Witajcie Dziewczyny J
Wczoraj nie pisałam, bo jakoś weny brak, a poza tym nic przez weekend ciekawego się nie działo.
U nas bez zmian. Wczoraj byliśmy na zakupach i mamy fotelik dla Młodego. Wreszcie będzie wszystko widział. J
Mam do Was pytanie, czy Wasze Dzieciaki pokasłują w ciągu dnia?? Piotrek tak od dłuższego czasu ma, jakby czasem się ślinką zakrztusił. Nie jest to żaden kaszel napadowy, czy coś w tym stylu, ale właśnie lekkie pokasływanie. I tak po kilka razy w ciągu dnia. A w nocy nic, a przynajmniej ja nie słyszę. Czasem się zdarzy, ale to są rzadkie przypadki. Napiszcie jak u Was, bo ja się tym oczywiście znów zamartwiam… L
Clue, jak mama?? Tak jak Niki pisze – jak tylko masz gorszą chwilę to pisz – zawsze wesprzemy, a takie wygadanie się naprawdę pomaga!!!
Niki – opony doszły – teraz tylko mój Małżon musi się zająć wymianą J Życzę zdrówka dla Bartusia!!!
Lunia – cieszę się, że się odezwałaś, bo zaczęłam się martwić. L Życzę zdrówka dla Ninki!!! Nie dajcie się katarowi!!! A co do zmiany zachowania, to u nas też jest, ale nie wiem, czy jestem z tego zadowolona. Nie wiem czasem co z Młodym robić, bo On sam nie wie czego chce. Na podłogę nie, do łóżeczka nie, a na rękach nie daję już rady! On waży już prawie 11 kilo, a dla mnie to nie lada ciężar. Piotrek zadowolony, tylko ręką dyryguje gdzie chce iść, a my jak te wielbłądy łazimy po mieszkaniu. Na dłuższą metę, można oszaleć. L
Ksiula – również współczuje nocek. U nas czasem też tak jest – tyle tylko, że Piotrek nie budzi się, a kręci jak na karuzeli – a przy czymś takim też spać się nie da. L
Pozdrawiam!!!