu na zwolnieniu, w prawdzie nic wielkiego - zwykła infekcja ale siedzimy w domciu do konca tygodnia. Okazało się że mój Sebastian ma alergie na banany ... Że też wcześniej na to nie wpadłam :sorry2:
Z pleśnią sobie poradziliśmy tylko że teraz mamy w kuchni taki bajzel że szok. W końcu zabieramy się za remont. Skoro z nowym mieszkaniem nic nie wypaliło to nie ma na co czekać. Zrobimy remont tu a za jakiś czas zastanowimy się nad czyms nowym - może jakis domek pod lasem ;-):tak::-D
Zrobiłam sobie kolczyki..... Na stare lata mi się zachciało hehehe, właściwie to Julcia chciała ale postanowiłam najpierw sama sprawdzić jak to jest i dobrze , bo wiem że moje dziecko za chiny nie dałoby sobie przekłuć uszu ( no może jedno ale drugiego na bank nie) . W zasadzie nic specjalnego u nas się nie dzieje, same smutne historie ... W ostatnim czasie zmarło dwóch naszch znajomych , jeden na raka :szok: w wieku 33 lat a drugi w wypadku samochodowym , świerzo po ślubie był , normalnie do tej pory nie mogę w to uwierzyć . A ostatni pogrzeb był mojego dziadka 3 tyg temu - masakra jakaś ..... Ale co ja wam tu bedę o smutkach. Jakis taki nastrój mam na przykre rzeczy dzisiaj. Pozdrawaim wszystkich słonecznie - u nas ślicznie świeci słońce chociaż jest zimno . Buziaki maluchom
 
Idecal oby z końcem roku skończyło się to całe nieszczęście, z karzdej strony jakieś nieszczęścia... u moich przyjaciół podobnie... mam trzy przyjaciółki jedna rozeszła się po 6 latach z chłopakiem i do dziś nierowiązali kwest imieszkaniowej koleś z nia ślub planowała a spotykał się z inną teraz ani jej spłacić niechce ani być spłaconym, z drugą na początku miesiąca na porodówce- poprosiła zebym z nią rodziła, jej synek byl martwy w 20 tc i wywołali poród, widziałam to maleństwo i .... a trzeciej dosłownie całe życie staneło na głowie...
myślałam że to tylko wokół mnie takie fatum ale widzę że zdla więcej osób ten rok jakiś taki nieszczęśliwy... oby z nowym rokiem szczeńście do nas i naszych najbliższych wróciło!!!
Aga fajna z Ciebie dziewczyna:tak: no i podziw dla solenizanta wyczymał w czapeczce;-), a jak tatuś ma więcej czasu dla Was?

nic uciekam do jakoś mnie znów złe myśli ogarneły...
 
Czesc dziewczyny
My juz z powrotem w domku po 2-tyg.pobycie w kraju.Znow trzeba sie przyzwyczajac do codziennosci...echhh
Po powrocie skrzynka pocztowa pelna reklam i rachunkow do placenia:wściekła/y:
Dolaczam sie do zyczen dla maluszkow,ktore obchodzily juz swoj 1 roczek 100 lat!!!
Bylam mile zaskoczona bo przez ten czas mala spotkala tyle ludzi,z rodziny i znajomych i wcale sie nie bala isc do nich na rece,zero placzu,a juz sie martwilam ze bedzie gorzej bo na codzien glownie ze mna przebywa
:-p
Mam juz termin na badania prenatalne (16 list.) i cala ta machina rusza juz z kopa,a nie bardzo mam z kim corke zostawic i pewnie beda ja musiala ze soba brac,chyba ze do tego czasu cos wymysle
:biggrin2:
Za oknem szaro,zimno i trzeba sie nagimnastykowac zeby jakiej jesiennej deprechy nie zlapac
:tak:
To narazie tyle.Musze sie rozkrecic
;-)Pa
 
Witajcie Dziewczyny :-)

Nie pisałam kilka dni, ale nie miałam kiedy.

My już po urodzinach i znów wszystko leci swoim trybem.

Piotrek był trochę marudny na imprezie, ale to głównie ze zmęczenia. No i chyba nie przepada za takimi tłumami. :-(W nocy też odczułam skutki imprezy, bo nie mógł spokojnie spać. :-( No i oboje chodziliśmy przez dwa dni marudni. W niedzielę też mieliśmy gości i znów nocka do d…. Ale dzisiaj spaliśmy już dużo spokojniej i od razu lepiej się czuję. Piotrek też w lepszym nastroju.

Icedal, Niki – współczuję przeżyć i trudnych chwil. Czasem jak się namnoży to oszaleć można. Życzę aby już teraz wszystko szło tylko w dobrym kierunku i już złe i smutne sytuacje się nie zdarzały!!! :tak:

Beabea – czekamy na wieści, kto zamieszkuje Twój brzuszek :tak:

Aga – fajne zdjęcia z urodzin J Niezła z Ciebie Laska!!! :-) A Synek cierpliwy w czapeczce – u nas lądowałaby na ziemi…;-)

Clue – szybkiego powrotu do zdrowia dla Mateuszka i Twojego M!!! Daj znać co u Was!!! :tak::tak::tak:

A co do kubków, to Piotrek pije z niekapka bez problemów. Ale… Sam nie chce trzymać ani butli, ani niekapka!!! Jak Mu dam, to robi kwaśną minę, ręce na bok i koniec. Buuuuu… :confused::eek::-(


Życzę miłego dnia i dużo zdrowia – jak słyszę ile osób choruje, to już mam stracha… Masakra :-(
 
reklama
Witajcie
Moze wreszcie uda mi się coś napisać. Wczoraj Iguch wcisnął jakiś skrót na klawiaturze i widok na ekranie miałam przekręcony, wszystko było bokiem. Ciągle mi przeszkadza. U nas po staremu, tylko strasznie zimno i chodzimy na coraz krótsze spacerki.A tatuś raz jest a raz go nie ma, ale dalej dużo pracuje:-(. Teraz jest:-p.

Icedal, Niki piszecie o takich strasznych tragediach, ja nawet za bardzo myśleć o tym nie mogę. A to chyba taki czas, że takie myśli nas nachodzą.

Icedal jak wykryłaś alergię na banana? Bo Iguś ma ostanio jakieś krostki na nogach i nie wiem od czego. Nic nowego nie je. A tak już było dobrze.:eek:
A kolczyki ja też robiłam na stare lata, bo dopiero na studiach;-).
Niki, Hanuś dzięki za miłe słowa, ale bez przesady.
A co do czapeczki to fakt nie było problemu, a też się bałam. Poza tym wszyscy takie mieliśmy, czego na zdjęciach nie widać niestety.:blink:
Beabea i jak w domu? Super, że mała taka towarzyska.
Hanuś a Piotruś w końcu się przyzwyczai do tłumów.
Dobra lecę, bo M pogania... Dobranoc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry