reklama

Listopad 2008

reklama
Clue kochana 3maj się, ale rozumię że stan mamy stabilny?! Silna z Ciebie kobietka, tylko nie duś wszystkiego w sobie jak będziesz miała potrzebę wygadaj się przyjaciólce mężowi albo tutaj... a my trzymamy kciuki!
Antila ja nie pomogę... jak Ania w żłobku jesteście zadowolone???
Lunia zdrówka dla Ninki!
HAnuś i co opony doszły?
Kasiula nie zazdroszczę nocek:no:
Aga a może 2 pranie pomogłoby, sprawdzałaś???
Bartula ma zapalenie gardła:-( katar kaszel, no i bez antybiotyku się nieobędzie...
 
Witam,
Nina właśnie zasnęła. Straszny jest ten katar:wściekła/y:Tak się biedna męczy...I na dodatek jeszcze zęby idą - koszmar:wściekła/y:
Clue - silna kobieto:tak:trzymam kciuki za mamę:tak:
Niki - zdrówka dla Bartosza:tak:

Moja mała uznała w sobotę, że już czas zacząć samemu chodzić i non stop odpycha pchacz i sama próbuje chodzić. Nie wiem czy to przez chorobę czy taki "wiek", ale zrobiła się strasznie przytulana. Tylko mamusia, całuje mnie cały czas i chce, żeby nosić ją na rączkach. To takie słodkie:tak:
A ja mam strasznegi lenia. Tak mi się nic nie chce...Zaraz małżon wraca z pracy więc zmykam.
Dobrej nocki życzę;-)
 
Witajcie Dziewczyny J

Wczoraj nie pisałam, bo jakoś weny brak, a poza tym nic przez weekend ciekawego się nie działo.

U nas bez zmian. Wczoraj byliśmy na zakupach i mamy fotelik dla Młodego. Wreszcie będzie wszystko widział. J
Mam do Was pytanie, czy Wasze Dzieciaki pokasłują w ciągu dnia?? Piotrek tak od dłuższego czasu ma, jakby czasem się ślinką zakrztusił. Nie jest to żaden kaszel napadowy, czy coś w tym stylu, ale właśnie lekkie pokasływanie. I tak po kilka razy w ciągu dnia. A w nocy nic, a przynajmniej ja nie słyszę. Czasem się zdarzy, ale to są rzadkie przypadki. Napiszcie jak u Was, bo ja się tym oczywiście znów zamartwiam… L

Clue, jak mama?? Tak jak Niki pisze – jak tylko masz gorszą chwilę to pisz – zawsze wesprzemy, a takie wygadanie się naprawdę pomaga!!!

Niki – opony doszły – teraz tylko mój Małżon musi się zająć wymianą J Życzę zdrówka dla Bartusia!!!

Lunia – cieszę się, że się odezwałaś, bo zaczęłam się martwić. L Życzę zdrówka dla Ninki!!! Nie dajcie się katarowi!!! A co do zmiany zachowania, to u nas też jest, ale nie wiem, czy jestem z tego zadowolona. Nie wiem czasem co z Młodym robić, bo On sam nie wie czego chce. Na podłogę nie, do łóżeczka nie, a na rękach nie daję już rady! On waży już prawie 11 kilo, a dla mnie to nie lada ciężar. Piotrek zadowolony, tylko ręką dyryguje gdzie chce iść, a my jak te wielbłądy łazimy po mieszkaniu. Na dłuższą metę, można oszaleć. L

Ksiula – również współczuje nocek. U nas czasem też tak jest – tyle tylko, że Piotrek nie budzi się, a kręci jak na karuzeli – a przy czymś takim też spać się nie da. L

Pozdrawiam!!!
 
