hej
jestem u mojego taty w Polsce w odwiedzinach i dlatego tak malo pisze ostatnio. Poza tym po tej informacji o wypadku zielono_mi to ciezko mi sie tu zaglada:-( czuje fizyczny bol w sercu i do tej pory nie wiedzialam co moge napisac, nadal nie wiem

nie potrafie nic napisac, bo nawet nie jestem w stanie sobie nawet w czesci wyobrazic jak sie teraz czuje cala ich rodzina. Chyba tylko plakac w takiej sytuacji da sie,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, tak ciezko patrzy sie na zdjecie Maksia na czarno bialo:-( nie potrafie sobie pomiescic w glowie, ze przeciez calkiem niedawno rozmawialysmy sobie razem o naszych dzieciach, a teraz jedengo zabraklo, a takze tego w lonie






nawet nie potrafie sobie wyobrazic jutro tego pogrzebu.......... to sie nazywa tragedia