Czesc dziewczyny
U nas juz po sobotnich urodzinkach.Od piatku popoludnia wlasciwie nie wychodzilam z kuchni,ale wszystko sie udalo,corka zadowolona ,do tej pory ciesza ja jeszcze nowe zabawki:biggrin2:o dziwo...Balony tez jeszcze wisza po scianach,bo szkoda ich dziurawic...
Jesli chodzi o wiesci z brzuszka to trzeba bedzie jeszcze troche poczekac:sorry2:bo bede wiecej wiedziec w drugiej polowie miesiaca:confused2:
Hanus u nas nie ma takich pokaslywan o jakich piszesz,wiec nie umiem nic doradzic.
Nas katarek wciaz omija,nie wiem czy mi uwierzycie ale wlasciwie mala miala go tylko raz od urodzenia i to niewieki.Niekiedy ma pelny nosek jak poplacze,siorbie wtedy ale za chwile jest spokoj.
A tak a propos daja sobie wasze pociechy czyscic nosy??Ja wtykam malek koleczki do uszu zeby nieraz cos wyciagnac:baffled:ale idzie to coraz gorzej bo mala broni sie juz dosc zdecydowanie przed takimi czynnosciami.
U nas sa juz problemy z otwieraniem szafek i wyciaganiem wszystkiego z szuflad.Pod lawa jest polka a tam gazety i wiecznie sa wywlekane.Donice z kwiatami na podlodze zabezpieczylam ponczochami zeby mi ziemi nie wyciagala.Na razie to dziala.:biggrin2:
 
Cześć dziewczyny.​
My w weekend byliśmy u rodziców. Ciocia przywiozła tort dla Igorka i znowu było święto:-D. Wszyscy przez cały dzień nosili go na rękach. Może przez 10 min był na podłodze:crazy:.
A od wczoraj powrót do rzeczywistości, znowu głównie sami.
Beabea u nas urodzinowe balony turlają się po podłodze już od 2 tygodni.
Ja Ci wierzę że nie mieliście jeszcze katarku bo my też właściwie nie:tak:. Raz miał tylko kaszel. Ale kozy z nosa kiedyś wyjmowałam mu bardzo często. Czsami bywały małe problemy z uzyciem marimera, a teraz jak go widzi to sam nadstawia dziurki żeby mu włożyć:-D. Kiedyś jak nie chciał, to udawałam, że sobie psikam i bardzo go to bawiło.
A z zzabezpieczaniem donic niezły pomysł.
Hanuś Igorek nie pokasłuje. U Piotrusia może być to ślina. Gdyby było to groźne na pewno byś zauważyła.
Lunia super że mała chodzi! A Iguś też jest taki tulaczek i wiem jakie to słodkie:tak:.
Niki 2 raz nie prałam. Zdrówka dla Bartusia.
Clue trzymaj się dzielnie!
Musze kończyć bo Iguch siedzi na biurku i macza ręce w moim piciu!!!!


STO LAT DLA ROCZNIACZKÓW!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Z mamą jak na razie czekam i nie bardzo chce pisać bo się rozkleję a nie mam czasu teraz na to. :-(
Znalazłam taki artykuł w sieci, może Was zainteresuje. Ja chciałam taki wózek kupić ale zdecydowałam się na dużo tańszy bo nie używany jest za dużo. Niebezpieczne wózki, dzieci straciły palce - Najważniejsze informacje - Informacje - portal TVN24.pl - 10.11.2009
Mój też już zaczął chodzić i o zgrozo nauczył się otwierać szuflady z zabezpieczeń :eek:
Hanuś może Piotrusiowi ząbki idą. Mój tak miał i śliną się delikatnie krztusił. Przy okazji się bardzo ślinił i miał katarek.
Beabea mój po ostatnim przeziębieniu nie lubi jakichkolwiek czynności przy nosku ale powoli mu przechodzi.
pozdrawiam
 
witam was zepsul mi sie komp pisze niezeswojego i mam prośbe o link do foum zastrzezonego bo wszystko stracilam z kompa. jeśli mozna to niech ktoras z was mi przyśle tu na forum do prywatnych wiadomości z góry dziekuje. pozdrawiam
 
reklama
Witam!
Urodzinowe buziaczki dla Nicole i Sebastianka:-)
Clue o kurcze ja mam Maclarena zaraz idę sprawdzić te zawiasy:szok:Ostatnio oglądałam w Dzień Dobry TVN program o wózkach i okazało się, że większość dostępnych wózków ma materiały zawierające substancje rakotwórcze:no:
Dzięki za link
Hanuś ja prawie wcwle Ani nie noszę, bo chyba by mi kręgosłup pękł. Ona na szceście chodzi, więc biorę ją za rączkę i idziemy. Poza tym na szcęście potrafi godzinę, albo dłużej sama się bawić.
Izka odszukujesz album rodzinny i tam masz nasz wątek:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry